IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 West Zimmer

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: West Zimmer   Nie Gru 04, 2011 11:38 am

Pokój Niemca nie był zbyt duży ani także i zbyt mały. Schludny, czysty a każda niepożądana rzecz musiała mieć bezprecedensowo swoje miejsce.
Ściany w kolorze zbielałego szafiru koligowały jeszcze z zaciemnionym roletą oknem korząc klimat swoistego półmroku jako, że nie lubił się dekoncentrować zdarzeniami na ulicy.
Co do wystroju był raczej minimalistą, nie zagracał kątów tym co było mu zbyteczne ani nie obklejał ścian co uważał za bezsens, jedynie nad biurkiem zawiesił kalendarz a tuż nad nim zegar z kukułką. Łóżko stało po lewej stronie, tuż obok niewielka szafka z postawioną na niej ugiętą do środka lampką. Kawałek od okna przy centralnej ścianie stało biurko rozkładane, na nim: laptop 15", jeszcze jedna lampka, sterta książek równo poukładanych, przybornik, duże słuchawki oraz kilka notatników.
Od prawej kolejno komoda i kilku piętrowa półka z książkami, która jako, że uwielbiał czytać była wręcz po brzegi zapełniona.
Można się było dopatrzyć jeszcze kilku rzeczy jednak on sam wolał raczej zachować to dla siebie..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Włochy Południowe
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 28/04/2012

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Pon Maj 07, 2012 5:10 am

Wparował do środka bez pukania, bez żadnego uprzedzenia. Pijany upierał się z braciszkiem, że ten pokój należy do niego. - Cholera jasssna co za porządki? Pokojówki sobie dziś nie oszczędzały . - wymamrotał i przewrócił się prosto na łóżko. -Wyrko mi zmniejszyli? Co jest?! - wstał, chwiejąc się we wszystkie strony. - Laptop?... - zaciekawiony podniósł ciężki komputer i zaczął podrzucać. - Zobacz Feliciano, dostałem prezent. - zdążył powiedzieć i upuścił przedmiot. - ... To wina Ludwiga! - oprzytomniał i popędził w kąt, tak, żeby zwymiotować...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.boso.wloclawek.pl
Włochy Północne
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 48
Join date : 02/05/2012
Age : 157
Skąd : Wenecja~

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Pon Maj 07, 2012 5:21 am

Z pewną dozą nieśmiałości przekroczył próg pokoju należącego do jakże ważnej osobistości w tym hotelu, z przestrachem oglądając wyczyny brata.
- Braciszku, ale to naprawdę nie twój pokój! Per favore, chodźmy stąd...
Jednak widząc, że Romano już zaczął dzieło zniszczenia, jęknął głośno.
- Braciszku, to komputer Niem... - więcej powiedzieć nie zdążył. A widząc zieloną twarz brata i to, dokąd biegnie, sam do niego podbiegł i chwycił za ramiona.
- Fratello, per favore, przynajmniej idź do łazienki!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Włochy Południowe
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 28/04/2012

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Pon Maj 07, 2012 5:50 am

- Hę!? - wykrztusił złapany. - NON, NON! Okradli mi pokój i zastąpili jakimiś gratami i książkami! Nie wyjdę stąd bez żadnego wyjaśnienia, kto się tego dopuścił kurna! - wykrzyczał nieskładnie i wszedł pod biurko. - Co to?... - ciekawski sięgnął w wąską szczelinę i wyjął... - To stringi cholera jasna?! - wrzasnął i momentalnie uciekł do drzwi. - Przecież dziewczyny zabierały ze sobą majtki!... Znaczy... U mnie nie bywały żadne dziewczyny! - nie dość, że był już różowy od alkoholu, to teraz przypominał pomidora, ze wstydu. - Ktoś mi to pewnie podrzucił kurnaa! - warknął i sięgnął po pierwszą lepszą książkę. Pijany, bardzo próbował rzucić w krwistoczerwoną bieliznę... No ale... Ucierpiał na tym (szczęśliwie) tylko wiszący zegar z kukułką... Z którego nie zostało prawie nic. Lepiej schować co czerwone....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.boso.wloclawek.pl
Włochy Północne
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 48
Join date : 02/05/2012
Age : 157
Skąd : Wenecja~

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Pon Maj 07, 2012 6:11 am

Patrzył na chaos powodowany obecnością jego brata i załamywał się w duchu. Powolutku ogarniała go panika, gdy Romano wpełzł pod biurko Niemiec i znalazł tam to, czego nie powinien.
- Braciszku, spokojnie! To nie jest twoje, to Niemiec!
Dopadł wreszcie brata przy drzwiach, próbując przemówić mu do rozsądku, utopionego w alkoholu. Jednak, mimo że zawstydzony Romano wyglądał uroczo, dźwięk, z którym książka powitała zegar z kukułką bynajmniej uroczy nie był.
- Braciszkuu! Per favore, nie tak głośno! Więcej ci nie pozwolę wypić tyle wina. Spokojnie, zabiorę cię do twojego pokoju... - Puścił mimo uszu uwagę o dziewczynach. Zapyta, kiedy Roma wytrzeźwieje. Ale czy uspokojenie pijanego brata, będącego w pokoju sekretarki, bez zwracania na siebie uwagi osób z zewnątrz jest możliwe...?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Włochy Południowe
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 28/04/2012

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Pon Maj 07, 2012 6:40 am

- Jakiego mojego pokoju?! Jestem w nim che palle! Non mi rompere il cazzo. Winowajca pewnie jest w tym pokoju! - rozejrzał się wokół pustego, zdemolowanego pomieszczenia i zaczął wspinać się na regał z książkami. - Ukryję się tam kurna... Wtedy... W najmniej odpowiednim momencie... - biedak już knuł plan przyłapania, kiedy nagle, noga mu się osunęła i wraz z najlżejszymi książkami oraz notesami upadł na ziemię. - MEEERDAAA! - zawył kiedy gruby segregator upadł mu prosto na brzuch. Poszkodowany zaczął zwijać się z bólu, cicho bluzgając pod nosem. Z oczu Włocha poleciały małe łezki. - To wina Ludwiga... Kurna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.boso.wloclawek.pl
Włochy Północne
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 48
Join date : 02/05/2012
Age : 157
Skąd : Wenecja~

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Pon Maj 07, 2012 7:10 am

- Fratello, nie tak głośno! Uspokój się, per favore!
Zaczęła go ogarniać prawdziwa panika, gdy Romano zaczął wspinać się na regał. Ale jak młodszy, słabiutki braciszek może powstrzymać pijanego Włocha?
- Braciszku, zejdź stamtąd! Proszę cię!
On sam miał już łezki w oczach. Z bezradności i ze strachu. A gdy widział, jak Romano spada z regału i jeszcze dostaje segregatorem, był już przerażony.
- Bra... Braciszku!! Jesteś cały?!
Podbiegł do brata, zwijającego się na podłodze. I co tu teraz zrobić?
- Fratello, nic ci nie jest? Zrobiłeś sobie coś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Włochy Południowe
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 28/04/2012

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Pon Maj 07, 2012 8:25 am

- Mój brzuch... - stęknął i zaczął się turlać po całym pokoju.- Puttana Eva... Niedobrze mi. - wypowiedział i zwymiotował na łóżko. - Człowiek, który to zrobił, niech już trzęsie portkami... Moja złość objawi się w... W... - nie dokończył, ponieważ zapomniał. Jego uwagę przykuła mała komoda. - Idę spać, obudź mnie na siestę. - skołowany podszedł do szafki i otworzył pierwszą szufladę. - Ubrania mi porozciągali w pralni! Patrz jakie wooory! - zaprezentował zwykłe dresowe spodnie i zaczął nimi wymachiwać w powietrzu. - No! Przebiorę się, nie będę z tobą spał nago! Wystarczy, że ty śpisz bez ubrań. - zaśmiał się i zaczął rozbierać. Po paru bolesnych próbach udało mu się zdjąć wszystko, do bielizny, więc zaczął przymierzać się do włożenia za dużych spodni. - Merrdaa! Co z tymi spodniami?! Zepsuły się czy jak?! - po wielu zmaganiach udało się! Włoch, dumny z siebie, położył się na biurku, spychając wszystko co na nim było i zaczął szukać kołdry. - Incacarsene! Śpię tak! - naburmuszony skulił się i pijanym wzrokiem zaczął przyglądać bratu. - Ty nie śpisz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.boso.wloclawek.pl
Włochy Północne
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 48
Join date : 02/05/2012
Age : 157
Skąd : Wenecja~

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Pon Maj 07, 2012 8:52 am

Zaniepokojony przyglądał się, jak jego brat wije się po pokoju. Jednak dopiero, kiedy Romano zabrudził łóżko Niemiec, postanowił interweniować.
- Braciszku, błagam, idź przynajmniej do łazienki! Uu... Fratello, nie brudź łóżka Niemiec!
Jednak gdy jego pojękiwania skutków nie przynosiły, podszedł do brata, który już zdążył się dobrać do komody.
- Braciszku, ale to nie twoje.... - zaczął, ale widząc, jak zabawnie wyglądają nieudolne próby włożenia spodni Niemiec na zgrabny tyłek brata, już go z tymi spodniami zostawił. Może i nie powinien, ale w tej sytuacji był bezsilny. Dopiero widząc, jakie "łóżko" wybrał sobie Romano, zdecydował, że pora coś z tym zrobić.
- Braciszku, ale tu będziesz spał? Chodź ze mną, zabiorę cię do łóżka. Per favore, zejdź stąd!
Delikatnie potrząsnął braciszkiem, mając nadzieje, że to podziała. Na biurku Niemiec się raczej nie wyśpi...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Włochy Południowe
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 28/04/2012

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Wto Maj 08, 2012 3:36 am

- Ja cię zabiorę do łóżka! - uznał i momentalnie usiadł. Przyciągnął do siebie braciszka, a następnie położył go na sobie. - Robisz mi dzisiaj za kołdrę gówniarzu. - uznał i wtulił się. Po chwili jednak oprzytomniał. - NON! Nie mogę spać! Muszę czekać na tego, który zrujnował mi pokój! - pośpiesznie wstał, przez co zderzył się głową z Feliciano. Chcąc utrzymać równowagę złapał za zaciągniętą roletę, którą całą rozwinął i porwał. - A! A co to za śmieć? - przyjrzał się niespokojnie zasłonie, a następnie włożył ją do małej szafki, tuż obok łóżka. - Ty nie uwierzysz! W śmietniku zostawili mi jakieś porno! - wskazał na zawartość na wąskich półkach - Do śmieci z tyyym! - dzielnie podniósł mebel i z całej siły wyrzucił go przez zamknięte okno. - Cicho!... Słyszałeś? Chyba ktoś pukał w szybę... - ucichł na moment, a następnie podszedł do Włocha i oparł się palcem o jego pierś - Jeśli będzie chciał zaatakować, ten... No... Ten ktoś, obronię cię... - zdążył powiedzieć i spadły mu spodnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.boso.wloclawek.pl
Włochy Północne
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 48
Join date : 02/05/2012
Age : 157
Skąd : Wenecja~

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Wto Maj 08, 2012 4:06 am

- Ve!
Przestraszył się nagłego zrywu brata. Ze skołowaną moną pozwolił się przyciągnąć przez brata. Tylko poczuł się troszkę dziwnie, robiąc za jego kołdrę.
- Fra... Fratello... - zaczął, ale nim zdążył zaprotestować, Romano zdążył już zmienić zdanie. Zajęczał głośno, zderzając się z jego głową. Wylądował na ziemi, podczas gdy Romano darł zasłonę Niemiec.
- Braciszku, proszę! Nie niszcz tego, to nie twoje... - jednak najgorsze dopiero miało nadejść, ponieważ szafka z zawartością przeznaczoną dla dorosłych została przez Roma zauważona. Włoch patrzył z przestrachem, jak jego brat skutecznie się jej pozbywa, podobnie jak szyby w oknie. Podniósł się do pionu.
- Braciszku, błagam! To był mebel Niemiec! - szybko został uciszony. Deklaracja brata, że go obroni przed wyimaginowanym napastnikiem może i była miła. Jednak w momencie, kiedy zbyt duże spodnie, należące do Ludwiga, poddały się prawom grawitacji i wylądowały na ziemi, już nie wytrzymał. Zakrył dłońmi usta i dał upust własnemu śmiechowi, który już dawno chciał się wydostać na zewnątrz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Włochy Południowe
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 28/04/2012

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Wto Maj 08, 2012 5:21 am

Przez chwilę zastanawiał się, co doprowadziło jego brata do śmiechu. Skołowany podreptał, już bez spodni do swoich ubrań i wyjął z nich pewien przedmiot... - Idę się kąpać fratello! Krzycz jakby się coś działo! - oznajmił nieco za głośno i dumnie wszedł do łazienki. W środku panowała wręcz sterylna czystość. Wszystko miało swoje miejsce... Gorzej niż w szpitalu.
Pijany otworzył kabinę i odkręcił gorącą wodę. Kiedy wszedł do środka poparzył się i zaczął krzyczeć. W obronie wyrwał zawór i uciekł przed lejącym się wrzątkiem. Zamknął za sobą zasuwane drzwiczki i udał, że to wina Ludwiga. Jak zwykle! - Nikt nie przyszedł Feliciaaano? - zawołał malując sobie usta różową szminką. Tak. To ten dziwny przedmiot wyciągnął z ciuchów. - Jestem taki zajebisty~ - dowartościował się i ucałował lustro, a przy odbitych usteczkach dopisał numer telefonu brata. Woda lała się i lała, ręcznik, który jeszcze niedawno wisiał przy kabinie, teraz służył jako korek do brodzika. Pomieszczenie powoli przepełniała woda. Mokry Włoch owinął się ostatnim suchym ręcznikiem i z gracją opuścił łazienkę. - Jestem zajebisty, nie? - pewny siebie położył ręce na biodrach i uniósł wysoko głowę. Gdyby się teraz widział... Umalowany babską szminką, mory, w samym ręczniku, w tle tryskająca woda z prysznica... Nagle coś zabuczało w kabinie i pewna część poleciała z ogromną prędkością, prosto na umalowane zwierciadło. Szczęśliwie nie zbiło się. Może tam popękało w paru miejscach.... Ale to nie ważne!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.boso.wloclawek.pl
Włochy Północne
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 48
Join date : 02/05/2012
Age : 157
Skąd : Wenecja~

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Wto Maj 08, 2012 5:58 am

Opanował atak śmiechu dopiero, kiedy jego brat, wymagający aktualnie szczególnej opieki pomaszerował do łazienki.
- Braciszku, a może iść z tobą? - niecodzienna propozycja, ale, według Włocha, w obecnej sytuacji jak najbardziej na miejscu. Gdyby nie to, że Roma już zdążył zniknąć w łazience sam. Przycupnął pod drzwiami łazienki i nasłuchiwał, co jeszcze jego brat zepsuje. Oczywiście, długo czekać nie musiał. Aż podskoczył, usłyszawszy krzyk Romano. Zapukał energicznie.
- Braciszku, nic cie nie jest?! - albo zagłuszyła go woda, albo do przyćmionej alkoholem świadomości brata nie dotarł jego głos, bo zamiast odpowiedzi, dostał tylko pytanie, czy nikt nie przyszedł. Tego by tylko brakowało! Ciekawe jak on wytłumaczy to wszystko Niemcom, kiedy ten wróci do pokoju...
- Nikogo nie ma! Fratello, co ty tam robisz?!
Nagle dostał drzwiami w nos. Jęknął głośno, a w jego oczkach znów zawitały łzy. Ale... Widok brata był zdecydowanie gorszy! Włoszek patrzył dobrą chwilę na zjawisko, jakim był w tej chwili Roma, szeroko otwartymi oczami.
- Fratello...? Dlaczego masz szminkę na ustach? I jesteś cały mokry, przeziębisz się!
Jednak niezbyt miły dźwięk wybudził go z otępienia. Wparował do łazienki i złapał się za głowę.
- Braciszku, coś ty tu narobił?! Wszędzie pełno wody! Um... Czy na lustrze jest szminka?
Tyle napsuć w tak krótkim czasie - chyba tylko Romano tak potrafi.
- Braciszku, więcej nie dam ci wina! Chodźmy stąd, zanim coś jeszcze zniszczysz, per favore!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Włochy Południowe
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 28/04/2012

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Wto Maj 08, 2012 7:05 am

- NNNOONN! Będę czekał na tego kto rozwalił mi pokój! - oznajmił, bujając się we wszystkie strony. - Ty też się wykąp! Nie będziesz spał ze mną w ubraniach! - oburzył się i podreptał do komody, w poszukiwaniu suchej bielizny. - Jeśli będziesz miał jakieś problemy z wodą, zawołaj mnie! - skołowany zaczął wyciągać i niechlujnie rzucać idealnie złożone ubrania. To za duże, to też... To rozciągnięte... - O jest!! - zadowolony wcisnął na siebie luźne bokserki i zlustrował brata naćpanym wzrokiem. - Ty jeszcze ubrany? Mam pomóc ci się rozebrać kurna? - lekko zdenerwowany podszedł do Włocha i zaczął ściągać z niego ciuchy. - Do kąpieli braciszku! Już dawno powinieneś być w łóżku! - zganił go i troskliwie pogłaskał po głowie. - A teraz do łazienki! Zaraz do ciebie wejdę. - oświadczy i zamknął biedaka.
Ciekawe jak zareagowałby na swoje zachowanie, trzeźwy...
- Zostawię wiadomość temu idiocie, który śmiał wtargnąć do mojego pokoju i urządzić taki bajzel! - pomyślał i wyciągnął szminkę. Ostrożnie wszedł na łóżko, mijając plamę i wystartował z bazgraniem.
Oprócz paru koślawych pomidorów pojawiły się również teksty... Były jakże składne i zrozumiałe.....
- Idę! - zasygnalizował, kończąc równocześnie dzieło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.boso.wloclawek.pl
Włochy Północne
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 48
Join date : 02/05/2012
Age : 157
Skąd : Wenecja~

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Wto Maj 08, 2012 8:37 am

Już przestał rozumieć, co tak właściwie mówi i robi jego brat.
- Ve... Braciszku, my nie możemy tu spać, to nie twój pokój, chodźmy stąd! - ale nim się obejrzał, już był przez Roma rozbierany i zaganiany do łazienki. Łazienki, która zapełniała się gorącą wodą, a kurek spod kabiny prysznicowej był urwany. Niecodzienna sytuacja...
No i w tejże łazience został zamknięty. Rozebrany, bez żadnych ręczników, a pod stopami przybywa wody. A co gorsza, Romano został sam w pokoju. Chociaż zapewnił, że zaraz do niego przyjdzie.
- Braciszku, ja się tu nie mogę umyć! Oddaj mi ubranie, chodźmy stąd! - krzyczał z łazienki, mając nadzieję, że Romano nic złego jeszcze nie zdążył zrobić. Poczuł lekką ulgę, słysząc, że po tak niedługim czasie jego brat się nim zainteresował. Szkoda tylko, że jego stopy były już całe mokre, a tryskający prysznic zmoczył nieco jego ciało i włosy.
- Fratello, oddaj mi ubranie! - zawołał, próbując odejść od drzwi, żeby brat przypadkiem go nie uderzył. Jednak mokra podłoga była temu przeciwna. Poślizgnął się i wylądował na plecach, robiąc duży huk. Już był całkiem mokry, ale obolałe plecy i tył głowy były większym zmartwieniem. Jęknął głośno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Włochy Południowe
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 28/04/2012

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Sro Maj 09, 2012 4:16 am

Z hukiem otworzył ciężkie drzwi.... To nic, że przy okazji wyłamały się zawiasy, a na ścianie został czarny ślad od klamki. Woda z kafelek szybko przeniosła się na wykładzinę, robiąc śliczną kałużę.
- Co tak hałasujesz? Przewróciłeś się? Śliska podłoga?... Ciapa z ciebie kurna! - uznał i podniósł Feliciano. - Wykąpany już? To dobrze. Zaraz dam ci jakieś ubrania. - nie czekając na żadną odpowiedź, poszedł do prawie już pustej komody i przyniósł wielką koszulę. - Zakładaj! W pokoju jest dużo zimniej niż zwykle, kurna. - rozkazał i sam ubrał Włocha. - Za chwilę wracam... - upity, pomalowany, lekko mokry, w nie swoich bokserkach opuścił na parę minut pokój.
Kiedy wrócił, trzymał w ręku małą zapalniczkę. Dywan, był już kompletnie przemoczony, w całym pomieszczeniu... - Więc nici z urządzenia ogniska. - zasmucił się i wyrzucił przedmiot. Zupełnie niechcący trafił on na wiszący klosz... I zapanowała ciemność~.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.boso.wloclawek.pl
Włochy Północne
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 48
Join date : 02/05/2012
Age : 157
Skąd : Wenecja~

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Sro Maj 09, 2012 8:58 am

Usłyszawszy trzask drzwi gwałtownie podniósł się na rękach. Jednak podłoga była przeciwna gwałtownym ruchom. Jego ręka poślizgnęła się, co zakończyło się kolejnym siniakiem na łokciu. Znów zajęczał, czując jak łzy napływają mu do oczu.
- Braciszku! Uważaj na drzwi... Woda się wylewa!
Ale kto by go tam słuchał. Romano już zdążył postawić go do pionu, nazwać ciapą i wyjść po ubrania. Włoch przyjrzał się zniszczeniom, jakie jego brat narobił w samej łazience. Niemcy będzie bardzo zły... Roma zdążył już powrócić z koszulą i go ubrać. I znów wyszedł... Jednak kiedy wrócił, z zapalniczką w ręce, Włoszkowi aż zrobiło się gorąco.
- Fratello, błagam! Nie rób już nic głupiego, zalałeś cały pokój Niemiec! Chciałeś zrobić ognisko w pokoju?
Jednak jakże celny rzut zapalniczką przebił wszystko. Nagła ciemność przestraszyła go.
- Braciszkuuuu! - zawył, szukając na oślep brata. Kiedy natrafił dłonią na coś miękkiego i mokrego, co mogłoby uchodzić za ramię Romano, przywarł do niego.
- Braciszku, per favore, chodźmy stąd zanim coś jeszcze zepsujesz!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Pią Maj 11, 2012 6:36 am

Przechodził akurat korytarzem mając zamiar zajrzeć do swojego pokoju w celu wyciągnięcia kilku teczek z projektami. Jednak nim położył rękę na klamce i stanął pod drzwiami nasłuchując jakieś dziwnej paplaniny dobiegającej zza drzwi. Były dość głośnie mimo to nie do końca niewyraźne i ciężko się było domyśleć co to ma wszystko znaczyć. Mimo wszystko to było dla niego niezwykle niepokojące.
Czyżby to złodzieje właśnie się zamierzali go okraść?!
Ze wszystkim już się spotkał w tym hotelu ale ze złodziejami jeszcze nie. Miał mętlik i zamarł starając się choćby usłyszeć ile osób teraz znajdowano się właśnie w jego pokoju.
Znikąd jednak odpowiedzi...
Zdenerwował się nie na żarty i postanowił działać zanim kleptoman zwinie manele. Nacisnął pospiesznie na klamkę i okazało się, że drzwi były najzwyczajniej otwarte...
Jednak jakim cudem?! Przecież on nigdy nie zostawał otwartych drzwi do pokoju.......... Chyba, że......... nie nie mógł się upić i zapomnieć je zamknąć!
To już bez znaczenia. Otworzył drzwi szybko ale w miarę możliwości nie zbyt głośno ku zaskoczeniu pośród tego całego syfu jaki tam panował, w samym jego apogeum stało dwóch niedorobionych Włochów, z czego jeden miał na sobie jego ubrania!.
Jego pokój - niegdyś idealnie czyste środowisko panował skrajny bałagan i harmider. Podłoga była zupełnie zalana bo z łazienki sączyła się olbrzymia kałuża wody. Jakby przez pokój przeszło tornado GORZEJ! Jego dokumenty...........bielizna a nawet.... . Zdębiał jak to zobaczył jakby się załamał i nie wiedział co ma w pierwszej kolejności ratować od widoku światła dziennego. TO BYŁ JAKIŚ KOSZMAR.
po chwili absurdalnego oszołomienia, ocknął się nagle i w wybuchu niekontrolowanej złości skoczył w kierunku sprawców tego stanu rzeczy. Wyglądał na wściekłego jak nigdy, prawie tak adekwatnie jakby zamierzał im zadać niezwykle bolesną śmierć:
-COŚCIE ZROBILI DO CHOLERY?!

_________________
Źle, źle zawsze i wszędzie
Ta nić czarna się przędzie:
Ona za mną, przede mną i przy mnie,
Ona w każdym oddechu,
Ona w każdym uśmiechu,
Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie...

*
Nie rozerwę, bo silna,
Może święta, choć mylna,
Może nie chcę rozerwać tej wstążki;
Ale wszędzie - o! wszędzie,
Gdzie ja będę, ta będzie (...)


Darkness Incarnate
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Włochy Południowe
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 28/04/2012

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Pią Maj 11, 2012 7:32 am

- Co jest fratello? Płaczesz?! Coś ty znowu narozrabiał?! - zdenerwował się. Po ciemku odszukał twarzyczkę brata i ścisnął mu policzki. - Czego się boisz do cholery!? Przecież jestem z tobą, nic ci się nie stanie... - wypowiedział i ucichł. Ktoś próbował dostać się do środka... To z pewnością sprawca całego zamieszania! - Jak wejdzie, schowaj się gdzieś! - rozkazał twardo. To nic, że ledwo utrzymywał się na nogach! I tak da radę każdemu!
Do pomieszczenia wszedł ktoś. Duży rozmazany obiekt. Przez chwilę stał w bezruchu. Włoch zastanawiał się czy od razu się na niego rzucić, jednak nim zdążył odpowiedzieć sobie na to pytanie, sprawca sam do niego przyszedł. Ba, a nawet zaczął wrzeszczeć bez powodu!
- Słuchaj no ty... Kurna... To twoja wina cholera jasna! Zaraz posmakujesz mojej złości! - zamachnął się z pięścią... Oczywiście nie trafił. Zamiast tego, zupełnie stracił równowagę i wylądował czołem na torsie przybysza. - Testa di cazzo! - wymruczał i zwymiotował Niemcowi prosto na jego buty.
Nagle ostatni niezniszczony mebel jakimś sposobem runął na ziemię, o mało co nie przygniatając Feliciano. Kilkupiętrowa półka z książkami rozleciała się na kilka dużych desek. To teraz nie zostało nic co nadawałoby się do użytku. No, może z wyjątkiem kibla!... - Co jest kurna? - zapytał, dokładnie przyglądając się postaci. Kiedy rozpoznał kim jest gość... Aż mu gatki spadły. Dobrze, że było ciemno~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.boso.wloclawek.pl
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Pią Maj 11, 2012 8:50 am

Jego zdenerwowanie nie minęło, po tej degradacji prywatnego pokoju z każdą sekundą było coraz gorzej. Jego umysł zaczął pracować na szybszych obrotach, chyba się przegrzał.
Włosi dolewali tylko oliwy do ognia a szczególnie Romano, którego Ludwig był chwilowo gotowy zawiesić na rzeźniczym haku gdy tylko ten niespodziewanie zbełtał mu się na buty. Znieruchomiał momentalnie ze wzrokiem wbitym w jego godną pożałowania postawę po czym automatycznie złapał go za fraki po czym z deka wytarmosił:
-POWIESZ MI MOŻE CO TO MA ZNACZYĆ?! CZY MAM WAS W TEJ CHWILI STĄD WYKOPAĆ!? -zadarł się do niego oddychając ciężko bo puściły mu chyba nerwy:
-POZA TYM DO CHOLERY KTO CI POZWOLIŁ UBIERAĆ SIĘ W MOJE CIUCHY?!

_________________
Źle, źle zawsze i wszędzie
Ta nić czarna się przędzie:
Ona za mną, przede mną i przy mnie,
Ona w każdym oddechu,
Ona w każdym uśmiechu,
Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie...

*
Nie rozerwę, bo silna,
Może święta, choć mylna,
Może nie chcę rozerwać tej wstążki;
Ale wszędzie - o! wszędzie,
Gdzie ja będę, ta będzie (...)


Darkness Incarnate
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Włochy Południowe
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 28/04/2012

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Pią Maj 11, 2012 11:09 pm

– Co to ma znaczyć?! To ja się kurna pytam, co to znaczy! Kiedy nikogo nie było, włamałeś się do pokoju i wszystko pozmieniałeś! - krzyknął trochę niewyraźniei oderwał się od Niemca. – Teraz co?! Wracasz by jeszcze coś poprzestawiać?! – pijany sięgnął po pierwszy notes jaki złapał z podłogi i prawie rzucił w gościa. Prawie, bo nie trafił. Wokół panował mrok. Romano zupełnie ignorował łkania i prośby młodszego Włocha. – Po co to zrobiłeś kurna?! Po co wyrzuciłeś mi do kosza kolekcję pornosów i zabawek z tym związanych?! Po co schowałeś mi stringi za biurkiem?! Myślisz, że mam ich mało?! Dlaczego pomniejszyłeś mi łóżko i zawiesiłeś jakieś śmieci na oknie?! I po co do cholery sprzątałeś łazienkę?! – wydarł, cały czas chwiejąc się na wzystkie strony.
- Jak to twoje ciuchy?!... One są moje, tylko je porozciągałeś do cholery! – oznajił i z powrotem wsunął sobie na tyłek za szerokie bokserki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.boso.wloclawek.pl
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Pią Maj 11, 2012 11:43 pm

Spojrzał na niego wściekle bo jeszcze chwila a pełnoprawnie spuści mu łomot. Jednak w jego głosie wyczuł coś dziwnego, to już nie była po prostu czysta złośliwość chociażby tak to od razu odebrał, jednak na dobrą sprawę Romano był nadzwyczaj pijany i pewnie na tyle głupi żeby naprawdę sądzić jest u siebie.
Mimo wszystko to nie dorzeczne!
Opanował się na chwilę, wziął głęboki oddech i rozważył to wszystko znowu po kolei... Mimo tego ten bałagan doprowadzał go to skrajnego szaleństwa:
-T-to moje bokserki..... JESTEŚ PO PROSTU PIJANY ...-warknął:
-I ŹLE TRAFIŁEŚ BO TO NIE JEST TWÓJ POKÓJ! -wydarł się na niego ignorując rozpaczanie drugiego z braci.
Jednak tekst o porno przeważył szale.
Jak oni mogli mu przegrzebać wszystko co tak dokładnie chował od dość długiego czasu...?
Poczerwieniał jeszcze mocniej i popchał go w kierunku drzwi a drugą ręką chwycił Felicjano i zrobił dokładnie to samo:
-WYNOCHA JETZT!

_________________
Źle, źle zawsze i wszędzie
Ta nić czarna się przędzie:
Ona za mną, przede mną i przy mnie,
Ona w każdym oddechu,
Ona w każdym uśmiechu,
Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie...

*
Nie rozerwę, bo silna,
Może święta, choć mylna,
Może nie chcę rozerwać tej wstążki;
Ale wszędzie - o! wszędzie,
Gdzie ja będę, ta będzie (...)


Darkness Incarnate
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Włochy Północne
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 48
Join date : 02/05/2012
Age : 157
Skąd : Wenecja~

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Sob Maj 12, 2012 6:13 am

Pisnął, kiedy otworzyły się drzwi. Idąc za radą brata, schował się w cieniu za regałem. Podczas gdy Romano wykłócał się z przybyszem, on próbował powstrzymać się od płaczu. Co łatwe nie było, ponieważ rozpoznał głos nowo przybyłego.
- Niemcy?! - chciał się przybliżyć, jednak w tym momencie półka z książkami zmieniła plany i postanowiła sobie poleżeć. Odskoczył w ostatniej chwili i rozpłakał się na dobre. Przestraszył się nie tylko zabójczego regału, ale też równie zabójczej wściekłości Ludwiga. Przez łzy widział w świetle z korytarza kłócących się. Mignął mu nawet nagi tyłek Roma, ale to już było mniej istotne.
- Niemcy, Niemcy, nie rób krzywdy braciszkowi, per favore! - zaczął lamentować. Szkoda tylko, że Romano nie współpracował. Niemcy krzyczał, Romano krzyczał, on biadolił... Czyje uszy by to zniosły? Poczuł, jak wielka i silna dłoń Ludwiga go chwyta i wypycha za drzwi. Znów wybuchnął niekontrolowanym płaczem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Włochy Południowe
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 28/04/2012

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Nie Maj 13, 2012 10:18 am

- Co jest kurna?! Dlaczego próbujesz mi wmówić, że to twój pokój?! Cholera! Testa di cazzo! Zostaw! - próbował się wyrwać. Kiedy mu się to udało, natychmiast rzucił się na blondyna, przewracając go równocześnie na ziemię. Czym prędzej, usadowił mu się na brzuchu i pozbawił wszelkich ruchów. - Czeka cię kara... Kurna....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.boso.wloclawek.pl
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: West Zimmer   Pon Maj 14, 2012 1:58 am

Zrobiło się niezłe zamieszanie. Mimo tego był pewny, że wszystko ma pod kontrolą i już rychło wywali z pokoju Włochów, którzy ostatnio mocno mu się uprzykrzali. Aż tu nagle jeden z nich mu się wymknął w najlepsze jakby było tego mało skoczył na niego. Nawet nie zdążył zorientować się co dzieje bo stracił równowagę i momentalnie rąbną plecami o podłogę. Zakręciło mu się w głowie i przez chwilę nie był w stanie nic powiedzieć.
Otworzył powieki i spojrzał w sufit jakby trochę uspokojony, ale to tylko sekunda w, której nie był pewny co się wyprawia. Ku jego zaskoczeniu ten gnojek na nim siedział, nim zdążył cokolwiek powiedzieć poczerwieniał ze wstydu i zdenerwowania:
-O czym ty mówisz do cholery...? -wycedził próbując się poruszyć:
-Złaź ze mnie!

_________________
Źle, źle zawsze i wszędzie
Ta nić czarna się przędzie:
Ona za mną, przede mną i przy mnie,
Ona w każdym oddechu,
Ona w każdym uśmiechu,
Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie...

*
Nie rozerwę, bo silna,
Może święta, choć mylna,
Może nie chcę rozerwać tej wstążki;
Ale wszędzie - o! wszędzie,
Gdzie ja będę, ta będzie (...)


Darkness Incarnate
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Sponsored content




PisanieTemat: Re: West Zimmer   

Powrót do góry Go down
 
West Zimmer
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 ::  :: D y r e k c j a :: Pokoje personelu-
Skocz do: