IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Slumsy, biedna dzielnica

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Slumsy, biedna dzielnica   Czw Lut 02, 2012 4:35 am

Miejsce to najmniej ciekawe ze wszystkich w tym mieście. Budynki liche zamazane nietetycznymi graffiti z odpadającymi tynkami, zasłonięte liche okiennice i obskurne zamieszkałe przez okoliczną biedotę. Mnóstwo krętych uliczek a w nich plątających się gangów, dzieci ulicy i pijaków. Niebo zasłania lekka mgła a w powietrzu unosi się zapach taniego alkoholu. Zewsząd słuchać pomrukiwania i wycie opiętych na kagańcach zwierząt.


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Ludwig nie znosił miejsc takich jak to z wielu względów i z wielu też ich unikał. Był już wieczór a on błądząc po mieście znalazł się akurat tu....
Było cicho i nienaturalnie spokojnie, ludzie czaili się po kątach jak myszy bojąc się obcej ingerencji albo na coś czekając w ukryciu. Pewnie nawet nie zdawał sobie sprawy jak bardzo zwraca na siebie uwagę, starał się o tym nie myśleć specjalnie. Szukał wzrokiem przyjaznego widoku i słuchał własnych kroków odbijających się echem po ulicy. Lampy wydawały dziwny świszczący dźwięk niezbyt przyjemny i ani trochę dźwięczny, zupełnie pusty.
Szedł szybko i nie reagował na bodźce zupełnie jakby wiedział gdzie zmierza, nawet nie dopuszczał do siebie myśli, że po prostu zabłądził. Wyszedł przecież tylko na miasto przed kilkoma godzinami żeby coś załatwić, wysiadł na złym przystanku i nagle znalazł się w innym świece jak na złość bez żadnych wskazówek.....
Minął kilka kolejnych uliczek i wyszedł zza rogu by lepiej się rozejrzeć....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Białoruś
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 29/01/2012
Skąd : Mińsk

PisanieTemat: Re: Slumsy, biedna dzielnica   Czw Lut 02, 2012 4:42 am

Nie wiedział o tym, że jest śledzony. Tego była pewna jak niczego innego. Z ironicznym uśmiechem kroczyła za nim niczym cień, nie odpuściłaby takiej pięknej zabawy. Widziała tych wszystkich ludzi, ale nie miała czasu martwić się ich losem, nie teraz kiedy włączyła tryb drapieżnika śledząc jasnowłosego od kilku minut. Była bardzo ciekawa gdzie zmierza i postanowiła się tego dowiedzieć. Jeszcze się nie ujawniała, jeszcze nie... za wcześnie by dać mu znać o tym, że widzi co robi. W między czasie sięgnęła po nóż ukryty na udzie pod sukienkę nie rozcinając jej przy tym i nie robiąc większego hałasu niż jej własny oddech, którego zbytnio nie wstrzymywała. Znała okolicę bo szukając braciszka Rosji szwędała się tędy wiele razy... i nie tylko tymi ulicami mordując po nocach niczym Kuba Rozpruwacz, a jednak na swój własny sposób jeśli ktoś ją zaczepiał.
- No, no, no... - zaczęła przymilnym tonem stając za plecami Ludwiga i trzymając nóż w pogotowiu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: Slumsy, biedna dzielnica   Czw Lut 02, 2012 4:52 am

Obejrzał się niepewnie żeby nie powiedzieć z lekkim szokiem bo ktoś tak z nagła robi sobie z niego żarty prawie automatycznie się obrócił, ten głos skądś go znał...
Cyniczny niemal szyderczy i mimowolnie rozbawiony. Nie znosił jak ktoś się dobrze bawił jego kosztem. Tym bardziej gdy naprawdę teraz wyglądał na osobę mocno zagubioną a nawet nie pewną tego co się na około dzieje:
-Natasha? -mruknął z niechęcią zerkając wciąż pod kątem na dziewczynę:
-Co ty tutaj robisz...?
Jej obecność tutaj go zdziwiła. Czyżby go śledziła? Ale po co....?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Białoruś
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 29/01/2012
Skąd : Mińsk

PisanieTemat: Re: Slumsy, biedna dzielnica   Czw Lut 02, 2012 5:08 am

Uwielbiała takie polowania. Przede wszystkim z tego powodu tak często śledziła swojego braciszka by pojawiać się znienacka i wszystkich zaskakiwać, jej mordercze spojrzenie powodowało u większości strach i o to właśnie chodziło kiedy wychodziła z ukrycia. Taki Litwa czy Polska... olewała ich kiedy tylko się dała mimo iż należeli tak jakby do jej rodziny.
Uśmiechała się szeroko, ale z dozą szyderstwa do blondyna wiedząc, że nie jest w stanie trafić z powrotem do hotelu. Dało się to zauważyć w jego nerwowym krążeniu ulicami miasta, w dodatku ciemną nocą i bez broni... tak jej się wydało przynajmniej, ale uważała bo mógł ją jednak posiadać. Kiedy się obrócił zbliżyła się łapiąc jedną ręką za jego ciemnoniebieski krawat.
- Idę za tobą gdyż wygląda na to, że mnie potrzebujesz. - mruknęła tuż koło jego ust po czym pociągnęła go bliżej, nawet za blisko, ale nie odsuwała się ani centymetra wbijając w niego wyczekujące spojrzenie. Była ciekawa co na to odpowie, czy odsunie ją tak jak przewidywała czy może odpowie na mentalny atak. Nóż cały czas dzierżyła w dłoni, tak na wszelki wypadek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: Slumsy, biedna dzielnica   Czw Lut 02, 2012 5:22 am

Nieco zdziwiony tym gestem poczerwieniał na twarzy a nawet się zachwiał w chwili paniki, która nastąpiła tak nagle. Zatkało go to i zmąciło myśli nie dość, że już mocno był rozkojarzony a jeszcze bardziej niepewny. Starał się nie dać po sobie poznać tego jak naprawdę się czuje, czy wyszło tego nie wiedział. Znając życie była to jedynie prowokacja mimo to on raczej zbyt często się na to łapał...
Odwrócił więc wzrok unikając jej spojrzenia i rzekł:
-Skoro tak, to pewnie wiesz jak stąd wyjść...? -starał się dostatecznie wysłowić przez ten cały czas nie ruszył się choćby o milimetr:
-Chciałbym już wrócić do hotelu, więc jeżeli byś mogła...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Białoruś
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 29/01/2012
Skąd : Mińsk

PisanieTemat: Re: Slumsy, biedna dzielnica   Czw Lut 02, 2012 5:46 am

Spodziewała się różnej reakcji, ale nie takiej... Niemcy wydawał się być taki przestraszony? Tak to było dobre słowo bo nawet nogi mu zmiękły skoro się zachwiał. Nie wiedział jak wrócić do hotelu i teraz bał się, że nie trafi przez całą noc? Urocze... doprawdy. Powinna mu pomóc czy po prostu się go teraz pozbyć? Nikt by jej nie posądził o morderstwo w takim miejscu... chociaż dobrze wiedziała, że nie zginie od pchnięcia nożem. Mogła go co najwyżej uszkodzić i w spokoju czekać później na zemstę, nie. Wybrała inną opcję, unosząc nóż do jego twarzy nacięła miękką skórę na policzku i przysunęła usta do rany umaczając wargi w jego krwi. Odsunęła się z zawadiackim uśmieszkiem oblizując pośpiesznie usta z posoki.
- Co będę z tego miała? - puściła jego krawat pośpiesznie cofając się o krok i unosząc nóż na wysokość wyprostowanego ramienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: Slumsy, biedna dzielnica   Czw Lut 02, 2012 6:14 am

Spłoną rumieńcem i odsuną się machinalnie.
Dziwnie się zachowywała i chyba niestety wyczuła jego zakłopotanie. Wydawała się cholernie pewna siebie, aż go to zabolało, to rozbawienie. Nie bał się jej noża ani jej samej tylko dziwny dreszcz przebiegł mu po plecach po tym dziwnym geście i nawet nie zwrócił uwagi jak krew popłynęła mu po policzku.
Co jak co zaczęła się nim bawić, od samego początku zaczęło się mu to nie podobać ale kompletnie nie wiedział co zrobić. Wyprostował się i odruchowo poprawił krawat:
-Zapłacę ci...-mrukną nieco pewniej.
Nie ma nic gorszego jak wpaść w takich okolicznościach na siostrę Ruska..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Białoruś
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 29/01/2012
Skąd : Mińsk

PisanieTemat: Re: Slumsy, biedna dzielnica   Czw Lut 02, 2012 6:30 am

Zauważając jego rumieniec wybuchła krótkim śmiechem obnażając przy tym piękne, białe zęby splamione jedynie nieco jego własną krwią. Oblizała się po raz drugi obracając głowę w bok, zmarszczyła czoło w zastanowieniu jaką walutą mogłaby przyjąć od niego zapłatę, ale po chwili wpadła na inny pomysł. Przywołując na twarz złowieszczy uśmiech zamruczała niczym kotka, przeciągnęła się i pokazując na jakąś uliczkę rzuciła sarkastyczną uwagę.
- Tędy na pewno nie dojdziesz do hotelu... ta ulica prowadzi do ciekawego przybytku. Nie żebym tam bywała. - wzruszyła lekko ramionami, zwyczajnie słyszała ludzkie rozmowy o tym miejscu kiedy kryła się w mroku i śledziła swoje ofiary. Zbliżyła się ponownie tak by jej usta znalazły się w pobliżu jego ucha, które owiała gorącym oddechem szepcząc. - Musisz iść za mną... a co do mojej nagrody... - udała chwilę zastanowienia. - Odbiorę ją sobie w odpowiednim momencie. - jak gdyby nigdy nic cofnęła się o krok, odwróciła na pięcie i ruszyła w tym samym kierunku z którego uprzednio przyszli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: Slumsy, biedna dzielnica   Czw Lut 02, 2012 6:54 am

Nie miał pojęcia o co jej chodzi, ale co miał zrobić w tej sytuacji? Co jak co nie będzie jej wygrażał bo to raczej nie ma najmniejszego sensu. W obecnym położeniu zachowa bezpieczny dystans nim dojdą do hotelu.
"Odbiorę ją sobie w odpowiednim momencie." Byle tylko nie wodziła go za nos, cokolwiek to miało znaczyć...
Jedyne wyjście to przymknie się po prostu na chwile i ścierpi tą dziwną sytuacje (oczywiście są granice), byle szybko się stąd wydostać.
Przetarł dłonią twarz i ruszył za nią starając się odzyskać pewność siebie.
-Jak daleko znajdujemy się teraz od hotelu? -rzucił dla pewności spoglądając na zegarek: było już koło ósmej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Białoruś
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 29/01/2012
Skąd : Mińsk

PisanieTemat: Re: Slumsy, biedna dzielnica   Czw Lut 02, 2012 7:09 am

Wygrażanie dałoby mu nic poza szyderczym śmiechem ze strony Natalii, która i tak byłą rozbawiona jego zachowaniem. Taki spłoszony, przestraszony Ludwig nie był codziennym widokiem jakiego pragnęła, ale od czasu do czasu wystarczającym by nie umarła z nudów w tym cholernym mieście szukając braciszka.
Miała naprawdę ogromną ochotę na znalezienie Rosji jeszcze tego samego dnia, ale zbytnio na to nie liczyła bo im dłużej zajmowała się jasnowłosym tym dłużej powracała do hotelu by zacząć poszukiwania... i nawet nie miała pewności czy on teraz tam jest.
Im dłużej nie będzie wiedział czego chcę tym lepiej dla niego... zaśmiała się w myślach. Tak naprawdę chciała jedynie dowiedzieć się gdzie może znaleźć jego brata, miała dosyć mało ważną, ale istotną sprawę do Prusaka. Czyli jak widać nic strasznego.
- Kilka przecznic... czyli jakieś... - zastanowiła się. - Dwadzieścia do trzydziestu minut twoim tempem chodu... - zerknęła na niego przez ramię, odczekała aż zrówna z nią krok i schowała nóż, ale miała się cały czas na baczności. Miasto nocą nie było tak uśpione jak się wydawało, a już na pewno nie w tej dzielnicy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: Slumsy, biedna dzielnica   Czw Lut 02, 2012 7:33 am

-Gut...-odparł.
30 min... na pocieszenie, odległość około 3 km jeżeli się nie mylił. Spojrzał na nią ponownie i się uspokoił.
Szli jakąś pustą, ciemną ulicą nieważne gdzie teraz są ~ ważne że się wreszcie ruszyli z miejsca.
Rozglądał się uważnie jakby coś wypatrywał, dookoła jednak nie było ni żywej duszy, choć czasami jakiś zdziczały kot przebiegł im przez drogę.
Może to jednak lepiej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Białoruś
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 29/01/2012
Skąd : Mińsk

PisanieTemat: Re: Slumsy, biedna dzielnica   Czw Lut 02, 2012 7:49 am

- Dla ciebie może i gut.... - burknęła rozglądając się na boki. Wiedziała gdzie się znajdują, ale od strony najkrótszej dla nich drogi nadchodził właśnie jaki dziwny patrol więc czym prędzej złapała Niemca za ramię i pociągnęła w lewą uliczkę, zmusiła go do biegu bo nie chciała by ją po raz kolejny złapano na spacerowaniu nocą uliczkami miasta. Stróże prawa byli jacyś wyczuleni na nią w tym miejscu nie wiedzieć czemu więc wolała nie mieć z nimi spotkania trzeciego stopnia i to twarzą w twarz. Zaciągnęła go pod ścianę jakiegoś budynku i dysząc lekko uśmiechnęła się. Czuła satysfakcję, jej refleks działał jak należy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: Slumsy, biedna dzielnica   Czw Lut 02, 2012 8:04 am

Nie był pewien co się dzieje, zaczął uciekać jak jakiś podejrzany typ jakby coś zrobił albo zraził kogoś swoim przebywaniem tutaj. Poza tym nie zauważył nic podejrzanego. Do tego miał dziwne wrażenie, że to wymuszona sytuacja, Natasha nadal miała uśmiech na twarzy. Zniesmaczył się z lekka i nie udał, że jest zadowolony z tego biegu zdarzeń. Oparł się plecami o kamienice i zmierzył wymownym spojrzeniem:
-Czego uciekaliśmy? -zapytał z naciskiem,
-Zauważyłaś coś podejrzanego...?
Był ciekaw czy ukrywała jakieś podejrzane rzeczy skoro nawet tu zachowywała się nader obsesyjnie przebiegłe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Białoruś
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 29/01/2012
Skąd : Mińsk

PisanieTemat: Re: Slumsy, biedna dzielnica   Czw Lut 02, 2012 8:11 am

Władze tego miasta były jakieś naprawdę wyczulone na kobiety spacerujące ulicami po zmroku. Ostatnim razem kiedy ją złapali to chcieli odprowadzać do hotelu... akurat kiedy załatwiała ważną transakcję pieniężną więc musiała użyć swojego rzadko ukazywanego uroku by dali jej spokój, za drugim razem mogło już nie być tak łatwo - właśnie dlatego uciekła z miejsca w które prawdopodobnie szli. Wyjrzała za róg sprawdzając czy już poszli.
- Droga wolna... idziemy. - rzuciła do Ludwiga machając na niego dłonią i z nonszalancją godną damy przeskoczyła nad jakąś kałużą z błota, nie miała ochoty na zmoknięcie. Nie odpowiedziała także na jego pytania tylko zaśmiała się cicho, nie musi mu się tłumaczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: Slumsy, biedna dzielnica   Czw Lut 02, 2012 8:24 am

Po raz kolejny nic nie rozumiał, zrobił zrezygnowaną minę ale się nie odezwał.
Mrukną tylko pod nosem z niezadowoleniem i wyszedł z zaułka.
Pewnie coś jednak ukrywała, był o tym wręcz przekonany.
Mniejsza o to teraz, zaczynał mieć już dość, nie był niecierpliwy z natury ale te dziwne anomalie zaczęły go mentalnie męczyć.
Minęła kolejna godzina, wydawało mu się że stracił rachuję jednak nawet teraz zaczął się martwić codziennymi sprawami.
-Mam nadzieję, że nie będzie już więcej żadnych niespodzianek?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Białoruś
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 29/01/2012
Skąd : Mińsk

PisanieTemat: Re: Slumsy, biedna dzielnica   Czw Lut 02, 2012 8:33 am

Przyjrzała się jego twarzy w półmroku, ale również nic nie powiedziała. Nie miała ochoty się z niczego tłumaczyć, a już zwłaszcza nie jemu i nie tutaj. Zbyt blisko nich byli oficerzy szukający nocnych maruderów by miała czas na zwłokę bo on ma jakieś pytania. Pff.. niepotrzebne w dodatku.
- Mam taką nadzieję. - zazgrzytała zębami ciesząc się w duchu, że nie jest on jej braciszkiem to ten bardzo szybko wydobyłby od niej takie informacje samym spojrzeniem. - Nie narzekaj, jesteśmy na dobrej drodze. - poprowadziła go dalej ulicą, przyśpieszyła nieco swoje tempo kroku mając nadzieję, że on się dostosuje i ruszy szybciej wielkie cielsko... po prawdzie była przy nim dosyć mała. Przeszli kilka kolejnych ulic w milczeniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: Slumsy, biedna dzielnica   Czw Lut 02, 2012 8:42 am

-Cały czas wierzę, że idziemy w dobrą stronę....-odparł po chwili milczenia po chwili jednak dodał:
-A raczej nie mam wyjścia...
To bardzo krytyczne myślenie nie dawało mu spokoju, szedł równym tempem z niemożnością zatrzymywania się więcej.
Przez ten czas nadal starał sobie przypomnieć jakim cudem się tu znalazł i po drugie dlaczego przyszło mu się szwendać z Białorusią. Mimo to i tak na razie dało się z nią dogadać, o dziwo sama w sobie zachowywała się dość łagodnie....
Przynajmniej jak na razie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Białoruś
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 29/01/2012
Skąd : Mińsk

PisanieTemat: Re: Slumsy, biedna dzielnica   Czw Lut 02, 2012 8:58 am

Sama sobie się dziwiła, że zamiast zrobić mu krzywdę i zostawić by się gdzieś tam wykrwawić tak po prostu ciągnie go za sobą w stronę hotelu. Chociaż nie... po zastanowieniu domyśliła się własnych motywów. Potrzebowała go do odnalezienia jego brata.
- Niech cię o to głowa nie boli. - burknęła do niego niezbyt miło, miała już dosyć idiotycznego szczerzenia się więc na powrót stała się wredna i posłała mu mroźne spojrzenie. Szwędali się dalej ulicami, prowadziła go co raz tylko przyspieszając to zwalniając kroku z nadzieją, że będzie nadążał. Była o wiele lżejsza i zapewne miała lepszą kondycję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: Slumsy, biedna dzielnica   Czw Lut 02, 2012 9:07 am

Szedł za nią już jakiś czas, terenu nie poznawał więc tylko rozglądał się licho przed siebie próbując na czymś zawiesić wzrok. Z wieczoru zrobiła się noc, długa droga w jakimś stopniu zaczęła go już nużyć.
Dawno już nie był na tak długim spacerze, złapała go melancholia i chcąc nie chcąc zaczął się zamyślać.
Chwilami nawet zapominał o Nataszy idąc jedynie za odgłosem jej kroków.
W końcu ta dziwna osóbka się co czegoś przydała, stwierdził po dłuższym czasie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Białoruś
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 29/01/2012
Skąd : Mińsk

PisanieTemat: Re: Slumsy, biedna dzielnica   Czw Lut 02, 2012 9:14 am

Jakiś taki cichy w przeciwieństwie do tej swołoczy... jego braciszka... pomyślała z niemym rozbawieniem prowadząc go we właściwym kierunku. Mieli do przejścia jeszcze kilkanaście ulic, ale specjalnie kluczyła chcąc by się bardziej zmęczył, wtedy bowiem łatwiej jej będzie nim manipulować i go przepytać. Chciała informacji o Gilbercie więc je dostanie takim czy innym sposobem. Zachichotała ledwo słyszalnie mimo nocnej cichy po zakryła usta dłonią. Obróciła się raz by zobaczyć czy za nią idzie i po kilku minutach zatrzymała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: Slumsy, biedna dzielnica   Czw Lut 02, 2012 9:22 am

Droga mająca trwać 30 minut zaczęła dobijać drugie tyle, jakby tego było mało nadal ani widu hotelu.....
Przeszedł kawałek dalej nawet nie zauważając kiedy przestała iść, chyba za bardzo był zamyślony i w ogóle zniechęcony do konspiracji. Dopiero wtedy gdy na dobre ucichły jej kroki zorientować się, że przystanęła.
Obrócił się machinalnie i spojrzał za siebie chcąc sprawdzić dlaczego się zatrzymała:
-Co jest? -odezwał się w końcu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Białoruś
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 29/01/2012
Skąd : Mińsk

PisanieTemat: Re: Slumsy, biedna dzielnica   Czw Lut 02, 2012 9:34 am

Schodziło im dłużej niż podejrzewała, ale była pewna kierunku w jakim powinni iść. Nie mogła się zgubić krążyć nie wiadomo którą noc z rzędu po tych uliczkach, zdecydowanie to nie było możliwe więc... dlaczego droga zajmowała im już ponad godzinę? Cóż.. może dlatego, że sama zazwyczaj nie przemieszczała się po ziemi, a po wszystkim o czym tylko się dało... włącznie z ludźmi. Trzeba będzie przyśpieszyć... pomyślała z niesmakiem rzucając mu krótkie spojrzenie. - Nic. W twoim tempie dotrzemy tam za tydzień.. nie podejrzewałam, że będziemy iść tak wolno. - warknęła bo sama miała dosyć tej przechadzki w jego towarzystwie. Odprowadzi go grzecznie, wydobędzie to czego potrzebuje... może wbije mu nóż w plecy i odejdzie jak na nią przystało cicho i bez śladów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: Slumsy, biedna dzielnica   Czw Lut 02, 2012 11:19 am

-Czemu niby w moim...?!-burkną z niezadowoleniem:
-Idę jak mnie prowadzisz, to może twój zmysł orientacji zawodzi?
Czuł się jak ofiara, gorzej całkiem zamotany. Zaczął nie wierzyć w jej dobre intencje, czyżby go cały czas zwodziła?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Białoruś
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 29/01/2012
Skąd : Mińsk

PisanieTemat: Re: Slumsy, biedna dzielnica   Czw Lut 02, 2012 11:57 am

- Bo ciągle zwalniam do twojego chodu! - warknęła obracając się błyskawicznie w jego stronę. Nienawidziła jak ktoś podnosił na nią głos, a już na pewno jemu na to nie pozwoli... uniosła dłoń i nie czekając dłużej wymierzyła mu cios z pięści w szczękę - bo wyżej nie sięgała. Następnie nadepnęła butem na obcasie na jego prawą stopę i całość zakończyła kuksańcem (mocnym) w żebra po czym uskoczyła w tył mając nadzieję, że trafiła ze wszystkim bo prędkość mogła na to nie pozwolić. Stała mierząc go wściekłym wzrokiem i warcząc jeszcze.
- Specjalnie się tu zatrzymałam. - dorzuciła, dobitnie podkreślając ten fakt szybkim ruchem i odejściem we właściwym kierunku... chce trafić to niech leci za nią, inaczej marny jego los.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: Slumsy, biedna dzielnica   Czw Lut 02, 2012 12:53 pm

Jękną nagle bo ten atak jednak na wskroś go zabolał. Z resztą był zupełnie znienacka nawet się nie spodziewał. Zachwiał i się nagle o odchylił od uderzenia, gdy zaś tylko złapał równowagę natychmiast złapał się za szczękę. Zacisną zęby bo impuls bólu przeszył mu twarz:
-Cholera... -syknął po chwili spoglądając na nią jak na potencjalnego wroga:
-Nie zmuszaj mnie żebym ci oddał...! -jego głos odbił się echem po ciemnej, pustej uliczce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Slumsy, biedna dzielnica   

Powrót do góry Go down
 
Slumsy, biedna dzielnica
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 ::  :: M i a s t o :: Obrzeża-
Skocz do: