IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 West Zimmer

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Włochy Południowe
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 28/04/2012

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Sro Maj 16, 2012 2:37 am

Ani myślał ruszać się z miejsca! Ba, zamierzał w dodatku wykonać jakże włoską karę!.
- Zapomnij. - mruknął i oparł się kolanem o klatkę piersiową mężczyzny. Sięgał właśnie po swoje ubrania, które zostawił na podłodze, a gimnastykował się tak, aby Ludwig przypadkiem nie pomyślał o ucieczce...
Zimne kropelki z ciała Romano ściekały powolutku na garnitur przetrzymywanego.
- Jesteś takim cholernie nudnym sukinsynem... Pewnie przez brak towarzystwa, co? - uśmiechnął się zawadiacko i przedstawił jeden z dwóch, małych przedmiotów. Tak to był flamaster... Taki prawdopodobnie niezmywalny. - Zaraz zrobimy z ciebie alfonsa, poczekaj chwilę, tylko dorobię ci wąsa~ - zrymował, śmiejąc się przy tym prawie do łez i koślawo wymalował Niemca. Z dumą obejrzał swoją pracę i zajął się drugą, jakże interesującym rzeczą.... Szminką.
- Teraz każdy pomyśli, że masz dziewczynę! - oznajmił poważnie i wymalował sobie usta. Nim blondyn zaczął wyrazić jakąkolwiek reakcję, Romano zaczął delikatnie muskać jego szyję. Za każdym całusem, zostawiał po sobie czerwony ślad. O to dokładnie mu chodziło.
- Jesteś irytującym, zbyt poważnym pracoholikiem. Nienawidzę takich ludzi wiesz?... - wyszeptał i kontynuował "karę" - Z chęcią bym cię gdzieś tutaj przywiązał, rozebrał i zostawił z otwartymi drzwiami... By później każdy mógł zrobić ci zdjęcie i rozpamiętywać tę jakże żałosną chwilę... - nagle zachwiał się. Położył się na leżącym i zaczął szybciej oddychać - Zmęczyłem się przez ciebie kurna... Idę spać. - uznał i tak już został.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.boso.wloclawek.pl
Włochy Północne
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 48
Join date : 02/05/2012
Age : 157
Skąd : Wenecja~

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Sro Maj 16, 2012 9:04 am

Patrzył z lekką paniką w oczach jak Romano, sam jeden, rzuca się na Niemca. To się skończy źle! Kiedy Ludwig przewrócił się, poczuł, że go puszcza. Ale przez to sam Włoch stracił równowagę i wylądował na tyłku zaraz koło Niemiec. I pijanego Romano. Rozmasowywał obolałe pośladki, patrząc, jak jego brat siada na Ludwigu.
- Ve? Braciszku, co ty wyprawiasz?! Zostaw Niemcy, fratello!
Znowu - kto by go tam słuchał? Do świadomości Roma jego jęki nie docierały. Kucnął i złapał brata za ramiona, jednak został odepchnięty, pewnie nawet nieświadomie, kiedy jego brat sięgał po flamaster.
- Fratello, per favore, przestań!
Znów będąc zignorowanym, już odpuścił. Słysząc zabawny komentarz Romano, zakrył dłonią usta, próbując zagłuszyć śmiech. Jednak widząc szminkę w ręce brata, nieco spoważniał.
- Braciszku, co ty... - nie dokończył, bo braciszek już rozpoczął swoją "karę". Zaniemówił i wpatrywał się w poczynania Roma, a jego policzki oblały się czerwienią. Ale najbardziej zaskakująca była następna czynność Roma i fakt, że chciał spać na Niemcach. Dopiero teraz się nad nim pochylił.
- Braciszku...?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Sro Maj 16, 2012 10:36 am

To wszystko zaczęło mu się coraz bardziej nie podobać, głównie z tego względu że nie wiedział do czego może posunąć się Romano, wręcz czekał na chwilę w której popełni jakiś głupi błąd. Poza tym nie mógł uleżeć na miejscu a był mocno rozgniewany. W jego zachowaniu jednak można było dostrzec zmieszanie i brak jednolitego planu działania, jak zwykle ta dziwna sytuacja zaczęła go mocno przerastać. Ludwig nie miał mocnych nerwów do takich rzeczy, zaczynał się gubić w wydarzeniach.
Przez kolejne kilka sekund słuchał co ma do powiedzenia dość uważnie ale nie przyjmował tego do wiadomości. Mentalnie czuł się coraz gorzej, dyskomfort przysparzał mu stan w jakim był jego przeciwnik. Bardzo mocno zajechało winem jak się tylko pochylił. Chciał jak szybciej się podnieść, tym bardziej jak spostrzegł, że ten wyciąga jakiś cholerny flamaster był już pewny swojej porysowanej facjaty:
Co ten gnojek sobie wyobraża?!
-PRZESTAŃ! ZOSTAW TO! Nie mów tak na mnie i wynoś się....-przez głowę nie przechodziło mu teraz zbyt wiele, priorytetem jednak było się uwolnić. Mimo to czy by od razu zdał się na myśl, że to wszystko daremne? Chyba nie, szczególnie że przeszły go ciarki jak tylko bardziej się zbliżył. Skrzywił się i próbował wszystkiego by tylko nie dać się wymalować, szkoda że i to nie poszło pomyślnie. Reagował zbyt gwałtownie i nie precyzyjnie. Jednak najgorsze miało dopiero nadejść.....
Kolejna sytuacja przyprawiła go już ból głowy, serce zaczęło mu bić jak na zawał i chyba zapomniał co się dzieje dookoła. W tyle było słychać tylko spazmy Veneciano na, które od dłuższego czasu nie zwracał uwagi. Przez tę chwilę starał się zweryfikować coś więcej w tle ale w mózgu przepaliły mu się obwody. Spoglądał jak ślepiec i to wszystko przez otępienie zmysłów. Wzdrygną się niemiłosiernie i znieruchomiał ze wstydu, bo pewnie na twarzy był już wyjątkowo czerwony. Dokładnie przez tę chwilę nie mógł wydusić z siebie słowa. Przeleciał wzrokiem pokój w poszukiwaniu pomocy a gdy na trafił na Włocha wyjąkał coś niezbyt zrozumiale. Dopiero po kilku sekundach zrozumiał kilka ostatnich zdań:
-COŚ POWIEDZIAŁ!? -jego głos chyba nie zabrzmiał najlepiej w każdym bądź razie starał się być równie surowy jak na początku.

_________________
Źle, źle zawsze i wszędzie
Ta nić czarna się przędzie:
Ona za mną, przede mną i przy mnie,
Ona w każdym oddechu,
Ona w każdym uśmiechu,
Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie...

*
Nie rozerwę, bo silna,
Może święta, choć mylna,
Może nie chcę rozerwać tej wstążki;
Ale wszędzie - o! wszędzie,
Gdzie ja będę, ta będzie (...)


Darkness Incarnate
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Włochy Południowe
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 28/04/2012

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Czw Maj 17, 2012 4:31 am

- Ależ ty się zawstydziłeś! Tylko nie padnij mi na zawał! - oparł się na łokciach i przyjrzał twarzy Niemiec. - Sekretarka z wąsikiem ~- parsknął śmiechem i puścił blondyna. Rozbawiony przekręcił się na plecy i złapał za brzuch. - Hej Ludwig! Jakiej jesteś orientacji? - zapytał z uśmiechem - Pytam się, bo ci stoi. - oznajmił bez żadnych krępacji. - Może dlatego nie masz dziewczyny! Ty zwyczajnie wolisz chłopców! - uświadomił wszystkim i znów przekręcił się na brzuch - To dlatego chciałeś, aby Feliciano się do ciebie dołączył!... Jełopie ziemniaczany! Przejrzałem twój plan... Ale możesz już o nim zapomnieć! Brata ci nie oddam. - ostatnie zdanie wyszeptał tylko do Ludwiga, po czym delikatnie otarł się z nim policzkami.
- Koniec tego! Feliciano! Daj mi swoją poduszkę! Idę spać! - zdążył powiedzieć, przymknął oczy i zasnął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.boso.wloclawek.pl
Włochy Północne
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 48
Join date : 02/05/2012
Age : 157
Skąd : Wenecja~

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Czw Maj 17, 2012 6:54 am

Patrzył. Już nic więcej mu nie przychodziło do głowy, po prostu patrzył na wyczyny Romano, a jego policzki zrobiły się czerwoniutkie. Wiedział, że to się źle skończy, po prostu wiedział. Z przestrachem zerkał na twarz Ludwiga, bojąc się jego zdenerwowania. Kiedy zamiast tego widział szok na twarzy Niemca i barwę dorodnego pomidorka na policzkach, poczuł zmieszanie. Chociaż nadal bał się, co będzie, kiedy Niemcy zdoła się uwolnić spod jego brata. Tak, to go przerażało... Jego strach się nasilił, kiedy usłyszał złośliwe komentarze Roma.
- Bra... Braciszku, przestań już, per favore! Będziesz miał jeszcze większe kłopoty!
No tak. Przypomniał sobie, że nikt go tu nie słucha. Ale dedukcja Romano o powodzie, dla którego Niemcy chciał Włocha za sojusznika spowodowała u niego lekki szok.
- Fratello, o czym ty mówisz?!
Odpowiedzi się nie doczekał, bo jego brat już zdążył zażądać poduszki i zasnąć. Przysunął się do śpiącego Roma.
- Ve? Braciszku... - i nagle uświadomił sobie, że został sam ze wściekłymi Niemcami. Podniósł przestraszone oczęta na Ludwiga.
- N... Niemcy? - wydusił z przestrachem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Czw Maj 17, 2012 8:35 am

Nieco zszokowany wiele by dałby się zapaść teraz pod ziemię. A jak nie to choćby zamknąć gdzieś i ochłonąć. Stanowczo za mało nad sobą panował jednak to nie do końca zależne od niego. Do tego jak na złość zbyt często mu się przytrafiało. Za jakie grzechy zawsze ktoś go w taki perfidny sposób prowokuje?! Chyba nie czuł się najlepiej.......
Jedno kolejne pytanie i stwierdzenie chyba mocno pomieszało mu w głowie. Tym razem otumanienie już mu nie pomogło się uspokoić. Takie coś doprowadzało go do względnej furii - było tylko gorzej:
-CO ZA GŁUPIE PYT-? -zaczął ujadając wściekle jednym silnym ruchem chwycił Romano za kark i zrzucił z siebie by jak najszybciej móc się od niego oderwać, jakże zależało mu teraz na czasie:
-TY SOBIE CHYBA ŻARTUJESZ..........?!
DO TEGO SAM SIĘ NA MNIE RZUCASZ CHOLERNY MAKARONIARZU!

Nie czekając dłużej podniusł się nadal mocno czerwony. Był tak wściekły, że nie wiedział co się dookoła dzieje, może nawet nie chciał. Szybkim krokiem zamierzał wymaszerować z tego zgliszcza własnej siedziby choćby nawet do łazienki byle by najdalej od nich!
Przewrócił oczyma i nie zwracając uwagi na drogę wlazł prosto w Felicjano, który był daleko poza jego linią horyzontu.

_________________
Źle, źle zawsze i wszędzie
Ta nić czarna się przędzie:
Ona za mną, przede mną i przy mnie,
Ona w każdym oddechu,
Ona w każdym uśmiechu,
Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie...

*
Nie rozerwę, bo silna,
Może święta, choć mylna,
Może nie chcę rozerwać tej wstążki;
Ale wszędzie - o! wszędzie,
Gdzie ja będę, ta będzie (...)


Darkness Incarnate
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Włochy Północne
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 48
Join date : 02/05/2012
Age : 157
Skąd : Wenecja~

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Pią Maj 18, 2012 3:10 am

- N... Niemcy? - patrzył na wściekłego Ludwiga ze strachem w oczach. Dobrze wiedział, że to nie skończy się dobrze. Odruchowo zasłonił sobą śpiącego i pijanego brata. Z przerażeniem stwierdził, że Niemiec ruszył na nich. Prosto na niego. Krzyknął, choć przypominało to bardziej pisk, i przewrócił się na Romano, czując podeszwy ciężkich butów Ludwiga na swoim ciele. Niechcący wbił łokieć w brzuch Roma.
- N...Niemcy! - pisnął zapłakany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Włochy Południowe
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 28/04/2012

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Pią Maj 18, 2012 5:51 am

Stęknął, czując łokieć, wgniatający się w jego brzuch.
- Kurnaaa - kaszlnął i natychmiast przeturlał się dalej. Ludwig wybuchł.
Światło dochodzące z latarni z dworu, pozwoliło mu dostrzec, jak ten unosi głowę i spogląda w niego. Uchwycił chłodne, beznamiętne spojrzenie błękitnych oczu. Przez chwilę wydawało mu się, że błysnęła w nich iskierka rozbawienia. A potem Niemiec mocniej przygniótł Feliciano.
Zasnuty mgiełką otępienia, natychmiast dźwignął się na nogi. Pogrążony w swoistym letargu umysł powoli rejestrował kolejne zmiany.
Łzy. Feliciano. But. Ludwig.
Romano niemal zachłysnął się własnym oddechem. Czym prędzej rzucił w atakującego, pierwszym, lepszym przedmiotem, jaki zdołał znaleźć. Mała zapalniczka trafiła prosto w skroń mężczyzny.
- Zostaw go... - wypowiedział groźnym tonem. -Atakuj mnie... Ale go zostaw w spokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.boso.wloclawek.pl
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Pią Maj 18, 2012 1:06 pm

Wpakował się centralnie z młodszego z braci. I kto by pomyślał, że ci włosi się tak cholernie plączą pod nogami?!
Mógł go równie dobrze teraz wyobijać ale zatrzymał się nagle i próbował zrozumieć co się dzieje. Nim jednak zrobił cokolwiek oberwał już od Romano zapalniczką w głowę zamroczyło go na sekundę i wybiło z uprzedniego myślenia.
Przecież nie chciał zrobić nic złego a jedynie porządnie przestraszyć i wywalić a wyglądał na chociażby oprawcę.
Furia ciężko mu przechodziła więc gapił się w nich jakiś czas trochę otumaniony. Chyba tak naprawdę nie zdawał sobie sprawy, że to za daleko zaszło. Umiejętność przewidywania go zawiodła i już dość mocno odzwyczaił się od takiego "nieznośnego towarzystwa"
Jest podobnie jak za czasów wojny...
Zmierzył wzrokiem Felicjano i wysłuchując się w te rzewne skomlenie, bo on równie dobrze mógłby się teraz zapłakać na śmierć. Odsunął się nieco w końcu staranował go zupełnie przypadkowo. Już dość zdekoncentrowany postanowił w końcu odwołać się do rozsądku:
-Nie zamierzam wam nic robić. Rozumiecie? cholera....-warknął nieco trochę spokojniej mimo tego oddychał z ciężkim zdenerwowaniem, trochę się męczył sam ze sobą:
-JEDNAK to nie zmienia faktu, że jestem wściekły. JUŻ DOŚĆ ZAMIESZANIA ZROBILIŚCIE!

_________________
Źle, źle zawsze i wszędzie
Ta nić czarna się przędzie:
Ona za mną, przede mną i przy mnie,
Ona w każdym oddechu,
Ona w każdym uśmiechu,
Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie...

*
Nie rozerwę, bo silna,
Może święta, choć mylna,
Może nie chcę rozerwać tej wstążki;
Ale wszędzie - o! wszędzie,
Gdzie ja będę, ta będzie (...)


Darkness Incarnate
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Włochy Północne
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 48
Join date : 02/05/2012
Age : 157
Skąd : Wenecja~

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Sob Maj 19, 2012 8:45 am

Nieco otumaniony patrzył na broniącego go braciszka. Cóż, to było całkiem urocze ze strony Romano. Ale złość Ludwiga - nie. To nie było urocze. Ani siniaki, jakie mu narobił na ciele, tratując go. Deklaracja Niemiec, że nie chce zrobić im krzywdy, jakoś do tej sytuacji nie pasowała... Włocha zaczął się obawiać o stan zdrowia, w jakim się znajdą z braciszkiem, jeśli ten coś jeszcze przeskrobie. Nagły wrzask Niemiec przestraszył go na tyle, żeby utwierdzić go w przekonaniu, że cali i zdrowi z tego nie wyjdą. Schował się za Roma. Jednak nagle poczuł, że traci w nim oparcie. No tak, przecież Romano jest pijany, a co za tym idzie, trudniej mu utrzymać równowagę. Nim się obejrzał, oboje leżeli na podłodze.
- Uuuu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Włochy Południowe
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 28/04/2012

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Wto Maj 22, 2012 2:29 am

Wszystkie zmiany, docierały do niego z kilkukrotnym opóźnieniem. W jednej chwili Niemcy zaczął coś krzyczeć, w drugiej Feliciano jakimś sposobem uciekł od kata, a w trzeciej, leżał na podłodze, z częścią garderoby Ludwiga...
- Kurnaa... - mruknął niezadowolenie i puścił ciemne spodnie...- Uważaj trochę ciapo - oznajmił do brata, wstał i otrzepał się z pyłku, a następnie spojrzał na blondyna.
- Zadowolony kurna? Cieszysz się, że poobijałeś Feliciano? O to ci chodziło? - syknął i zachwiał się. Tym razem złapał się za garnitur Niemca, dzięki czemu nie poddał się upadkowi.
- To twoja wina kurna! - krzyknął i natychmiast się odczepił. - Feliciano! Zbieraj się! Nie mam zamiaru zostawać tu i ryzykować zdrowiem! Dziś zanocujemy w pokoju tego jełopa!... Nie jęcz! Idziemy!...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.boso.wloclawek.pl
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Sro Maj 23, 2012 2:10 am

Tak trochę ich jednak poobijał i nawet nie zwrócił uwagi. Na jego silę i wzrost niedosadnie się zmęczył poza tym nawet zdenerwowanie nie do końca dało mu władze nad tym co robi. Uspokoił się mentalnie, mimo iż z mocno nadszarpniętym wstydem zaczynał bardzo powoli dochodzić do logiki myślenia.
Postanowił odpuścić, jednak pewnie złość wróci gdy tylko zacznie tu od nowa sprzątać. Słowa Romano jednak zrobiły na nim dość duże wrażenie szczególnie, że często właśnie robił coś czego nie chciał. Chyba poczuł wyrzuty sumienia odnośnie tych absolutnie nie chcianych przez niego okaleczeń. Był po prostu trochę nie ostrożny i jak zwykle za bardzo się rzucał:
-Nein... ja nie chciałem...-zawahał się spoglądając po nich przytłumionym spojrzeniem, wyrównał oddech i pod napływam chwili mruknął:
-Entschuldigung, poniosło mnie...
Odsunął się trochę i poprawił mocno pogiętą marynarkę, poczuł się nieswojo.

_________________
Źle, źle zawsze i wszędzie
Ta nić czarna się przędzie:
Ona za mną, przede mną i przy mnie,
Ona w każdym oddechu,
Ona w każdym uśmiechu,
Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie...

*
Nie rozerwę, bo silna,
Może święta, choć mylna,
Może nie chcę rozerwać tej wstążki;
Ale wszędzie - o! wszędzie,
Gdzie ja będę, ta będzie (...)


Darkness Incarnate
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Włochy Północne
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 48
Join date : 02/05/2012
Age : 157
Skąd : Wenecja~

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Czw Maj 24, 2012 4:02 am

Otumaniony, przez chwilę nie był pewien, co on właściwie robi na podłodze. Braciszek klął, narzekał na niego i znów prowokował Ludwiga. Włoch usiadł na podłodze, przestraszony. Czuł ból w miejscach, gdzie jego skóra w niezbyt miły sposób spotkała się z butami Niemiec. Zajęczał i zdał sobie sprawę, że Roma przestał krzyczeć do Niemca, a zaczął do niego.
- Ve? Fratello, dokąd chcesz iść? - powoli zebrał się z ziemi. Zaczął się zastanawiać, który pokój Romano wybierze. Skoro myśli, że pokój Ludwiga to jego pokój... Nagle usłyszał, że Niemcy ich przeprasza. Więc się uspokoił? Chociaż jedna dobra wiadomość! Popatrzył na Niemca i uśmiechnął się lekko, przezwyciężając grymas bólu. Po tych przeprosinach nie mógłby się na niego gniewać. Z resztą, czy on w ogóle był w stanie gniewać się na kogokolwiek?
- Nie przejmuj się, Niemcy - miał nadzieję, że tego akurat braciszek nie usłyszał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Włochy Południowe
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 28/04/2012

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Pią Cze 01, 2012 7:46 am

Zażenowany ostatni raz spojrzał w stronę Niemca. Jak on mógł ich tak potraktować? Dlaczego zniszczył im pokój? Co było tego motywem?
Chwiejąc się na wszystkie kierunki, złapał brata za nadgarstek i pociągnął za sobą.
- Tylko za nami nie idź, kurna! – ostrzegł poważnym, tonem i wyszedł wraz z Feliciano. Ludwig został sam. Otoczony przez panujący chaos, pozbawiony pary bokserek… To wina Niemca!

Więc? Kto teraz zaprosi pijanego Romano do pokoju? =w=
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.boso.wloclawek.pl
Sponsored content




PisanieTemat: Re: West Zimmer   

Powrót do góry Go down
 
West Zimmer
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 ::  :: D y r e k c j a :: Pokoje personelu-
Skocz do: