IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pokój nr 40

Go down 
AutorWiadomość
Walia
...brak oznak życia.
avatar

Liczba postów : 6
Join date : 24/07/2012

PisanieTemat: Pokój nr 40   Czw Sie 02, 2012 8:46 am

Wiadomo, zwykły pokój hotelowy nie będzie jakoś specjalnie piękny ale narzekać na co nie było. Średniej wielkości łazienka, pokój plus balkon idealny dla palaczy czy też romantyków. Jak kto woli. Pokój utrzymany był w przyjaznych dla oka kolorach bowiem był to po prostu beż z ciemnym brązem. Pod jedną ze ścian znajdowało się jednoosobowe łóżko, obok którego stała szafeczka nocna, zagracona już jakimiś rzeczami typu zegarek, paczka papierosów czy też miejsce dla Gocha. Na przeciwległej ścianie wisiała flaga Walii. Musiał się czuć jak u siebie więc dlaczego miał jej nie wieszać? Jedna wielka szafa, jakieś biurko i z jedna roślina. Pokój jak pokój. Idris siedział właśnie na łóżku i głaszcząc Gocha, rozmyślał o tym i o tamtym. Często lubił siedzieć sam. Miał wtedy chwilę spokoju. Mógł przemyśleć różne sprawy, pozmieniać coś w swoim życiu. Podsumowując. Jest to po prostu pokój, który służy za miejsce, w którym Idris się często chowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Irlandia
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 22
Join date : 02/11/2011

PisanieTemat: Re: Pokój nr 40   Czw Sie 02, 2012 8:55 am

Irlandia szedł korytarzem, próbując znaleźć pokój Walii. Nie zamierzał tu przyjść, a jednak to zrobił. Mimo wszystko, wydawało mu się, że to właśnie z Idrisem będzie mógł normalnie porozmawiać. Z całej rodziny.. albo i z wszystkich których znał, najbliższa dla niego osoba to była jego bliźniaczka, Lisa. To dlaczego poszedł do Walii, skoro nie miał z nim idealnych czy chociaż dobrych relacji? Nie wiedział. W końcu znalazł pokój, którego szukał. Zastanawiał się czy jego brat będzie w środku, po chwili postanowił sprawdzić i nacisnął na klamkę. Drzwi otworzyły się, więc zajrzał do środka. Pierwsze co zauważył to była flaga Walii. Dopiero potem zauważył osobę, do której należała ta flaga.
-Ee.. Idris.. przyszedłem porozmawiać.
Irek cały czas stał w drzwiach, jakby trochę zakłopotany. Przypomniało mu się, że Walia sam powiedział, że widzi, że coś gryzie rudego. Skoro on zauważył, to pewnie inni też zauważyli. Albo fakt, że więcej pije niż zwykle... Cały czas jednak się wahał, nie był pewny czy chce porozmawiać z nim o tym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Walia
...brak oznak życia.
avatar

Liczba postów : 6
Join date : 24/07/2012

PisanieTemat: Re: Pokój nr 40   Czw Sie 02, 2012 9:06 am

Właśnie była jedna z chwil kiedy Idris siedział na łóżku, opierając się plecami o ścianę i rozmyślał o tym co było, o tym co jest i o tym co jeszcze może być kiedy nagle do pokoju wsunęła mu się ruda głowa a następnie jej właściciel. Idris głaszcząc Gocha, przyglądał się chwilę Danielowi. Już miał mu powiedzieć żeby poszedł, że zakłóca mu spokój i że przecież bez pukania się nie wchodzi ale dostrzegł, że ten nie wygląda na zbyt wesołego. Do tego wszystkiego przypomniał sobie, że przecież sam powiedział mu, że może przychodzić kiedy chce.
- Siadaj bracie.
Odłożył Gocha na szafkę, wstał, podszedł do okna i uchylił je bo trochę śmierdziało dymem. Przez smoka oczywiście. Odwrócił się do Daniela i spojrzał na niego.
- O czym chciałeś porozmawiać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Irlandia
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 22
Join date : 02/11/2011

PisanieTemat: Re: Pokój nr 40   Czw Sie 02, 2012 9:34 am

Przez chwilę był pewien, że Walia go wyrzuci z pokoju, czy raczej nie wpuści go, bo Irek wciąż stał w wejściu. Jednak w końcu Walijczyk pozwolił mu wejść do pokoju, więc Daniel zamknął za sobą drzwi i zrobił parę kroków do przodu, po czym stanął jak na baczności, rozglądając się. Zwykle nie przejmowałby się faktem, że to nie jego pokój i normalnie zachowywałby się jak u siebie, ale tym razem tak nie było. Spojrzał na smoka z zaciekawieniem, wyglądało na to, że nie usłyszał pytania. Dopiero po chwili zerknął znowu w stronę Idrisa.
-Nie wiem, czy dobrze robię... Rozmawiając z tobą na ten temat.- chciał być przez cały czas szczery i miał nadzieję, że Walia również będzie. Oczywiście mogłoby to się źle skończyć, jednak warto zaryzykować. -Ale wiem, że ty raczej nie powiesz nikomu o tej rozmowie.
Zupełnie inaczej się zachowywał jak zwykle, aż miał ochotę się czegoś napić. Może ułatwi to jakoś rozmowę.
-Masz może coś do picia..? Wiesz o co mi chodzi.- włożył ręce w kieszenie i rozejrzał się znowu po pokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Walia
...brak oznak życia.
avatar

Liczba postów : 6
Join date : 24/07/2012

PisanieTemat: Re: Pokój nr 40   Czw Sie 02, 2012 9:47 am

Widział, że Irek jest zestresowany i wiedział, że chce powiedzieć mu coś ważnego. Walii przypomniały się aż czasy kiedy mały Daniel coś zbroił i po jakimś czasie, z wielką powagą się do tego przyznawał. Bardzo dobrze, że mówił szczerze to o czym myślał. Szanował takie osoby i to z takimi osobami rozmawiało mu się najlepiej. Pokiwał głową po czym sięgnął do szafki, z której wyciągnął siatkę z piwem. Położył ją na łóżku i pokazał mu żeby na nim usiadł. Sam wziął krzesło, stojące przy biurku, przysunął je trochę bliżej łóżka i usiadł na nim.
-Pij, do dna i na zdrowie. - złapał Gocha, który właśnie przymierzał się do ugryzienia Daniela i odłożył go na miejsce. - Tak, ja wiem, że to dziwne, że chcesz ze mną w ogóle rozmawiać i ja z tobą ale możesz być pewien, że nikomu nic nie powiem. I mówię to całkiem szczerze a wiesz, że nie należę do osób, które kłamią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Irlandia
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 22
Join date : 02/11/2011

PisanieTemat: Re: Pokój nr 40   Czw Sie 02, 2012 10:02 am

No tak, nie musiał się zastanawiać, czy Walia ma alkohol... Przecież każdy z synów Celta miałby u siebie chociaż jedną puszkę/butelkę/cokolwiek. Już na widok piwa trochę się rozluźnił. Usiadł na łóżku i uśmiechnął się. Nie był to jego zwykły uśmiech, ale lepszy taki uśmiech niż nic. Wziął do ręki jedną puszkę i spojrzał na Idrisa.
-Mam nadzieję, że też będziesz pił.- wyciągnął z siatki drugą puszkę i podał bratu. Co chwilę zerkał na Gocha, nie dlatego bo się bał, tylko dlatego, bo fascynowały go różne takie stwory. Banshee, smoki, kelpie.. w sumie też kochał zwykłe zwierzęta i ogólnie przyrodę. Otworzył swoją puszkę i napił się.
-Wiem, że jesteś szczery. Tylko chcę mieć pewność, że nikt się nie dowie, szczególnie Lisa. Nie wiem jak ona by zareagowała.- spojrzał na puszkę. Niby zwykła puszka, ale nie potrafił oderwać od niej wzroku. Może dlatego, bo po prostu nie chciał patrzeć się na Walię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Walia
...brak oznak życia.
avatar

Liczba postów : 6
Join date : 24/07/2012

PisanieTemat: Re: Pokój nr 40   Pią Sie 03, 2012 6:42 am

W zasadzie to nie miał ochoty pić, tym bardziej, że podczas jego nieobecności nalatał się po pubach a to prawie cowieczorne picie dawało my się we znaki, jednakże skoro Daniel mu już tą puszkę podał to nie wypadało odłożyć. Otworzył ją a następnie pociągnął z niej parę łyków. Zerknął na Irka i przyglądał mu się chwilę w ciszy.
- Nie powiem Lisie. Gdyby ona wiedziała, zaraz wiedziałby Arthur i Szkocja a następnie cała Europa I po co?- wzruszył ramionami i ponownie napił się łyka- Ale słuchaj. Zanim cokolwiek mi powiesz... Chciałbym żebyś wiedział, że to nie jest tak, że Cię nie lubię, że mam ochotę wysłać Cię na księżyc albo utopić w Loch Ness. Jesteś moim młodszy, wkurzającym ale jednak bratem i nie mógłbym Cię nienawidzić. Ja po prostu..powiem szczerze. Jestem zazdrosny. Jestem zazdrosny oto, że jesteś wolny. Zrozum i...przepraszam za wszystko.
Trochę ciężko było powiedzieć mu całą prawdę ale pomyślał, że jak nie teraz to już nigdy. Czerwony smok, nazwany Gochem, pokiwał głową, jakby wyrażając tym sposobem dumę. Idris uśmiechnął się delikatnie po czym ponownie napił się z puszki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Irlandia
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 22
Join date : 02/11/2011

PisanieTemat: Re: Pokój nr 40   Pią Sie 03, 2012 7:00 am

Nieco zaskoczony spojrzał na Idrisa. On tu przyszedł, żeby szczerze z nim porozmawiać... A Walia sam jakby się trochę otworzył. Irlandia znowu uśmiechnął się.
-Spoko... Wiesz, chętnie bym ci pomógł odzyskać wolność, ale wiesz.. Po pierwsze nie jestem pewny jak teraz można to zrobić, a po drugie.. Lisa i Szkot by potem mieli pretensje. Pomijając fakt, że moje relacje z Anglią by się jeszcze bardziej pogorszyły. Może kiedyś jednak się uda..- napił się, zastanawiając się nad czymś. Otworzył usta, żeby coś powiedzieć potem zmienił zdanie i znowu się napił. W sumie to Walia potrafił być fajny, choć widocznie nie może być więcej osób w pokoju. Trochę jak z Irką, ona też zachowuje się jak siostra tylko wtedy, jak ona i Irek są sami. Jednak był pewien problem... Przez to, że rzadko ze sobą na spokojnie rozmawiali, Daniel nie wiedział o czym mógłby porozmawiać z Walią. Jeszcze nie chciał powiedzieć mu, po co tu przyszedł, ale teraz było tak trochę niezręcznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Walia
...brak oznak życia.
avatar

Liczba postów : 6
Join date : 24/07/2012

PisanieTemat: Re: Pokój nr 40   Pon Sie 06, 2012 2:29 am

Dostrzegł uśmiech na jego twarzy. Pierwszy raz w życiu ten uśmiech go nie denerwował a raczej uspokoił. Bo nie uśmiechający się Daniel to zupełnie coś nowego. Idris już myślał, że stało się coś naprawdę poważnego, że Irek powoli umiera czy coś. Wypowiedź Irlandii na temat pomocy w odzyskaniu niepodległości, podsumował tylko delikatnym uśmiechem i powolnym pokiwaniem głowy. Mimo tego, że chciał być wolny znajdowanie się pod władzą Anglii miało też swoje plusy i nie był do końca pewien czy poradziłby sobie jeżeli tą niepodległość by odzyskał. Trwali przez chwilę w ciszy co w zasadzie dla Walii było całkiem normalne. Powoli dopijał do końca zawartość swojej puszki.
-To.. jesteś moim bratem, więc tak się zapytam... masz kogoś na oku?
Nie żeby coś ale niepokoił go trochę fakt, że Irek jest cały czas sam... Przecież już dawno powinien kogoś mieć i z tego co pamiętał, było parę panienek, które się do niego przystawiały.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Irlandia
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 22
Join date : 02/11/2011

PisanieTemat: Re: Pokój nr 40   Pon Sie 06, 2012 6:32 am

Myślał cały czas o czym mogliby rozmawiać, bo naprawdę nie podobała mu się ta cisza. Trochę też zastawiał się, o czym myśli Walia. Wypił resztę piwa i spojrzał na Walię, gdy ten w końcu przerwał ciszę. Pytanie jednak nie podobało mu się za bardzo, bo trudno było mu odpowiedzieć. To nie było tak, że nikt mu się nie podobał, jednak sam do końca nie wiedział, co czuje. Zmarszczył brwi, jakby próbował wymyślić odpowiedź.
-Nie, raczej nie... Znaczy... Trudno powiedzieć.
Zerknął na Gocha. Chciał jakoś zmienić temat, ale nie wiedział jak.
-A ty kogoś masz?- spojrzał znowu na brata.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój nr 40   

Powrót do góry Go down
 
Pokój nr 40
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 ::  :: P o k o j e :: Piętro I-
Skocz do: