IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Konnichiwa. Watashi wa 日本国 desu.

Go down 
AutorWiadomość
Japonia
...brak oznak życia.


Liczba postów : 1
Join date : 20/05/2012

PisanieTemat: Konnichiwa. Watashi wa 日本国 desu.   Nie Maj 20, 2012 7:20 am

Zwą mnie: Honda Kiku

Sam jestem: ?: Nihon-koku

Funkcja: Mogę podjąć się każdej pracy, jeśli potrzeba tego wymaga...

Twoja nudna historyjka: Historia: Japonia to z pewnością kraj najbardziej niezrozumiały i specyficzny spośród wszystkich urodzonych na Dalekim Wschodzie, począwszy od języka, kultury, charakteru, a na przedziwnych preferencjach żywieniowych i poglądach na otaczający świat kończąc. Na sposób jego zachowania, osobowość oraz wielowiekowe nawyki, wpływ miało wiele, skomplikowanych czynników.
Reżim Chińskiej Republiki który na wiele lat zawisnął niczym cień nad osobą Japonii, nauczył go znacznie więcej niż „okrojony” materiał jakim częstował go podczas udzielania nauk, Chiny. Mimo całej swej niechęci, nie dając jej jednocześnie odczuć ani jednym gestem czy słowem, nisko kłaniał się w pas i oddawał wszystkie honory by pewnego dnia, niczym przyczajona w trawie żmija, wychylić łeb i uderzyć mocno oraz zdradziecko, wyrywając się spod władzy brata. Mogąc już spokojnie od tego czasu podążać własną, wyjątkową ścieżką, podczas której kierował się wartościami na tyle skomplikowanymi aby nie dało się ich wyjaśnić w sposób bardziej przystępny ani zrozumiały. Tak właśnie nastała era samurajów… Era, podczas której wbrew wytworzeniu się najostrzejszej i najsroższej hierarchizacji japońskiego społeczeństwa, pełna były ogólnopanującego ładu, harmonii oraz spokoju. Nic nie wychodziło poza kraj i nic spoza niego nie przychodziło – nawet wojny. Czas izolacji od reszty świata. Czas w którym Kiku zupełnie niepodobnym był osobie jaką jest dzisiaj.
Chłodny a momentami nawet i zimny, do granic możliwości opanowany i nie znający litości dla tych, którzy bez względu na powód wystawiali swój honor na uszczerbek. Stał się intrygantem ponad największych intrygantów i tym, który niezależnie od sytuacji, nigdy nie ujawniał swoich prawdziwych myśli ani kierujących nim uczuć.
Wiele lat zajęło nim wreszcie był w stanie pozbyć się szoku od zderzenia z obcą cywilizacją kiedy to nie kto inny jak Ameryka, wszedł z brudnymi buciorami do jego, otoczonego nieprzebytą wcześniej barierą, poukładanego i uporządkowanego świata. O nienaruszalność swoich granic ze wszystkich stron, nagle przyszło mu walczyć politycznie jeszcze bardziej zacięcie niż podczas całego, wielowiekowego istnienia. Ale domino które puszczono już wtedy w ruch, nie dało się zatrzymać niezależnie od sposobu. Były to ciężkie chwile, pełne prawdziwej męczarni dla duszy każdego samuraja. W tym i Kiku, muszącemu wbrew własnej logice, przekonaniom i tradycjom, schować katanę i wraz z bronią która miała ją zastąpić raz na zawsze, stanąć przeciw dumnym ludziom których kochał, tak jak rozkazał mu Cesarz i jego doradcy. By wyciąć w pień chcących bronić wszystkiego, czego i on bronić wewnętrznie pragnął obywateli… i dumnych samurajów.
Tak nieszczęśliwie, zakończyła się era Edo i nastały nowe dni dla Kraju Kwitnącej Wiśni. A wraz z nimi nowe wojny, w których przyszło mu brać udział. Pierwsi prawdziwi sojusznicy, wrogowie i przyjaciele, odkrywanie nowych horyzontów mogących zapewnić mu lepszą przyszłość… Tak wiele na raz.
Dzisiaj Japonia to jeden z najbardziej nowoczesnych krajów na świecie, nie mogący narzekać na standardy życia, a nawet gdyby mógł… I tak by tego nie robił.
Swym zwyczajem mówi bardzo cicho i spokojnie, posługując się przy tym swoim ozdobnym językiem, przez co zdaje się roztaczać pewien rodzaj "dworskiej" atmosfery, którą na każdym kroku jedynie podkreśla, nie tylko stoicko spokojnym obyciem i powściągliwością, ale nawet sposobem poruszania.
Jest poważny, pracowity i zdyscyplinowany do granic możliwości. Wypełniają wszystkie swoje obowiązki starannie i nienagannie, poświęcając temu większość czasu i energii. Zawsze grzeczny i ostrożny w słowach aż do przesady – porozumiewa się za pomocą ustalonych formułek, a to dlatego, że szanuje drugą osobę i ponad wszystko nie chcą jej urazić. Nigdy nie powie nic prosto w oczy i trzeba wiecznie głowić się, co naprawdę ma na myśli, mówiąc to czy tamto. Generalnie sprawia jednak mimo wszystkich swoich zalet, wrażenie chłodnego, dużo czasu musi upłynąć by otworzył się na drugą osobę i zbliżył do niej, szczególnie jeżeli osoba ta pochodzi z zagranicy.
Zamiast narzekać i drzeć szaty po doznanym nieszczęściu, zbiera się w sobie i odbudowuje to co zniszczone, cierpliwie, systematycznie i skutecznie. Nie nawykł do paniki w żadnych okolicznościach, a ze względu na zupełne opanowanie, ciężko jest powiedzieć czy w danej chwili cieszy się, smuci, czy też złości. Nie bez powodu mówi się, że każdy Japończyk ma pięć twarzy, z czego żadna nie jest tą którą uważa się za prawdziwą. Jedynie, zwykle nieprzeniknione oczy Kiku są w stanie zdradzić jego prawdziwe emocje, a i do tego żeby je z nich odczytać, trzeba być naprawdę wnikliwym obserwatorem.
Czasami jego oczy matowieją nieziemskim smutkiem, nawet wtedy kiedy się uśmiecha. Czasem są szalone i buntownicze. A kiedy w końcu zdarzy się że Japonia straci cierpliwość, wszystko jest możliwe. Samobójstwa dzieci, otaku niewychodzący latami ze swoich pokoi, maniakalni zabójcy... to zdarza się nawet w Japonii.

Jakaś twoja rodzinka: Chiny, Korea Północna, Korea Południowa, Tajwan, Wietnam, Hong Kong

Po co tu jesteś: Chciałem tylko popracować w jakimś spokojnym miejscu... Mam nadzieję że nie będę nikomu sprawiał problemów.

Trzy słowa do JURY: Dozo yoroshiku onegai-shimasu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: Konnichiwa. Watashi wa 日本国 desu.   Nie Maj 20, 2012 7:43 am

Akceptuję bitte tylko o avatar.


Pokój 54 I piętro.

_________________
Źle, źle zawsze i wszędzie
Ta nić czarna się przędzie:
Ona za mną, przede mną i przy mnie,
Ona w każdym oddechu,
Ona w każdym uśmiechu,
Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie...

*
Nie rozerwę, bo silna,
Może święta, choć mylna,
Może nie chcę rozerwać tej wstążki;
Ale wszędzie - o! wszędzie,
Gdzie ja będę, ta będzie (...)


Darkness Incarnate
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
 
Konnichiwa. Watashi wa 日本国 desu.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 ::  :: R e c e p c j a :: Akredytacja-
Skocz do: