IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Zoo

Go down 
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Zoo    Sro Lis 30, 2011 6:06 am

Tuz na obrzeżach terenów zielonych okalających hotel, znajduje się zoo. Jest one nieco ukryte w gęstym lesie przez, co zwierzęta mieszkające w nim czują się chodź trochę spokojniejsze, odgrodzone od całego wielkomiejskiego zgiełku. Co do samych gatunków, które są w zoo. No cóz. Jest tu wszystko. Od gadów, pawilonów z pająkami po wielkie koty, a nawet baseny z ssakami morskimi. Jednym słowem, jedyne takie zoo. Tuz przy wejściu znajdują się budki z pamiątkami, jakimiś hot-dogami i co inno. Oczywiście części gastronomiczne można znaleźć także w pozostałych miejscach na terenie zoo.

~**~

Dzisiejszego dnia, Lily przybyła pod ukryte w lesie zoo nie tylko dlatego, ze ponad wszystko kocha zwierzęta. Głównym powodem jej przybycia pod tą wielką bramę opatrzoną napisem "ZOO", było umówione spotkanie z innym państwem. Czekała na Vanuatu, z którym jucz od dłuższego czasu wybierają się do zoo i nigdy nie mogli tu trafić. Czy to była randka? Z całą pewnością blondynka tak tego nie traktowała. Zwyczajnie przyszła tu na spacer z innym państwem, który bagatela okazał się być jej kuzynem. Tak więc stała pod bramą zakładając ręce za siebie i lekko kiwając się obok okienka w którym sprzedawano bilety do zoo.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Zoo    Sro Lis 30, 2011 8:32 am

Daigo był tego dnia dziwnie rozkojarzony i zadowolony. Co było tego powodem? No cóż, tak się złożyło, że akurat dzisiaj udało mu się wreszcie udać z Nową Zelandią do zoo. Prawdą było, że wybierali się do niego już od dawna i zawsze coś im w tym przeszkadzało. Vanuatu miał nadzieję, że chociaż tym razem wszystko się uda. Znając jego szczęście coś pójdzie nie tak... Ale, ale, po co przewidywać od razu wszystko co najgorsze? Ubrał się schludnie, kilka razy spojrzał w okno, pogłaskał na pożegnanie Peko i wybiegł z szopy, w której mieszkał. Zdawało się, że już był spóźniony, dlatego też nie zwracając na nic uwagi gnał ku miejscu spotkania. Po drodze zatrzymał się jednak na chwilę w małej kwiaciarni, w końcu nie wypada spotkać się z damą i nie podarować jej kwiatka... Prawda? Gdy był na tyle blisko by widzieć mur i wejście do zoo ujrzał drobną postać. Uśmiechnął się szerzej i przyspieszył kroku. Gdy tylko do niej podszedł, złapał jej dłoń, pocałował w nią i podał kwiatki.
- Witaj Lily~ - Głupio się uśmiechał. Widać było, że jest szczęśliwy ze spotkania z nią. - Ślicznie wyglądasz! - Zarumienił się lekko, co w jego wykonaniu było standardem. Stanął blisko niej, spojrzał na nią i pogłaskał po głowie. Kto by pomyślał, że byli kuzynami? przecież nie są do siebie podobni! - To co, wchodzimy? - Dłonią wskazał kasy i wejście do środka.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Zoo    Sro Lis 30, 2011 1:21 pm

Prawdę mówiąc nieco się już niecierpliwiła, ale nie dlatego, ze Daigo był spóźniony. Ale dlatego, ze nie mogła doczekać się żeby zobaczyć te wszystkie zwierzęta! Lwy, tygrysy, pawie i och! Wiele wiele innych! Wtedy odwróciła głowę i zauważyła jego. Dobrze ze był już blisko i zaraz będą milo pozwiedzać zoo. W końcu nie mogła się tego doczekać. Nieco zaczerwieniona przyjęła pocałunek w dłoń i kwiaty, zawsze tak reagowała. Nie była przyzwyczajona do takiego okazywania uczuć przez mężczyznę, zwłaszcza przez kogoś kto, no nie można było tego pominąć, kogoś kto jest przystojny.
- D-dziękuję.
Skinęła lekko głową dając krok do tyłu w podziękowaniu za kwiaty. Bo jak inaczej mogła mu podziękować. Sama była zdziwiona, ze jest kuzynką Daigo, przecież jego ojcem był Szkocja! Ten wielki, gburowaty, śmierdzący whiskey Szkocja! Ten sam który krzywdził owce. Nie czekając na Daigo posłała mu delikatny uśmiech, i skierowała się do kasy. Kupiła dla siebie bilet opatrzony napisem: "Państwowy, -69%". Chwilę spoglądała na bilet z wyraźnym rozbawieniem i weszła na teren ogrodu trzymając kwiaty w rękach. Wypatrzyła wzrokiem stojak z mapami zoo i chwyciła jedną z nich szybkim ruchem rozwinąć ją.
- To od czego zaczynamy? Hmm? Daigo? - podsunęła mu mapę pod twarz.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Zoo    Sob Gru 03, 2011 9:24 am

Przez chwilę tępo patrzył za Zelką i podziwiał jej wdzięki od tyłu. Ach, tak, Vanuatu uwielbiam podziwiać kobiety, a Lily była jedną z piękniejszych, jakie widział. przy okazji była taka urocza i... Nagle spostrzegł się, że ona kupiła już bilet i weszła do środka. Gdyby Daigo bluźnił, zapewne jedna kurewka wyleciałaby mu teraz z ust, bo przecież miał zapłacić za nią! No, ale ponieważ nie bluźnił przyspieszył tylko swoje ruchy i udał się do kasy. Kupił sobie taki sam bilet i nim się spostrzegła stał obok niej.
- No nie wiem. Może... - Myślał przez chwilę lekko się uśmiechajac. - A jakie zwierzęta lubisz najbardziej? - Cały czas się szczerzył. Naprawdę zastanawiało go, jakie Lily najbardziej lubi zwierzęta. Właściwie to... Ona cała go strasznie intrygowała. Bo niby wygląd miała dorosłej kobiety a z zachowania była niczym dziecko. Patrzył jej w oczy myśląc o tym, że nie widział równi uroczego stworzenia co ona.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Zoo    Nie Gru 04, 2011 3:07 pm

Uśmiechnęła się pod nosem na zadane przez Daigo pytanie.
- Lubię wszystkie zwierzęta jednakowo. Pierwsze co tu powinno być to... Um.. Antylopy, chodź! Moze być ciekawie!
Chwyciła go za nadgarstek i poprowadziła w stronę, przynajmniej wedle mapy, wybiegu dla antylop. W zasadzie nigdy wcześniej nie widziała tych zwierząt na żywo dlatego tym bardziej chciała je zobaczyć czym prędzej. Taka właśnie była, dorosła kobieta, która często, a nawet nader często zachowywała się jak roztrzepana dziewczynka. Chodź starała się jak mogła zachowywać jak prawdziwa kobieta. Spojrzała przez prawe ramię na reakcję Daigo i po chwili puściła jego rękę. Niczym mała dziewczynka zaśmiała się i odwróciła do barierki obok której znalazła się po dość krótkim, i zaznaczmy szybkim chodzie. zwróciła swój wzrok na tabliczkę informująca o tym jaki gatunek mieści się w tym właśnie wybiegu.
- Gazela Thomsona.
Przeczytała na głos i spojrzała na chodzące powoli, jakby nie interesujące się otoczeniem antylopy.
- Daigo, patrz! Tam jest matka z młodym, jak one uroczo wyglądają!
Tak, Lily cechowała się naddtym aż zachwytem nad urokami małych zwierząt dlatego wychyliła się za ogrodzenie by lepiej widzieć niecodzienne dla niej zjawisko.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zoo    

Powrót do góry Go down
 
Zoo
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 ::  :: J e z i o r k a :: Wszelakie Inne-
Skocz do: