IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Piwiarnia

Go down 
AutorWiadomość
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Piwiarnia    Sro Cze 27, 2012 12:56 pm

Miejsce to jest dość nie wielkie jednak dobrze zagospodarowanym lokalem znajdującym swoje miejsce na niższej kondygnacji terenu. Po przejściu przez wejściowe drzwi znajdują się schody około 2 metry w dół wyłożonymi płytkami o ciemnobrązowym kolorze kostkami. Lały lokal jest dość niski na ścianach wyłożony płytkami, niekiedy i w niektórych segmentach widać cegły. Prawie na wprost znajduje się drewniany bar z dużą ilością szklanek i trunków, tuż za nim stoi rząd drewnianych beczek wypełnionych piwem. Bar ma jeszcze obręcz okalającą pod sufitem. Tuż przy nim stoją wysokie krzesła na jednej nóżce bez oparcia. na wprost baru stoi kominek praktycznie nie używany, bardziej ozdobny. Obok kominka znajduje się wejście do pierwszej komory dla gości, ogólnie komór jest trzy. Dwie mniejsze z około dziewięcioma drewnianymi ławami i duże pomieszczenie z trzykrotną ich ilością, na ogół stoją przy ścianach lub większe złączone na środku pomieszczenia w każdym pomieszczeniu znajduje się także duży telewizor. Jest bardziej surowo niż obskurnie. Najczęstszy ruch panuje tutaj w godzinach wieczornych i nocnych, kelnerkami są nieco po bawarsku odziane kobiety.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Już dawno miał się gdzieś wybrać z bratem. Raczej ten mu prędzej o tym przypomniał bo on o tym nie pomyślał. Miał nazbyt dużo do roboty żeby myśleć o rozrywkach w czasie takim jak teraz. Gdy było dużo zmartwień a mniej rozwiązań. Jako, że sytuacja w hotelu była nieco napięta tym bardziej, że Gilbert raczył się mocno poprztykać z dyrektorką postanowił jak najszybciej go stamtąd eksmitować żeby przypadkiem nie zrobił czegoś bardziej głupszego.
Był już wieczór i na dobrą sprawę nic innego jak szlajać się po mieście nie miał lepszego do roboty. Postanowił wybrać jakąś piwiarnię najlepiej z przystępnymi cenami i miłą obsługą żeby spędzić ten wieczór na spokojnie i bez żadnych niespodzianek. Jako, że w tej knajpie był kilka razy i wydawała się mu dostatecznie przyjazna właśnie postanowił zaprowadzić brata.

_________________
Źle, źle zawsze i wszędzie
Ta nić czarna się przędzie:
Ona za mną, przede mną i przy mnie,
Ona w każdym oddechu,
Ona w każdym uśmiechu,
Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie...

*
Nie rozerwę, bo silna,
Może święta, choć mylna,
Może nie chcę rozerwać tej wstążki;
Ale wszędzie - o! wszędzie,
Gdzie ja będę, ta będzie (...)


Darkness Incarnate
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Prusy
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 17
Join date : 06/03/2012

PisanieTemat: Re: Piwiarnia    Sob Cze 30, 2012 1:58 am

Prusy wszedł razem z bratem do piwiarni. Nawet nie zauważył wcześniej tego miejsca, choć często był na mieście. Zazwyczaj łaził po bardziej znanych barach. Domyślił się, że Niemcy już tu był, i nie przeszkadzało mu to. Ogólnie to miejsce wydawało się być fajne, aczkolwiek atmosfera była zdecydowanie inna niż w tych klubach, których Prusak czasami odwiedzał. Cieszył się, że chociaż teraz Niemcy opuścił hotel, żeby trochę odpocząć. Gilbert w sumie nie żałował tego, że prawie się pobił z dyrektorką hotelu. Wręcz przeciwnie, był z siebie zadowolony. Może kiedyś uda mu się jakoś zmienić warunki pracy jego brata na lepsze, bo z tego co widział, to on był bez przerwy zestresowany. Niestety Ludwigowi chyba nie podobały się starania Gilberta. Ale cóż, prędzej czy później mu się uda!
-Nawet fajne miejsce, wiesz?- zerknął na brata, podchodząc do baru. Oczywiście Niemcy stawiał, nie było innej opcji, choć tak naprawdę Prusy miał przy sobie trochę pieniędzy. Włożył ręce do kieszeni, wciąż się rozglądając. West załatwi piwo, potem usiądą sobie i będzie fajnie, no nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: Piwiarnia    Nie Lip 01, 2012 1:21 pm

O tej godzinie było tam wielu ludzi, tłok jednak teraz mu nie przeszkadzał. W końcu są w piwiarni tam zawsze dużo się dzieje przy niewielkiej powierzchni lokalu w jakiej się znajdował.
Prawie bez słowa zszedł w dół po schodkach pochylając lekko głowę aby się nie uderzyć w przy niskawy sufit.
Przystanął chwilę i rozejrzał się chwile w końcu czas jakby tu stanął w miejscu, rzadko sobie pozwalał o nim zapomnieć. Wiecznie był zabiegany dlatego czasami nawet tego potrzebował. Mimo tego nie chciał pić tyle ile na Oktoberfestcie. Miał zamiar tylko poprawić sobie humor. Spojrzał na brata gdy tylko ten raczył się odezwać:
-Ciesze się, że ci się podoba. Czasami tutaj bywam ale ostatnio bardzo rzadko...-odparł i spojrzał w kierunku beczek, tak na prawdę zastanawiał się co zamówić sobie na tę okazję:
-Znając życie pewnie masz tylko te resztę pieniędzy co ci dałem. Znajdź jakiś stolik a ja coś zamówię..-dodał odsysając go mentalnie, sam zaś skierował się do baru omijając kilku nieco już podpitych bywalców.

_________________
Źle, źle zawsze i wszędzie
Ta nić czarna się przędzie:
Ona za mną, przede mną i przy mnie,
Ona w każdym oddechu,
Ona w każdym uśmiechu,
Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie...

*
Nie rozerwę, bo silna,
Może święta, choć mylna,
Może nie chcę rozerwać tej wstążki;
Ale wszędzie - o! wszędzie,
Gdzie ja będę, ta będzie (...)


Darkness Incarnate
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Prusy
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 17
Join date : 06/03/2012

PisanieTemat: Re: Piwiarnia    Pią Lip 06, 2012 8:41 am

Gilbert czuł w kieszeni banknoty, ale tylko wyszczerzył się do brata.
-No tak... Trochę już wydałem.- to nie było kłamstwo, choć tak naprawdę dość dużo mu zostało. Liczył jednak na to, że za niedługo dostanie trochę więcej pieniędzy, nawet 50 euro by się przydało. Nie zamierzał jednak dzisiaj o to prosić, może za parę dni. Chciał, żeby Ludwig zrelaksował się trochę, a nie znowu się denerwował. Prusak rozglądał się, szukając wzrokiem miejsca, gdzie mogliby usiąść i nie być zbyt daleko od innych, równocześnie nie będąc też w centrum tego tłoku. Po chwili udało mu się znaleźć odpowiedni stolik i usiadł tam. Czekając, aż Ludwig wróci, oparł głowę o rękę, przyglądając się kelnerkom. Były nawet ładne, choć fakt, że miały na sobie Dirndl przypomniał mu o Bawarii i skrzywił się nieco - nigdy nie przepadał za nim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: Piwiarnia    Pią Lip 20, 2012 11:51 pm

Dobrze wiedział, że bratu nawet nie przeszło przez myśl by postawić mu piwo. To było do przewidzenia więc nawet się nie rzucał głownie ze względu, że wręcz nie chciał sobie popsuć humoru. Już dość się wykłócili przy okazyjnych spotkaniach w hotelu. Tym razem postanowił odpuścić a nawet gdyby sam się o to prosił. Napicie się czegoś powinno go zrelaksować. Bez namysłu podszedł do baru i zamówił po dwa kufle dla każdego "na początek". Przez ten czas wydawało mu się to wystarczające na dzisiejszy wieczór bo w końcu zamierza "jakoś" wrócić do hotelu, raczej w stanie choćby wizualnie trzeźwego. Wyciągnął portfel i zapłacił po czym nie czekając aż któraś z kelnerek podejdzie odszedł i rozejrzał się w poszukiwaniu stolika przy, którym siedział już jego brat.
Nie zajęło mu to zbyt wiele czasu po mimo chaosu jaki tutaj panował szybko go znalazł. Podszedł bliżej po czym usiadł na przeciwko na początek będąc dobitnie milczącym. Jak to zwykle czynił zbierał myśli.

_________________
Źle, źle zawsze i wszędzie
Ta nić czarna się przędzie:
Ona za mną, przede mną i przy mnie,
Ona w każdym oddechu,
Ona w każdym uśmiechu,
Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie...

*
Nie rozerwę, bo silna,
Może święta, choć mylna,
Może nie chcę rozerwać tej wstążki;
Ale wszędzie - o! wszędzie,
Gdzie ja będę, ta będzie (...)


Darkness Incarnate
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Prusy
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 17
Join date : 06/03/2012

PisanieTemat: Re: Piwiarnia    Czw Sie 02, 2012 7:12 am

Spojrzał na brata gdy ten usiadł ale nic nie powiedział. Siedzieli tak chwilę w ciszy, o ile można było to nazwać ciszą - w pomieszczeniu naprawdę było głośno, w sumie nie było to dziwne. Zastanawiał się, ile to zajmie zanim kelnerki podejdą z piwem. Pewnie trochę będą czekać, przynajmniej tak się wydawało, patrząc na ilość ludzi w piwiarni. Prusy miał nadzieję, że nie będzie tak, że wypiją po jednym piwie i koniec. Przecież to za mało... Nawet jeśli jego brat chciał wrócić trzeźwy, parę piw mu nie zaszkodzi. Wręcz przeciwnie, na pewno poprawi mu humor i rozluźni.
-Mam nadzieję, że nie myślisz znowu o pracy- w końcu powiedział, przyglądając mu się. Wyciągnął jedną rękę i dziugnął go w czoło. -To szkodzi zdrowiu...-
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: Piwiarnia    Pią Sie 10, 2012 11:58 am

Wsłuchał się przez chwile w szum panujący a lokalu. W uszach mu szumiało co zdecydowanie nie pozwoliło się mu wyciszyć. Podparł łokcie na blacie stolika i podniósł wzrok na brata. Jak zwykle powtarzał te swoje negatywne doktryny względem jego obowiązkowości. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu sam mu je wpajał. Jednak nie pomyślał nawet zapewne co by się stało gdyby zaprzestał albo chociaż nie robił tyle ile powinien:
-Nie myślę. Chociaż pod pewnym względem chyba nie powinienem odkładać żadnych ważnych spraw na potem. Czasami rozwiązanie przychodzi zupełnie niespodziewanie...-powiedział po chwili, w zupełności czuł się teraz wyjątkowo odstresowany tak naprawdę to chyba tylko klimat tego miejsca mógł to sprawić a przecież jeszcze nic nie wypił. Spoglądał tylko na wszystko badawczym okiem:
-Skoro już tu jesteśmy. Może opowiesz mi o swoich ostatnich wyjazdach...? -zapytał go gdy tylko spostrzegł że kelnerki zbliżają się do ich stolika z dość sporymi kufelkami złotego trunku.

_________________
Źle, źle zawsze i wszędzie
Ta nić czarna się przędzie:
Ona za mną, przede mną i przy mnie,
Ona w każdym oddechu,
Ona w każdym uśmiechu,
Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie...

*
Nie rozerwę, bo silna,
Może święta, choć mylna,
Może nie chcę rozerwać tej wstążki;
Ale wszędzie - o! wszędzie,
Gdzie ja będę, ta będzie (...)


Darkness Incarnate
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Prusy
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 17
Join date : 06/03/2012

PisanieTemat: Re: Piwiarnia    Czw Sie 30, 2012 9:07 am

-Nie no niby tak, ale wiesz. Chyba teraz nie masz żadnych ważnych spraw?- zastanawiał się jak zmienić temat. Przecież nie przyszli tu po to, żeby porozmawiać o pracy Ludwiga. W sumie to on sam miał znaleźć sobie jakąś pracę... Ale tak bardzo mu się nie chciało. Długo nie musiał się zastanawiać nad nowym tematem. Więc Niemcy się pyta o te wyjazdy? W sumie to nie była jakaś tajemnica, ale pewnie nie będzie tym też zachwycony. Kątem oka również zauważył kelnerki.. a raczej najpierw zauważył piwo, a potem kelnerki. Poczekał, aż postawią kufle na stole, zanim odpowiedział na pytanie brata.
-Wiesz. To nie jest nic takiego. Ja tylko zwiedzam okolice. Dobrze wiesz, że nie mam kasy na jakieś dłuższe wyjazdy.- wzruszył ramionami i napił się piwa. Fakt, że rzadko wracał na noc mimo tego, że przecież niedaleko miał hotel dla niego nie był istotny. Niestety Ludwig pewnie będzie się pytał, czemu tak jest...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Piwiarnia    

Powrót do góry Go down
 
Piwiarnia
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 ::  :: M i a s t o :: Jadłodajnia-
Skocz do: