IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Taras widokowy

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Taras widokowy   Nie Kwi 15, 2012 4:43 am

Wróciła do rzeczywistości. Ręce jej sie trzęsły niemiłosiernie, ale nie mogła powstrzymać myśli wchodzących jej do głowy. I on... I on miał jeszcze czelność... Zatrzęsła się lekko. Jednak udało jej się to idealnie zgrać z wiatrem. Nie mogła jednak ukryć dłoni zaciskających się mocno na kolanach, mnących wściekle materiał. Spojrzała na zegarek na przegłubie. 20 minut.
Powrót do góry Go down
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: Taras widokowy   Nie Kwi 15, 2012 4:50 am

Spojrzał na nią lekko zaniepokojony, przez długą chwilę nic nie mówiła, była jakby bez życia. Kto wie o czym myślała. Ta cisza była niepokojąca...
Nie wiedząc co się dzieje pochylił głowę lekko i spytał nieco rozkojarzonym tonem:
-Dobrze się czujesz..?
Chyba wątpił by było dobrze. może przez te leki?
Zamyślił się.
Z tego co zdarzył już zauważyć brała ich sporo.

_________________
Źle, źle zawsze i wszędzie
Ta nić czarna się przędzie:
Ona za mną, przede mną i przy mnie,
Ona w każdym oddechu,
Ona w każdym uśmiechu,
Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie...

*
Nie rozerwę, bo silna,
Może święta, choć mylna,
Może nie chcę rozerwać tej wstążki;
Ale wszędzie - o! wszędzie,
Gdzie ja będę, ta będzie (...)


Darkness Incarnate
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Taras widokowy   Nie Kwi 15, 2012 4:56 am

Zaprzeczyła lekko głową, kaszląc w dłoń, którą jakimś cudem oderwała od kolana.
-Przyszła moja paczka z lekarstwami ? -spytała z pewną rezerwą w głosie. Chciała się tylko upewnić. Powoli kończył się paroksetyn i musiała ograniczyć dawkę. Nie działało to na nią za dobrze.
Powrót do góry Go down
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: Taras widokowy   Nie Kwi 15, 2012 5:06 am

-Ja. Dałem ci ja jakiś czas temu...-odrzekł natychmiast.
Co jak co nie umiał się teraz normalnie z nią porozumieć, myślał wszystko na zasadzie: unikaj kłopotów.
Na domiar tego jednak spytał:
-Nie za dużo bierzesz tych leków?

_________________
Źle, źle zawsze i wszędzie
Ta nić czarna się przędzie:
Ona za mną, przede mną i przy mnie,
Ona w każdym oddechu,
Ona w każdym uśmiechu,
Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie...

*
Nie rozerwę, bo silna,
Może święta, choć mylna,
Może nie chcę rozerwać tej wstążki;
Ale wszędzie - o! wszędzie,
Gdzie ja będę, ta będzie (...)


Darkness Incarnate
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Taras widokowy   Nie Kwi 15, 2012 5:18 am

- W sam raz żeby zapomnieć. - odpowiedziała lakonicznie, a obrazy, chociaż zatrzymywane wszelkimi siłami znowu zaczęły powracać. Znowu zacisnęła dłonie na kolanach i wpatrzyła się w dół.
[i] Po paru dniach człowiek przestaje wiedzieć jak upływa czas. Przestaje rozumieć. Przestaje myśleć. Patrzy się tylko w sufit i zastanawia... Dlaczego? Tak też było z Lewoną. Leżała na łóżku patrząc się w sufit. Niegdyś długie włosy zostały obcięte do karku, a prawe oko zasłonięte bandażem przewiązanym przez całą głowę.
- Panienko? Ma panienka gościa. - usłyszała słowa. Podniosła się na rękach do pozycji siedzącej. Nie mogła już liczyć na nogi. Spojrzała na kalendarz. 12.08.1943...
Powrót do góry Go down
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: Taras widokowy   Nie Kwi 15, 2012 5:41 am

Nie wiedział co robić. Mętlik i ogrom zniszczeń, śmierci pojawił się nagle i zasłonił mu cały rzeczywisty świat. To obłęd, nieskończonej furii i chciwości. Kto by pomyślał że to tak się skończy...
Był teraz w szpitalu, panowała tam atmosfera grozy i samotności cierpienia a cisza mówiła głosem krnąbrnych zabójców jako i jego wytaczała oskarżenia. Stąpał niepewnie korytarzem bo w końcu musiał sprawdzić to co najbardziej go nurtowało.
Ona żyje?
Szedł za kimś wciąż dalej i dalej i słyszał odgłosy dobiegające z innych sal, było tłoczno bo wiadomo na wojnie przebywało tu mnóstwo rannych, nie chciał na nich patrzeć....
Serce mu przyspieszyło jak tylko zbliżył się do owego pokoiku, z którego czuć było odór szpitalnej sali, zemdliło go ale wszedł. Stanął w progu i rozejrzał się dokładnie - ona tam była, wciąż przytomna.....

_________________
Źle, źle zawsze i wszędzie
Ta nić czarna się przędzie:
Ona za mną, przede mną i przy mnie,
Ona w każdym oddechu,
Ona w każdym uśmiechu,
Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie...

*
Nie rozerwę, bo silna,
Może święta, choć mylna,
Może nie chcę rozerwać tej wstążki;
Ale wszędzie - o! wszędzie,
Gdzie ja będę, ta będzie (...)


Darkness Incarnate
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Taras widokowy   Nie Kwi 15, 2012 5:48 am

Nie patrzyła na nego nawet. Patrzyła w ścianę. Jej wzrok był kompletnie pusty. Kiedy tylko zebrała się w sobie żeby coś powiedzieć, z jej ust wydostało się tylko jedno zdanie:
- Zadowolony jesteś z tego co mi zrobiłeś? - nie chciała nawet na niego patrzeć.
Powrót do góry Go down
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: Taras widokowy   Nie Kwi 15, 2012 6:07 am

Nie wiedział co powiedzieć, nagle poczuł olbrzymią pustkę, to już nie było normalne uczucie. Ten wzrok patrzył na niego jak na coś odrażającego, nie wartego ludzkich emocji jak na potwora w ludzkiej skórze o ile w ogóle był człowiekiem. Wolał już nie czuć nic próbował to uczycie usunąć przestać o tym myśleć. A tak w ogóle co on zrobił? Dlaczego teraz tu stoi i patrzy na nią, dlaczego patrzy jak na wroga?
Przecież nic się nie stało.... nic i tak wiele się zmieniło.
Milczał dość długo, bo nie mógł skoncentrować myśli żeby opisać tego co go gnębiło, potok myśli nie do opanowania. Czy to wyrzuty sumienia? A tak w ogóle co to jest?
Nie będzie litości, nie będzie wytłumaczenia...
Nie wiedział co się dzieje, zrobił krok do tyłu i wpadł na futrynę, uczuł punktowy ból z tyłu głowy i nagle oprzytomniał:
-Ja...

_________________
Źle, źle zawsze i wszędzie
Ta nić czarna się przędzie:
Ona za mną, przede mną i przy mnie,
Ona w każdym oddechu,
Ona w każdym uśmiechu,
Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie...

*
Nie rozerwę, bo silna,
Może święta, choć mylna,
Może nie chcę rozerwać tej wstążki;
Ale wszędzie - o! wszędzie,
Gdzie ja będę, ta będzie (...)


Darkness Incarnate
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Taras widokowy   Nie Kwi 15, 2012 6:15 am

Już nawet nie próbowała ukryć bólu, który wykrzywił jej twarz w strasznym grymasie.
- Jesteś zadowolony? Cieszysz się? - spytała a głos coraz częściej jej się łamał. - Cieszysz się, że przez ciebie już nigdy nie będę mogła chodzić?!
Ostatnie słowa były już wrzaskiem pełnym złości, strachu i rozpaczy.
Powrót do góry Go down
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: Taras widokowy   Nie Kwi 15, 2012 6:54 am

Ten głos był jak dysonans z horroru psychodeliczny wyraz twarzy, zaczęło szumieć mu w głowie. Kim ona jest? Czego chce? Nagły wyrzut jakby z głębi świadomości. Opowiedział od nowa szeptem bardzo tajemniczym wszystkie swoje winy, do cna przesiąknięte wzgardą do wszystkiego co biło inne i odstawało od norm.
Był tylko on, on i jego krewni mięli prawo dostatni żyć... czym bili inni - nikim, służący inni niż my zbudowani z innych tkanek "Untermensch" oni nie mogli tak cierpieć.
Nie.
Coś mu mówiło że się mili, bo nie logiczne. Kto jednak teraz ma odwagę się przeciwstawić..? Nie on, dla niego już za późno. Co jednak mógł teraz powiedzieć, skoro tak bardzo przesiąknięty był obecną doktryną. Na tę chwilę znowu przestał czuć:
-Nie możesz chodzić...? Nie będziesz mogła pracować....

_________________
Źle, źle zawsze i wszędzie
Ta nić czarna się przędzie:
Ona za mną, przede mną i przy mnie,
Ona w każdym oddechu,
Ona w każdym uśmiechu,
Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie...

*
Nie rozerwę, bo silna,
Może święta, choć mylna,
Może nie chcę rozerwać tej wstążki;
Ale wszędzie - o! wszędzie,
Gdzie ja będę, ta będzie (...)


Darkness Incarnate
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Taras widokowy   Nie Kwi 15, 2012 7:07 am

Przez to co działo siew jej głowie nie zauważyła jak zaczęła się trząść. knykcie jej pobielały od ściskania materiału długiej ciemnej spódnicy. Prawie płakała. Nie płakała już od bardzo dawna. Wszystko co stało się te dziesiątki lat temu wróciło do niej, właśnie w tym momencie, przez tego człowieka, który stał właśnie obok.
Powrót do góry Go down
Niemcy
Darmowy Guinnes w Barze
avatar

Liczba postów : 103
Join date : 01/11/2011
Age : 28
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: Taras widokowy   Nie Kwi 15, 2012 9:24 pm

Nadal nie był pewny co się z nią dzieje. Nie reagowała jakby zapętlona w jakimś nadzwyczajnym śnie na jawie, chyba znalazł se w złym miejscu i czasie aby to oglądać. Przymrużył oczy i spoglądał na nią czekając na choć najmniejszy ruch mimiki - nie odpowiadała. Cisza niczym niezabarwiona, ekspresja zapomnienia.
Postanowił podejść. Zrobił kilka kroków pochylił się lekko zupełnie jakby się martwił. Czy tak było? Na to nie był w stanie odpowiedzieć. Praca w hotelu zacierała pomału dzielącą go granice separacji:
-Wszystko w porządku? Nie za dużo tych leków? -powtórzył gadkę z najbliższych 15 minut.

_________________
Źle, źle zawsze i wszędzie
Ta nić czarna się przędzie:
Ona za mną, przede mną i przy mnie,
Ona w każdym oddechu,
Ona w każdym uśmiechu,
Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie...

*
Nie rozerwę, bo silna,
Może święta, choć mylna,
Może nie chcę rozerwać tej wstążki;
Ale wszędzie - o! wszędzie,
Gdzie ja będę, ta będzie (...)


Darkness Incarnate
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cruelty-and-the-best.bloog.pl/
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Taras widokowy   

Powrót do góry Go down
 
Taras widokowy
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 ::  :: I n n e . . . -
Skocz do: