IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pod pokładem, naszego okrętu!

Go down 
AutorWiadomość
Irlandia Płn
Siedzi i nakurwia te posty
avatar

Liczba postów : 189
Join date : 31/10/2011
Age : 841
Skąd : Belfast

PisanieTemat: Pod pokładem, naszego okrętu!   Sob Kwi 21, 2012 10:36 am

Co znajduje się pod pokładem Czarnej Perły? Otóż samo miejsce pod pokładem podzielone jest, mimo braku jakichkolwiek ścian poza belkami nośnymi które trzymały pokład na odpowiednim miejscu. Całość tego miejsca dzieli się jakby na trzy sektory. Magazyn w którym składowana jest jednocześnie broń jak i żywność, kuchnię w której niepodzielnie królowała okrętowa kucharka, przygotowując dania z tego co dało morze. Zdecydowanie najmniejszą częścią pod pokładem zajmowały prowizoryczne leżanki dla załogi które były zwyczajnie pseudo hamakami pozawieszaniami nad sobą w rzędach po trzy.
Dostęp tu ma każdy, aczkolwiek kapitan brzydzi się tu zaglądać.

_________________
Mój Harem:
Vanuatu, Walia, Szkocja, Anglia, Dania... I Irlandia
TAK DLA ZASADY <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pod pokładem, naszego okrętu!   Sob Kwi 21, 2012 10:21 pm

Amira siedziała.
Siedziała na krześle.
Siedziała na krześle i wpatrywała się w swojego kota z niekrytą nienawiścią. A pauza ciszy przedłużała się niemiłosiernie.
- Jeszcze raz przyniesiesz mi szczura do zupy, to wylecisz stąd na kopach. - rzekła w końcu, a kot, dumny ze swojej zdobyczy, która leżała przed nim, zamiauczał. Dzień jak codzień.
Dookoła posiłek od dawna był gotowy. Taka jej magia, nigdy nikt nie widział, jak gotuje. Aktualnie siedziała nad paznokciami i nic nie zapowiadało, by w najbliższym czasie miało to zmienić. Siedzenie w kuchni jest fajne. Żaden facet nie przyjdzie, bo jeszcze by mieli pracować, ona się nie męczy... Idealne miejsce dla kobiet!
Powrót do góry Go down
Irlandia Płn
Siedzi i nakurwia te posty
avatar

Liczba postów : 189
Join date : 31/10/2011
Age : 841
Skąd : Belfast

PisanieTemat: Re: Pod pokładem, naszego okrętu!   Nie Maj 06, 2012 8:56 pm

Chcąc nie chcąc jako zastępca kapitana Lisa nijako zmuszona było, żeby zapuścić się pod pokład. Dlaczego? Bo temu cholernemu Duńczykowi się nie chciało. Schodząc po schodach w dół ściągnęła kapelusz z głowy, tak by nie zahaczyć nim o pokład robiący tu na dole za sufit. Obcasy jej butów stukały podczas krótkiego przemarszu w stronę okrętowej kuchni. Zmierzyła wzrokiem zarówno Amirę i jej kota.
- Jak szykuje się posiłek na dziś? Na pokładzie panuje wrzawa i dobrze by było czymś zamknąć mordy tej hałastry.

_________________
Mój Harem:
Vanuatu, Walia, Szkocja, Anglia, Dania... I Irlandia
TAK DLA ZASADY <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pod pokładem, naszego okrętu!   Pon Maj 07, 2012 1:58 am

A ona zmierzyła Lisę. Od góry do dołu. I co tak patrzy na jej kota? Jest jej. Niech nawet nie myśli o tym, że zrobi z niego zupę.
- Pani kapitan wyczyści buty, bo sól już je porządnie zżera - rzekła starając się idealnie wyrównać linię paznokcia. Głupie, po co w ogóle rosną? - Tam wrzawa cały czas panuje, a wczoraj chyba pili. Dzisiaj znowu zaczynają? Zaraz braknie dla nich alkoholu.
Kot uznał, że jego pani ma go w czterech literach i zaniósł martwego szczura Lisie. Postawił go przed jej butami i czekał na co najmniej Nobla. Nawet jeśli w tamtych czasach Nobel nie był nawet w planach.
- Gulasz. A co innego? Ktoś przed wypłynięciem źle zabezpieczył mięso, musiałam wszystko poprawiać. Dam w ryżu, by zneutralizowało posmak alkoholu. W ogóle, ryżu mamy pełno, jakiś Chińczyk mnie naciągnął.
Ani razu nie spojrzała uważniej na kapitan, zajęta swoimi paznokciami. A kot czekał dalej na Nobla. A gm to w ogóle zniszczył mój plan mówienia do siebie.
Powrót do góry Go down
Irlandia Płn
Siedzi i nakurwia te posty
avatar

Liczba postów : 189
Join date : 31/10/2011
Age : 841
Skąd : Belfast

PisanieTemat: Re: Pod pokładem, naszego okrętu!   Czw Maj 10, 2012 8:33 pm

Zmierzyła wzrokiem kota. Nie to, żeby nie lubiła zwierząt czy coś w tym stylu... Zwyczajnie koty nigdy nie wpasowały się wysoko w jej rankingu zwierząt którym można ufać. Lisa kochała konie, i miała do nich podejście jak nikt inny. Pech chciał, że na okręcie ni jak mogła pozwolić sobie na trzymanie swojego pięknego wierzchowca, toteż wypuściła go na wolność... Niestety. Zawsze miała jednak przy sobie kogoś kto nadrabiał brak rumaka, zjawę. Banshee. Podniosła wzrok na Amirę kiedy ta miała czelność odezwać się do niej w ten sposób.
- Mam ludzi od tego, by czyścili mi buty. Poza tym chyba nie powinno być to twoim problemem, ya? - rzuciła do niej przenosząc swoje piękne zielone oczy na kota wgryzającego się w szczura- ...Chociaż niezmiernie cieszy mnie, iż chociaż jedna osoba na tym cholernym statku wypełnia należycie swoje obowiązki i pozbywa się szkodników na Perełce.
Ominęła szerokim krokiem kota, w duchu licząc iż ta pochwała jakoś zmobilizuje go do częstszych polowań na te szkodniki. ...Znów gulasz? Cholera i to z ryżem? Chyba gorzej być nie mogło. Lisa lubiła jeść wszystko inne, byle nie ryż. Jakieś to dziwne, i niewiadomego pochodzenia. No ale cóż. Czego można było się spodziewać kiedy daje się kucharzowi wolną rękę w gotowani jaki i zakupowaniu produktów potrzebnych do ich przygotowania.
- Przecież oni zawsze piją. Cholera dopiero teraz to zauważyłaś? Gratuluję spostrzegawczości.

Wybacz, ze teraz! Ale zresetował mi sie komputer jak pisałam Ci posta

_________________
Mój Harem:
Vanuatu, Walia, Szkocja, Anglia, Dania... I Irlandia
TAK DLA ZASADY <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pod pokładem, naszego okrętu!   Pią Maj 11, 2012 7:06 am

Koty? Koty są super! Znaczy, jak to rzekł Behemot z Mistrza i Małgorzaty: "kot to zwierzę starożytne i nietykalne". A ten tutaj kot chyba liczył, że Lisa weźmie radośnie szczura do ręki, bo przecież nie mógł jej zrozumieć. Haha, co za głupstwo, chwalić nieświadomego kota.
- Chyba to źle robią, a szkoda. Buty ładne.
Z daleka obejrzała swoje dzieło i uznała, że po 74194810 latach udało jej się wyrównać linię paznokcia do zerowej liczby po przecinku. Już łatwiej policzyć liczbę pi do 123354321 moejsca po przecinku jak zrobić tak dobrze paznokcie.
- Chce kapitan ostrzejsze danie? Bo ja mogę tylko dla pani doprawić tak, jak to się w moim kraju robi. Straci ten mdły smak - uśmiechnęła się do kapitan zerkając od czasu do czasu. Nie, żeby coś, ten obecny gulasz był mdły, ale Amira zawsze żyła przyprawami. Bardzo ostrymi. Za bardzo na zadbane gardziołka ludzi z Europy. - Pani kapitan, rozchorowałabym się prędzej niż zasiadła tam na pokładzie, nie mam w zwyczaju pijać z gawiedzią. Nie wiem co oni tam robią, wystarczy, że tutaj mi się wtaczają pijani w sztok. A tak serio - kończy się alkohol.
Nic sobie nie zrobiła z kąśliwej uwagi kapitan, czort ruski ją wie, może ma okres.

Miałam szczerą nadzieję, że nigdy mi nie odpiszesz xDDDDDDDDD
Powrót do góry Go down
Irlandia Płn
Siedzi i nakurwia te posty
avatar

Liczba postów : 189
Join date : 31/10/2011
Age : 841
Skąd : Belfast

PisanieTemat: Re: Pod pokładem, naszego okrętu!   Pon Maj 14, 2012 12:29 am

- Jak to alkohol się kończy, eh?
To chyba jedyna informacja jaką zdołała zarejestrować Północ kiedy jej kucharz okrętowy coś do niej mówił. Cholera nie brzmiało to dobrze... brak alkoholu to nie był powód do radości. Zwłaszcza, ża sama siedząc na dziobie statku nocami popijała rum myślami będąc na swojej zielonej wyspie, a pod nosem nucąc stare Irlandzkie pieśni.
- Do jednych z twoich obowiązków należy też dbanie o to by nasz zapas rumu zdawał się być "niekończący się", ya?
Zmarszczyła swój piegowaty nos wgapiając się na Amirę oczekując odpowiedzi na jedno, cholernie nurtujące ją pytanie: JAKIM CUDEM ZARAZ ZABRAKNIE IM RUMU. By umilić sobie czas oczekiwania na to jakże istotne postawione przez nią pytanie zaczęła nerwowo tupać jedną ze stup w drewniany pokład.
- Ekhem, więc?

Wybacz :'D Ale chcę popisać sobie w pirackim evencie, a Dania mi nie odpisuje :c

_________________
Mój Harem:
Vanuatu, Walia, Szkocja, Anglia, Dania... I Irlandia
TAK DLA ZASADY <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pod pokładem, naszego okrętu!   Pon Maj 14, 2012 7:41 am

- Normalnie. Kapitan spojrzy, coraz mniej.
O Ra, teraz rozpocznie się tragedia życiowa, brak czegokolwiek do uchlania się. Mogliby zacząć robić coś pożyteczniejszego. Nie, żeby ona nie piła, ale robi to elegancko, z umiarem.
- Jak cumowaliśmy to kupiłam nawet więcej niż zawsze! - oburzyłam się. Coraz bardziej denerwował ją to napięcie przedmiesiączkowe kapitan. Chrząknęła jednak i powróciła do normalnego, spokojnego tonu. - Miałam odejmować wam butelki od ust? Nie mogłabym. To obrzydliwe.
Fuj, dziwna kapitan. Jeszcze taki pijany pirat zacząłby się burzyć... Ble.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pod pokładem, naszego okrętu!   

Powrót do góry Go down
 
Pod pokładem, naszego okrętu!
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 ::  :: E v e n t o w n i a :: PirateTalia!-
Skocz do: