IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kongeriget Danmark

Go down 
AutorWiadomość
Dania
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 13
Join date : 02/11/2011
Age : 169
Skąd : z LegoTown!

PisanieTemat: Kongeriget Danmark   Sob Lis 19, 2011 9:26 am

Zwą mnie: Anders Peterson

Sam jestem: PAN DANIA!

Funkcja: Jeśli potrzebny byłby barman z doświadczeniem(chociaż osobiście woli sam spijać z kufla przy pracy...), pewnie chętnie mógłby się podjąć.

Twoja nudna historyjka: Dania to dumny kraj Skandynawski, jednakowo posiadający z pozoru styl bycia typowego prostaczka, albo jak to kiedyś mówiono, "wioskowego głupka". Charakteryzuje go bardzo przyjazna natura idealnego towarzysza zabawy o każdej porze dania i nocy oraz niemal wiecznie obecny na ustach, dość głupkowaty ale zawsze szczery uśmiech.
Gadatliwy i beztroski, a przy tym, czasami przerażająco wręcz otwarty na innych i jakby tak pomyśleć, całkiem bezwstydny w tym co mówi i robi. Ha! Bo czegóż ktoś taki jak on miałby się wstydzić? Nie ważne jakim torem potoczy się dyskusja. Sex, piwo, ostatnio wygrany mecz, dla niego każdy jeden temat jest dobry i na każdy może się wypowiedzieć bez cienia skrępowania. Oczywiście wszystko do czasu, chociaż biorąc pod uwagę fakt jak bardzo wylewny potrafi być również w czynach, niejeden byłby w stanie polemizować w tej kwestii... W każdej jednak dyskusji potrafi - rzecz jasna, gdy wymaga tego chwila - zachować powagę i stanowczość, zwłaszcza kiedy zachodzi potrzeba żeby postawić na swoim.
Są to główne przyczyny dla których bracia uznają go za wkurzającego i nieznośnego(zwłaszcza Norwegia), jednak jakby to było gdyby wśród Skandynawów byli sami ponuracy? Chłód jaki zwykli roztaczać Norwegia, Szwecja, a także Islandia znajdują swoje ujście właśnie w Duńczyku będącym "tym irytującym, ale niezbędnym CZYMŚ", co pozwala zachować równowagę oraz względną harmonię w rodzinie. Aczkolwiek nawet jeśli pozostali bracia są tego świadomi, nadal uparcie twierdzą że nie mięliby nic przeciwko gdyby Anders w końcu "wydoroślał", albo przynajmniej nauczyły się wreszcie czym jest instynkt samozachowawczy, najwyraźniej nadal istniejący jedynie w formie.
Mimo wrodzonej ciekawości, pozostaje osobą bardzo dbającą o prywatność, dlatego nigdy nie miesza się w sprawy innych, dbając by i jemu nikt nie wchodził z przysłowiowymi buciorami do domu. Ma to też swoje bardziej dosłowne przesłanie. Dom to zakątek w którym jest sobie panem. Władcą ABSOLUTNYM. Wpraszanie się więc do jego "Królestwa" skończyć się może bardzo nieprzyjemnie.
Wbrew powszechnej opinii jest też bardzo pracowity i rzetelnie wywiązuje się z postawionych przed nim zadań i obowiązków.
Jakby tak pomyśleć, zupełne przeciwieństwo tego, czego można by oczekiwać po dawnym, Wielkim Królu Krajów Europy Północnej i zaciekłym Wikingu który grabił, plądrował i podbijał z pełnym pychy uśmiechem na ustach.
Dzikie, krwawe zabawy w podboje jakie urządzali sobie sobie wówczas z Norwegią i Szwecją, zdają się teraz zaledwie mglistą kartą na tle historii. Co nie znaczy że zatraciły się w świadomości któregokolwiek z nich. Byli barbarzyńcami i nawet teraz żaden z nich nie czuje z tego powodu wstydu. Dla nich były to dobre czasy podczas których ramie w ramie kroczyli tą samą ścieżką braterstwa.
Wszystko powoli zaczęło się zmieniać gdy między Danią a Szwecją rozpoczęła się rywalizacja o serce Norwegii w którym obaj zaczęli się zakochiwać. Koniec końców, to właśnie Anders mógł się poszczycić jego względami, a dumny z tego powodu bynajmniej przed nikim nie ukrywał. Dla dwójki zakochanych rozpoczął się etap szczęśliwego pożycia który niestety zakończył się wraz ze śmiercią króla Norwegii, jeszcze na łożu śmierci, ostatnim swoim życzeniem zawierając umowę małżeńską między krajami Norwegii i Szwecji na co, jakkolwiek by tego Dania pragną, nie mógł nic poradzić. Uczucia zgorzknienia i złości zawiści jakie wówczas nim targały, można się było tylko domyślać.
Wszystko się zmieniło po zawarciu Unii Kalmarskiej, wg której to właśnie on został Głową Skandynawii. Wielki Król Europy Północnej, który miał jednoczyć sobą wszystkie kraje skandynawskie. Norwegia należał do niego. Ba! Nie tylko on! Wszyscy podlegali jego rozkazom! - właśnie takie myślenie bardzo szybko spowodowało iż przysłowiowa woda sodowa uderzyła mu do głowy. Rozpierany dumą, stawał się powoli coraz bardziej arogancki, chciwy, rządny władzy... i okrutny, czego dotkliwy dowód dał
Szwecji, kiedy ten coraz głośniej zaczął domagać się swoich praw, skutecznie jak dotąd ograniczanych przez duńskich urzędników.
Rzeź w Sztokholmie. Krew która wówczas została przelana, przepełniła czarę nienawiści, doprowadzając do otwartego buntu przeciwko despotycznemu władcy. Dopiero kiedy Szwecja, a wraz z nim Finlandia opuścili Andersa, zdał sobie sprawę z tego co zrobił. Mimo to, nie zamierzał łatwo odpuścić. Smaku władzy nigdy nie jest łatwo się pozbyć.
Będąc więc w ciągłym sojuszu z wiernym mu jeszcze w tedy Norwegią, wypowiedział zdrajcą wojnę, w celu odbicia ich terenów. Sukcesywnie odnosił zwycięstwa, kawałek po kawałku odbijając je osłabianemu prowadzeniem innych wojen, Szwecji.
Jednak to co rozpoczęło się wraz z przejęciem korony przez Duńczyka, nie mogło zostać cofnięte. Jeszcze trzysta lat trwał jego chorobliwy związek z Norwegią. Wreszcie, zatracając w krwi wrogów samego siebie, stracił i jego. Najbliższą mu osobę.
Czasy chwały przeminęły bezpowrotnie już po upadku Unii Kalmarskiej, był jednak zbyt zaślepiony by wówczas to spostrzec.
Aktualnie Dania żyje w harmonii z całą rodziną, starając się - być może właśnie za sprawą jakiegoś wewnętrznego poczucia winy - być im najlepszym bratem. Wspólnie ze Szwecją starają się siebie wspierać na każdym kroku, a jednocześnie zaostrzać liczne rywalizacje, zwłaszcza jeśli są to mecze. A że żaden nie lubi przegrywać, jednocześnie starając się przyjąć porażkę z uniesioną głową, zwykle obaj kończą ostro zaprani jak nie przed telewizorem, to pod jednym z Duńskich(nie macie pojęcia jak drogo jest w Szwecji!) barów.
Także z Norwegią stara się pozostać w jak najcieplejszych stosunkach, co za sprawą typowo norweskiego podejścia do sprawy i "wylewności" jaką okazuje na każdym kroku, najłatwiejsze nie jest. Ale kimże by był Dania gdyby coś tak banalnego od razu go zrażało? Nie ważne ile razy jego próby przytulenia się do brata, kończyły się sprowadzeniem do parteru(zwykle wbiciem w ziemie) przez poszczucie Trollem, Anders nigdy nie byłby w stanie odmówić sobie przyjemności tych usilnych prób okazania swojej "braterskiej miłości".

Jakaś twoja rodzinka: Z tej bliższej: Norwegia, Szwecja, później też Islandia no i masa germańskiego kuzynostwa mniej lub bardziej spokrewnionego~

Po co tu jesteś: Zrelaksować się i napić dobrego, chłodnego piwka~ A nuż wyrwać jakiś ładny tyłeczek? Hehehe~ W ramach zastępstwa albo braku chętnych, dobrać się też można do któregoś z braci~?

Trzy słowa do JURY:
JESTEM TWOIM OJCEM(i też nad tym ubolewam...)!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://shana00.deviantart.com/
Irlandia Płn
Siedzi i nakurwia te posty
avatar

Liczba postów : 189
Join date : 31/10/2011
Age : 841
Skąd : Belfast

PisanieTemat: Re: Kongeriget Danmark   Sob Lis 19, 2011 9:33 am

Mamy barmana o:
AKCEPCIK

PANIE MOIM OJCEM JEST CELT >:C

Pokój Nr 1 I Piętro.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Kongeriget Danmark
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 ::  :: R e c e p c j a :: Akredytacja-
Skocz do: