IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Gaj Oliwny

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Gaj Oliwny    Pon Gru 19, 2011 4:10 am

Gdzieś w dolinie, na granicach terenów należących do hotelu, ogrodzony dziwnym pseudo-druciakowowym płotem. Tuz za owym płotkiem widać rosnące, w powiedzmy ze w równych sześciu rzędach drzewka oliwne. Taka namiastka tego, co Rzymowi pozostało po jego wielkich gajach oliwnych. Mimo tego, Aureliusz spędza tu ogromną ilość czasu, wspominając stare dobre czasy... No mniej lub bardziej dobre...

Dzień jak, co dzień, w swoim dziennym harmonogramie Aureliusz miał zaplanowane jakieś 6-8 godzin na chodzenie po swoim małym świecie, czyli gaju oliwnym. Nawet nie spodziewał się mieć tu gości. On zwyczajnie spacerował dzień jak co dzień po gaju rozkoszując się widokiem rosnących w słońcu oliwek. Rzym przysiadł na większym kamieniu rozglądając się wokół siebie i przeczesując ręką swoje włosy będące w wiecznym nieładzie.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gaj Oliwny    Pon Gru 19, 2011 9:47 am

Galia od dawna chciała choć jeszze raz zobaczyć gaj oliwny należący do Rzyma. Dlatego też, nie spodziewając się, że w gaju napotka kogokolwiek zaczęła sobie po nim spacerować. W umyśle zobaczyła masę scen z przeszłości, większość wspomnień dotyczyło Aureliusza. Gdy przechadzała się tak całkowicie zamyślona, wpadła na coś i przyniotła to swoim biustem. Po chwili rozkminy doszła do wniosku, że to coś tak naprawdę jest kimś. A ten ktoś to nik inny jak Aureliusz we własnej osobie. Momentalnie się zarumieniła i zapowoetrzyła. Nawet nie wiedziała co powiedzieć. Na szczęście ogarnęła się w miarę szybko.
- Witaj, A-aureliuszu. - Nie za bardzo wiedziała co powiedzieć w takiej sytuacji. Tak naprawdę chciała mu powiedzieć naprawdę wiele, tylko nie umiała zacząć. Nadal leżąc na nim swoim cielskiem i gniotąc cyckami o jego klatę wgapiała się w jego twarz wyczekująco.

/epic, post napisany na telefonie w 7 minut. Jestem z siebie dumna./
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gaj Oliwny    Wto Gru 20, 2011 1:41 am

Brawo :"D

Tak więc Rzym siedział, niczym nie wzruszony, absolutnie pogrążony we własnych myślach kiedy poczuł coś miękkiego na twarzy. Jak to miał w zwyczaju, tylko głupkowato się wyszczerzył i jeszcze dodatkowo wbił swój łeb między dwa może nie zupełnie dorodne kobiece pagórki. Coś tam zaczął pomrukiwać pod nosem po łacinie kiedy, napierający na niego biust przewrócił go z kamienia na którym siedział i wylądował plecami na twardej ziemi. Mrugnął dość mocno oczyma kiedy zobaczył leząca na nim Galię, we własnej osobie. O tak... ta piękna, drobna siostra tego rozwrzeszczanego Celta, była niegdyś jego kobietą... Ale jak to było z Aureliuszem, miał dużo kobiet.. I dla niego w każdej było coś wyjątkowego czym mógłby się pozachwycać.
- Witaj Galio. A ty jak zawsze lecisz, na mnie a nie umiesz się do tego przyznać.
Zaśmiał się swoim donośnym głosem po czym wstał obejmując kobietę w pasie i posadził ja na kamieniu.
- O czym tak myślałaś, ze mnie nie zauważyłaś? Chyba jestem dość zauważalny, nawet jak na państwo które już nie istnieje.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gaj Oliwny    Nie Gru 25, 2011 1:57 am

Cała czerwona na twarzy jeszcze przez chwilę na nim leżała. Ona? Leci na niego? Ależ ten Aureliusz ma poczucie humoru!
- Nie lecę na Ciebie Aureliuszu. - powiedziała to, wkładając w to króciutkie zdanie całą masę upartości, jaką tylko miała. Prychnęła cicho i dlaej by się na nim wylegiwała, gdyby nie wstał i nie usadowił jej zadka na kamieniu. Oczywiście to wywołało kolejny rumieniec na jej twarzy.
- Nie bądź taki pewny siebie -3- - kolejne prychnięcie, bo jakże by inaczej. Galia byla chyba mistrzynią w odrzucaniu od siebie tego co naprawdę czuła. - .... O NICZYM ISTOTNYM. - Zawstydzona zaczęła się nerwowo śmiać.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gaj Oliwny    Wto Gru 27, 2011 12:31 am

- Kto jak kto, ale ty Galio, powinnaś mnie znać na tyle dobrze, ze-.... - w tym momencie myśl uciekła mu z głowy, i kucnął przed kamieniem drapiąc się ręką za głową- Noo... Wiesz. Jakby nie było trochę czasu ze mną spędziłaś, tak ze dla mnie jest oczywiste, ze na mnie lecisz.
Zaśmiał się do niej, nadal kucając przed kamieniem i spoglądając na nią. Nie ważne, ze był z nią krótko, ale Galia była jedną z tych kobiet, o której kiedy myślał, zawsze robiło mu się ciepło na sercu. Nie czekając na jej ruch wstał i spojrzał na nią z góry. On, niegdyś najwspanialszy wojownik na świecie. Założył ręce na torsie i uśmiechając się jednym kącikiem ust zerknął ponownie na Galię.
- Jak już tu jesteś, to może przejdziemy się razem?
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gaj Oliwny    Wto Gru 27, 2011 5:40 am

Generalnie Galia miała mu już coś powiedzieć, kiedy spojrzał na nią tymi swoimi oczyma. Spojrzenie to plus slowa, które wypowiedział sprawiły, że zarumieniła się dużo bardziej i zawstydzona spojrzała na ich stopy. Kątem oka jednak obserwowała jego twarz. Miała wielką ochotę się do niego przytulić, jak zawsze. Odkąd go tylko poznała tak na nią działał. Wiedziała jednak, ze to co bylo między nimi minęło, dawno temu. Z resztą, co niby było między nimi? Mają jedynie dziecko, według niej, on nigdy nie żywił do niej jakiegokolwiek uczucia. A na pewno nie różniło się ono od tych, którymi obdarza inne kobiety. Gdy wstał podniosła wzrok i spojrzała mu w oczy. Nim się spostrzegła już stała koło niego, wyrażając zgodę na spacer. W tym momencie zapewne zgodziłaby się na wszystko, tylko po to, by jeszcze przez chwilę z nim pobyć. Zapomniała już jak bardzo była na siebie zła, że kiedykolwiek mu się oddała. Teraz nie miało to znaczenia.
- Dokąd niby chcesz iść? - zapytała cicho, nieśmiało. Nie za bardzo wiedziała co mieli by podziwiać w gaju oliwnym. Bywali przecież w nie jednym, jeszcze wtedy, kiedy się nią interesował. A potem zwiał do Egiptu. No tak, jeszcze porządnie mu się za to nei odpłaciła. Przysięgła jednak, ze kiedyś pokaże mu, co to znaczy zadrzeć z młodszą siostrą Celta! Żeby nie było, sam Celt już nei jednokrotnie przywalił Rzymowi, między innymi także za nią. Uśmiechnęła się lekko, uważając, że obaj są siebie warci - jak dzieci, zawsze gdy tylko się spotkają.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gaj Oliwny    Sob Gru 31, 2011 4:48 pm

Chwilę przyglądał jej się w milczeniu, kontemplując wzrokiem jej niezbyt zadowolony wyraz twarzy. Oczywiście. W jego mniemaniu, nie zrobi jej nic złego. Przecież, kiedy byli razem, traktował ją jakby istniała tylko ona, a każda jego poprzednia, z którą spał i miał dzieci nie liczyła się dla niego. Uniósł w górę jedną brew zastanawiając się nad czymś, i wodził za nią swoimi brązowymi oczyma. Nie wiedział, zbyt co ma jej odpowiedzieć dlatego, jak to miał w zwyczaju, głupkowato się wyszczerzył.
- No więęęęęęc....
Założył ręce za głowę zastanawiając się nad czymś i dał krok do przodu.
- Moze wydaje, Ci się ze każdy gaj oliwny jest taki sam, ale... nic bardziej mylnego. Jeśli tylko, masz czas i ochotę. Pokaże Ci o co w tym wszystkim chodzi...
Powiedział, wzdychając pod nosem i kierując swoje kroki do pierwszego lepszego drzewka oliwnego, chwycił między dwa palce małą, jeszcze niedojrzałą oliwkę i lekko ją ścisnął wspominając czasy, kiedy mógł całymi dniami obserwować powolnie rosnące oliwki.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gaj Oliwny    Sob Sty 07, 2012 3:52 am

Chwila ciszy jaka przed chwilą nastąpiła sprawiła, że Eluveite uśmiechnęła się lekko. No tak, Aureliusz pewnie znowu ma jakiś zawias, jak to mu się często zdarza. Chwilę później już stał przy drzewie i nawijał coś o gajach oliwnych. Zaśmiała się cicho. Było jak zawsze. Niby mówił o jakiś nieistotnych bzdetach a jednak zawsze go słuchała. Podeszła bliżej, jak zwykle bardzo nieśmiała i stanęła obok niego.
- Tak się składa, że nie mam co robić. Więc... jeżeli aż tak bardzo ci zależy to możesz zająć mi mój jakże drogocenny czas. - Udawała, że robi mu łaskę, a tak naprawdę chętnie by go posłuchała. Przysunęła się trochę bliżej nieświadomie ocierając się o niego ramieniem. Złapała liść drzewa i wgapiała się w niego zastanawiając się, czym to tak Aureliusz się fascynuje. Kątem oka obserwowała jego twarz wzdychając cicho. Ach, gdyby braciszek Celt to widział.... Zapewne skończyłoby się to dla nich obojga źle.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gaj Oliwny    Pon Sty 16, 2012 12:47 am

Kątem oka dostrzegł jej uśmiech. Tak, to było to, co sprawiło, że zachciał żeby niegdyś Galia była jego kobietą. Niepozorny uśmiech, delikatnej celtki, mieszkającej na kontynencie. Zwrócił ponownie głowę w stronę drzewka widząc, jak nieśmiała niczym kilkuletnia dziewczynka, kobieta staje obok niego. Uśmiechając się pod nosem, puścił z palcy niedojrzałą oliwkę i odwrócił się całym ciałem do niej.
- Zawsze tak mówiłaś, żeby nie dać mi poznać, że chcesz ten czas spędzić ze mną, wiesz Galio?
Zaśmiał się i położył swoją wielką dłoń na jej głowie i poczochrał ją.
- W takim razie, skoro, dostąpiłem łaski i poświęcisz mi swój drogocenny czas, bo przecież, dzieci Ci w domu płaczą, to z przyjemnością przespaceruję się z tobą po gaju.
Zaśmiał się donośnym głosem, i nie czekając za Galią ruszył w głąb gaju, powolnym krokiem nie śpiesząc się, ni trochę.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gaj Oliwny    Pią Sty 20, 2012 2:01 am

Cały czas go obserwowała z nieśmiałym uśmiechem. Całym swoim ciałem odczuwała jego obecność, miała ochotę podejść jeszcze bliżej mimo, iż już ocierała się o jego ramię. Starała się zachować stoicki wyraz twarzy jednak uśmiech co chwila wypełzał na jej blade oblicze. Gdy odwrócił się przodem do niej spojrzała do góry po to, by patrzeć w jego oczy. Ach. Westchnęła tylko cicho, jak zawsze zatapiała się w jego spojrzeniu. Dobrze wiedziała, że musi przestać, ale nie potrafiła. Chrząknęła głośno i przeniosła wzrok na drzewo całkowicie speszona. Z lekkim rumieńcem słuchała co miał jej do powiedzenia. To wcale nie poprawiło jej sytuacji, a wręcz przeciwnie, bo jej twarz tym razem pokryła się dosyć widocznym rumieńcem. Nagle na swojej głowie poczuła jego silną rękę i szybko podniosła głowę. Z błyszczącymi oczami wpatrywała się w jego twarz nadal zawstydzona. W pewnym momencie chciała nawet coś powiedzieć, ale się powstrzymała. Cóż miała powiedzieć? Że kłamał? Ale przecież tak nie było. Chociaż może powinna zachować pozory?
- Tak, tak. Łudź się dalej Aureliuszu. - Wcale nie zabrzmiała tak pewnie jak chciała zabrzmieć. Po jego kolejnych słowach zaśmiała się cicho, zupełnie zapominając o swojej typowej, sztywnej postawie. Gdy zaczął iść lekko podbiegła do niego i nie myśląc wiele złapała go za rękaw.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gaj Oliwny    Sob Sty 21, 2012 2:06 am

- Ach złudzeniaaaa!
Powiedział teatralnie wymachując przy tym ręką, i omal nie uderzył przy tym Galii. No cóż. Jego parszywe szczęście, i wyczucie czasu. Kiedy kierował już swoją rękę na dół wtedy ONA go złapała za rękaw. Odwrócił tylko głowę w jej stronę uśmiechając się, jak najbardziej szczerze. Chwilę szedł z nią w milczeniu, kiedy głośno westchnął, tak jak wzdycha się przed ważną przemową.
- Wiesz... Ten gaj jest tylko namiastką tego co miałem w swoim domu. Na moich ziemiach.... - zamyślił się chwilę- Miałem gaje głównie na terenach Grecji, zresztą sama wiesz. Suchy klimat, praktycznie tylko górzysty teren. Kochałem moje gaje. Było w nich tak cicho, że słyszałem jak żwir osuwa się pod moimi stopami kiedy przechadzałem się pośród młodych drzew. Słońce grzało mi twarz, a wiatr smagał włosy. W oddali słychać było bawiących się greckich plebejuszy... To były czasy. Kiedy mogłem spokojnie zając się tym, co było dla mnie najważniejsze. Sama dobrze pamiętasz te czasy, tak? Mimo wojen, żyło nam się dobrze. Ten gaj oliwny.. Nie ma w nim suchego, palącego stopy żwiru, orzeźwiającego wiatru od morza... i ... plebejuszy robiących wszystko za Ciebie
Zaśmiał się wypowiadając ostatnie zdanie i spojrzał jeszcze raz na Galię. Mała, drobna Galia... Co prawda dobrze pamiętał jak z nią walczył, jak wykorzystał jej uczucia do tego by móc najechać na Celta. Ale, dla niego to było zwykłe, konieczne posunięcie taktyczne. Nic więcej.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gaj Oliwny    Sob Sty 21, 2012 2:18 am

Przez dłuższą chwilę trzymała się jego rękawa, gdy nagle zdała sobie z tego sprawę. Szybko cofnęła rękę cała speszona i czerwona na twarzy. Patrzyła w ziemię podążając za Rzymem i słuchając go w ciszy. Serce biło jej strasznie szybko, starała się złapać normalny oddech. Wraz z mową Aureliusza przypominała sobie stare dobre czasy. Pamiętała wszystko tak, jakby wydarzyło się wczoraj. Spojrzała na Rzyma ukradkiem. Dobrze pamiętała jego ziemie, kilka razy nawet go tam odwiedzała. Nawet raz spacerowali po jednym z tych jego słynnych gajów. Miał rację, ten nie mógł się w ogóle równać z tamtymi, które niegdyś posiadał.
- Żyło się... dobrze... - Odpowiedziała cichutko zamyślonym głosem. Szła trochę z tyłu patrząc na szerokie plecy Rzyma. Bardzo dobrze pamiętała wszystko... Łącznie z tym jak ją wykorzystał. Łzy zapiekły ją w oczach, lecz szybko się powstrzymała. Dawno temu obiecała sobie, że nigdy nie będzie do tego wracać. Nigdy sobie nie wybaczyła, aż sama dziwiła się Celtowi, że jej wybaczył. Dogoniła Rzyma. Szła więc z nim ramię w ramię i patrzyła w ziemię. Chciała coś powiedzieć, ale sama nie wiedziała co.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gaj Oliwny    Nie Sty 22, 2012 12:44 am

- Galio?
Przystanął na chwilę i odwrócił w jej stronę głowę. Kiedy stawała się smutna, czy zamyślona, tak cholernie przypominała mu zagubione w lesie dziecko. Dziecko, które jeśli nawet chowa za plecami nóż, to wywołuje u Ciebie ciepłe uczucia i nie możesz się powstrzymać, od zaopiekowania się takim niewinnym stworzeniem. Chwilę wgapiał się na nią zakładając łapę za głowę nie do końca wiedząc, co ma zrobić. Ile to już lat mineło, kiedy umiał się skupić tylko na jednej kobiecie. Cóż... Spiął się nieco i położył rękę na delikatnym ramieniu Galii. Chciał walnąć tekstem typu "Przepraszam, ale wtedy chciałem podbić ziemie twojego brata", ale z pewnością oberwał by za to w twarz. Przecież Celt, dla Galii był świętością. Czego on zupełnie nie rozumiał. Może dlatego, że sam nie miał rodzeństwa? Może...
- N-no... Chodź. Weź się przytul, czy jak.
Powiedział do niej pół żartem pół serio oczekując jej reakcji.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gaj Oliwny    Nie Sty 22, 2012 4:58 am

Zamyślona nie zauważyła, że przystanął i wpadła na niego. Szybko podniosła głowę do góry i odsunęła się trochę. Nie mogła patrzeć w jego oczy, bo od razu miękła. Starała się zatrzymać wzrok na czymś innym, jednak ciągle automatycznie wracała tam, gdzie nie powinna. Nadal smutna stała i przyglądała mu się z pytającą miną. Czegóż tym razem mógł od niej chcieć? Jego kolejne słowa ją zaskoczyły. Spodziewała się kolejnego komentarza nie na miejscu, po którym znowu by się na niego złościła przez dłuższy czas. A tutaj... Tak, Galia zdecydowanie była zdziwiona. Szerzej otworzyła oczy, na jej twarzy wykwitł mocny, czerwony rumieniec. Chrząknęła głośno.
- C-chciałbyś. -3- - Mimo to, automatycznie zbliżyła się do niego kładąc mu dłoń na klatce piersiowej. Zacisnęła ją mocno na jego koszuli i oparła głowę o niego. Stała tak w ciszy, starając się nie rozpłakać. Czemu robiła to, czego on chciał? Sama nie wiedziała. Zawsze tak było. I mimo, iż myślała, że już wyrwała się spod jego wpływu, wcale tak nie było. Mimo iż myślała, że uda jej się przestać go kochać...
- I-idiota. - Wymamrotała cicho drżącym głosem. Zbierało jej się na płacz, ale dziarsko z tym walczyła. Nie mogła pozwolić na to, by zobaczył ją w chwili słabości. Chciała mu pokazać, jak bardzo się zmieniła, jak bardzo jest silna. Tylko tak jakoś... Przy nim potrafiła być tylko słabą kobietą, potrzebującą miłości.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gaj Oliwny    Nie Sty 22, 2012 1:12 pm

Kiedy przywarła do jego klaty nieco zdębiał. Przywykł do reakcji tylu, bicie, wyzywanie, kopanie, drażnienie... Ale nie, żeby Galia sama z siebie przytulała się do niego, mimo tego, że w sumie to ją o to poprosił. Chwilę zastanawiał się, co właściwie ma zrobić, i jak to zaważy na ich znajomości. Chodź, w sumie w super dobrych stosunkach nie byli, ale w najgorszych też nie. Niezdarnie objął ją ramionami i jedną dłonią pogładził ją po plecach. Trochę nie jak on, przynajmniej nie w ostatnich czasach. Czule i uspokajając ją szeptem. Czuł doskonale jak drżała mu lekko w ramionach, i wiedział do czego to może doprowadzić. Może i Aureliusz był kawałem romańskiego idioty, ale nie lubił sprawiać kobiecie zawodu.
- Eluviete... Tylko nie płacz. Twoje łzy nie są czymś pożądanym przeze mnie w tak piękny dzień. Powinnaś rozświetlać go swoim uśmiechem, a nie przyćmiewać łzami.
Uniósł jej głowę, chwytając ją lekko pod brodą i skierował jej twarz na swoją. Nie dobrze.... jej niemalże wilgotne oczy nie były czymś, co chciał teraz zobaczyć. Nachylił się nad nią, i wcale nie nachalnie pocałował ją w jej niezwykle delikatne i słodkie usta. Gdyby się teraz odsunęła, nawet by nie naciskał. Obrócił by to wszystko w żart.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gaj Oliwny    Nie Sty 22, 2012 1:26 pm

Sama tak naprawdę nie wiedziała co robi. Był to odruch, nad którym nie panowała. Gdy objął ją, zaczął głaskać i szeptał pocieszające słowa przylgnęła do niego jeszcze bardziej. Przymknęła oczy, oparła głowę o jego ramię i poddała mu się. Czuła się... Sama nie wiedziała jak można by opisać to uczucie. Wiedziała jedynie, że chciałaby by trwało wiecznie. Bała się też, jakie będą tego konsekwencje. Bała się, ze ją wyśmieje, albo zrobi coś innego, co ją zaboli. Mimo to, nie przestała. Gdy wymówił jej imię zdziwiła się. Tak rzadko je wymawiał... W oczach zebrało się więcej łez, mimo iż mówił, że to nie je chce zobaczyć. Uśmiechnęła się przez płacz do niego i już miała wytrzeć odrobinę zbyt mokre oczy, gdy pochylił się nad nią. Nie zdążyła jakkolwiek zareagować, gdy nagle poczuła jego usta na swoich. Całował ją delikatnie, zero w tym było nachalności. Galia bardzo dobrze wiedziała, że Rzym umiał zadowalać kobiety. Nim się spostrzegła zarzuciła mu na szyję dłonie i zaczęła oddawać pocałunek. Delikatnie, nieśmiało, z lekką obawą. W głowie miała masę myśli. Myśli o tym, że być może właśnie przekreśla jakąkolwiek znajomość z Rzymem. Wcale tego nie chciała...
- A-aureliuszu... - Oderwała się od niego na chwilę, cała czerwona na twarzy. Patrzyła mu w oczy. Co teraz? Takie pytanie pojawiło się w jej głowie. Szybko jednak odrzuciła wszystkie myśli, złapała dłonią jego twarz i znowu przybliżyła swoje usta do jego. Całowała go z wielką niepewnością, bojąc się jakiegokolwiek odrzucenia.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gaj Oliwny    Pon Sty 23, 2012 4:52 am

- Cii...
Szepnął do niej uśmiechając się , bynajmniej nie w ten swój głupowaty sposób. Zerknął kątem oka na obejmujące go ramiona i w duchu się uśmiechnął. Przecież był pewny, że Galia go nadal kocha, mimo tylu lat. A teraz tylko się w tym utwierdził. Nie chcą jej zranić, lekko przejechał dłonią po jej policzku i ponownie ją pocałował, tym razem bardziej namiętnie, z większym zaangażowaniem. Chodź, przynajmniej według niego, to nie był czas na to, by wyznawać miłość. Nie lubił rzucać słów na wiatr, to raz. A poza tym, szastał wyznaniami na prawo i lewo, nie był AŻ tak głupi, żeby nie zdawać sobie sprawy, z tego jak to by wyglądało. Objął Galię w pasie przyciągając ją jeszcze bliżej siebie i nie przerywał pocałunku, no... chyba że ona by sobie tego zażyczyła. To przerwał by natychmiastowo. Kosztował słodkich ust, drobne kobiety stojącej przed nim gładząc ją delikatnie dłonią po plecach, jaki uspakajając ją. Nie chciał znów zwrócić na nią oczu i zobaczyć, że ta płacze.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gaj Oliwny    Pon Sty 23, 2012 5:38 am

Całowała go coraz śmielej, z zamkniętymi oczami. Czuła, że jej twarz robi się coraz bardziej czerwona, jednak w tym momencie jej to nie przeszkadzało. Jęknęła cicho z zadowolenia i ścisnęła go mocniej. Gdy przycisnął ją do siebie mruknęła tylko jak kotka i dalej oddawała pocałunek. W tej chwili Galia przestała jakkolwiek reagować na bodźce jakie by nie były. Natrętne myśli na temat tego, co teraz będzie gdzieś sobie poleciały. Jedyne co miała w głowie to to, jak bardzo jej przyjemnie. Powoli zaczynało brakować jej tchu. Odsunęła się od niego na chwilę. Spojrzała nań błyszczącymi oczami, z wielkim rumieńcem na twarzy. Dysząc cicho szybko odwróciła wzrok zawstydzona. Nie potrafiła wydusić z siebie żadnego słowa. Z resztą, nie wiedziała nawet co powiedzieć. Nadal jednak obejmowała go, po chwili też oparła głowę o jego szeroką pierś. Nie potrafiła o niczym myśleć.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gaj Oliwny    Pon Sty 23, 2012 10:50 am

- Lepiej?
Zaśmiał się do niej, bynajmniej nie złośliwie. Pogłaskał ja po głowie stojąc nadal tak blisko niej.
- Nie jestem chyba, aż tak straszny co? Inaczej nie odwzajemniła byś mojego pocałunku.
Cmoknął ją w czoło i delikatnie wyswobodził ją ze swojego uścisku, ale mimo to trzymał rękę na jej ramieniu. Nie wiedzieć czemu, nie umiał się od niej oderwać. Kochał ją? Sam nie umiał odpowiedzieć.
- Wiesz Galio? Cieszę się, że mam z tobą syna. Bardzo mądrego syna. - ują ją pod brodę uśmiechając się- I do tego, całkiem jak jego piękna mama.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gaj Oliwny    Pon Sty 23, 2012 11:03 am

Na jego pytanie kiwnęła tylko potakująco głową. Nadal wciskała nos w jego klatę, jednak jego kolejne słowa sprawiły tylko, ze oblała się szkarłatnym rumieńcem i prychnęła głośno.
- Chciałoby się. NICZEGO nie odwzajemniłam -3- - Nie wiadomo czy Galia sama w to wierzyła, czy po prostu próbowała wcisnąć ten kit wszystkim wokół. A może sobie też próbowała to wmówić? Bardzo możliwe, zwłaszcza, że nigdy nie była zbyt szczera w uczuciach. To co robiła rzadko kiedy wiązało się z tym co naprawdę myślała i czuła. Nagle poczuła jego usta na swoim czole. Jej dłoń szybko powędrowała w miejsce, które pocałował. Spojrzała na niego zdziwiona, z prawie niedostrzegalnym uśmiechem. Czując jego rękę na ramieniu poczula się odrobinę pewniej. Powstrzymała ogromną chęć zrzucenia jego dłoni i wyprychnięcia mu co o nim myśli. Oczywiście nie do końca zgadzałoby się to z tym, co siedziało w jej głowie naprawdę, ale taka już była Galia. Kto ją lepiej poznał, ten dobrze wiedział, co to wszystko oznacza.
- ... N-naprawdę się cieszysz? - Zapytała cicho i nieśmiało. Francis był jej oczkiem w głowie, uwielbiała go. Była dumna ze wszystkiego co zrobił. A przede wszystkim, uwielbiała go, bo... był synem Rzyma. - O-oczywiście, że jest mądry! Dobrze go wychowałam. - Na ustach pojawił się uśmiech. Uśmiech dumy z syna i usmiech zadowolenia, że Rzym dostrzegł jej oczko w głowie. Kolejne słowa sprawiły, ze spłonęła rumieńcem i spojrzała gdzieś w bok.
- P-przestań tak k-kłamać perfidny f-flirciarzu. - Nie, Galię wcale to nie ruszyło. Wcale. A tak naprawdę to czuła się... szczęśliwa. Choć tak naprawdę Aureliusz nie powiedział nic o nie wiadomo jakiej wadze. Aczkolwiek dla niej to było dawno.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gaj Oliwny    Czw Sty 26, 2012 9:35 am

Zaśmiał się na jej słowa o tym, że nic nie odwzajemniała. Tak, Galii chyba dawało satysfakcję, i jakąś nie pojętą dla nie radochę, to ciągłe wypieranie się i takie inne. Ale czy na dłuższą metę to działo? Chyba tylko jeśli mówimy o przyprawianiu Rzymu o tak śmiechu. Bo jak inaczej to nazwać? Ale nie umiał nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że kocha jak się uśmiecha. Kiedy patrzył na jej uśmiechnięta twarz sam mimo woli uśmiechnął się do niej. Stwierdzenie "do twarzy Ci z uśmiechem" było tu jak najbardziej trafne. Zaśmiał się ponownie na jej zdziwienie kiedy powiedział, jak jest dumny z Francji. Naturalnie, że był dumny z każdego ze swoich dzieci, to nie ulegało wątpliwości.
- Jestem. Francis nie tylko jest równie dobry w wyrywaniu kobitek jak jego ojciec, ale i pamiętam jak mężnie walczył! Takiego syna chciałem mieć, i z takiego jestem dumny! Poza tym... Każde moje dziecko jest dla mnie bardzo ważne. Nawet jeśli nic nie czuję względem ich matek, to oni. Moi synowie i moje córki są dla mnie świętością. I nigdy nie pozwoliłbym, żeby stało im się coś złego. Ale... Ty chyba dobrze to rozumiesz Galio, przecież sama masz synów. I córkę, prawda?
Powiedział do niej z uśmiechem po czym pogroził jej palcem, cmokając pod nosem.
- Tylko nie flirciarzu. Już nie jestem w stanie być z 4 kobietami jednocześnie i to tak, żeby się nie dowiedziały o sobie. Starzeję się.
Niewiele myśląc palnął do niej pół żartem, pół serio. Nie chciał jej urazić. Tym razem po prostu miał być to jeden z tych żartów których on nie rozumie, i chyba wszyscy wokoło też.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gaj Oliwny    Pon Sty 30, 2012 3:55 am

Czy Galii dawało to satysfakcję? Nie, to raczej nie tak. Ona po prostu wmawiała sobie, że nic do niego nie czuje i takimi tekstami próbowała przekonać i jego i siebie. Gdy zaczął się śmiać nadymała tylko policzki jak chomik i strzeliła udawanego focha. Jednak, gdy zobaczyła jego uśmiech, lekko zarumieniona, również odpowiedziała uśmiechem.Zawsze lubiła jego uśmiech, ten jeden konkretny. Od pierwszego razu, gdy go zobaczyła była na niego cholernie podatna. Tak samo było i tym razem, więc nie musiał czekać długo by już wróciła do stanu "akceptacji-jego-istnienia". Znowu wykładem o tym, jak bardzo dumny jest z ich syna sprawił, że Galia rozpływała się z zadowolenia.
- No tak. Mój syn umie się bić. - Mówiła tonem jakże pewnym siebie i swojego syna. Jednak kolejny tekst zdecydowanie zepsuł Galii humor. Właściwie nie powiedział nic nowego, po prostu przypomniał jej bolącą prawdę. Nie różniła się niczym od innych kobiet, z którymi miał dzieci. Wiedziała o tym dobrze, a mimo wszystko zawsze dawala się nabierać na te jego szatańskie sztuczki. Mimo to starała się nie dać po sobie znać, ze ją to ruszyło. Odpowiedziała tylko krótkim "yhym" i nadal się uśmiechała. Ale... Ten uśmiech był inny, sztuczny. Jakby przykleiła go sobie do twarzy.
-.... Tak, rozumiem. Chyba. - W sumie miał w tym trochę racji. Bo może kochaną mamusią była tylko dla Francisa, ale to wcale nie oznaczało, że nie kochała Holandii czy Belgii. Po prostu... No... Czuła się z nimi odrobinę mniej związana. I cholernie przypominali jej o tym skubańcu, Germanii. Ale była z nich dumna, zwłaszcza z tego, że wyrośli na tak mądre i piękne państwa, mimo iż praktycznie nie mieli matki. Często pluła sobie w brodę, że pozostawiła ich pod opieką Germanii, ale... Chyba wyszło im to na dobre. Wtedy nie potrafiła wyobrazić sobie wychowywania jego dzieci, po prostu nie potrafiła. - Mam bardzo przystojnych synów i piękną córkę. NIE ZAPRZECZYSZ. - Zaśmiała się nerwowo wzrocząc na niego z dołu. A niech wie, że jest dumna ze wszystkich swoich dzieci, o. Właściwie... To go pewnie nawet nie ruszy, ale Galia to Galia, jej myślenie jest inne. Kolejne słowa Rzyma jednak ją zabolały. Dobrze pamiętała jak ją oszukał. Przygryzła lekko wargę i zaśmiała się lekko, wymuszenie. Spojrzała mu w oczy, lekko smutna. Po chwili jednak znów wróciła do normalnej siebie i poklepała go po plecach.
- Wszyscy się starzejemy. - Tak, generalnie także odczuwała, że nie jest już taka młoda jak kiedyś. Przez chwilę patrzyła mu w oczy zastanawiając się, co w takim razie będzie teraz z Rzymem, skoro kilka panienek na raz to już dla niego problem. Mimowolnie zaśmiała się cicho. Nie, jakoś nie mogła sobie tego wyobrazić. Mimo, że dawniej jej marzeniem było, być tylko ta jedyną dla niego, to jednak zawsze wiedziała, że to przecież niemożliwe.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gaj Oliwny    Sro Lut 01, 2012 11:12 am

- Taak... Chodź. Odchodzimy i wracamy, kiedy odczuwamy taką potrzebę. Nie wiem dlaczego, ale w pewnym momencie poczułem, ze muszę wrócić i zobaczyć co się dzieje u moich dzieci. Nieee wiem. Czy to jakiś instynkt ojcowski, czy jak. Zwyczajnie miałem wrażenie... No... Poczucie niewypełnionego obowiązku. Chyba wiesz, co mam na myśli. Prawda?
Spojrzał na nią zamyślonym wzrokiem, i po chwili mina mu zrzedła. Znów powiedział coś nie tak, z tym, ze... Aureliusz jak to on. Nie bardzo wiedział, czym znów przyczynił się do tego, że Galia zareagowała tak a nie inaczej. Westchnął ciężko, siadając na pomniejszym kamieniu, który stał pod drzewkiem. Rzym, jak to on, założył rękę za głowę, i chwilę się po niej drapał, dewastując przy tym parę swoich niesfornych loczków, które przekazał w genach swoim kochanym włoszkom. Nie wiedząc, co ma jej powiedzieć zwyczajnie milczał, z tym swoim głupowatym wyszczerzem na twarzy. Bo co? Co miał jej powiedzieć. Prawda jest taka, że odkąd wrócił, wśród żywe państwa, zdecydowanie bardziej zgrał się z tą uroczą istotką, którą była Galia. Nawet jeśli nie rozumiał motywów jej zachowania, które przecież bagatela były spowodowane tym jak zachowywał się względem niej teraz, i kiedyś. Ale... Kiedyś były całkowicie inne czasy! Inaczej się żyło i w innych kategoriach myślało. Chrząknął znacząco i podniósł swoje orzechowe oczy na Galię.
- A pamiętasz, Eluveite. Jak się pierwszy raz spotkaliśmy? Biłem się z twoim bratem, a wtedy ty wyszłaś zza pagórka wołając radośnie "Wallace! Zrobiłam już obiad!". Ahaha.... Tak. Pamiętam to jakby to było wczoraj.
Odgiął głowę do tyłu, nucąc coś pod nosem i jednocześnie uśmiechając się do wspomnień.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gaj Oliwny    Sro Lut 01, 2012 11:53 am

Zrozumiała. Bardzo dobrze to rozumiała, bo w sumie... Poczuła dokładnie to samo. Być może to poczucie winy, że zostawiła dzieci prawie w ogóle się nimi nie opiekując? Dotyczyło to zwłaszcza Holandii i Belgii, bo Francis nigdy nie mógł narzekać na brak matki. Cóż, to raczej jest po nim widać... Prawdą jest, że Francja to prawdziwy synek mamusi. Ale Galii to absolutnie nie przeszkadzało! No, ale wracając do sytuacji. Galia spojrzała na Rzyma i mimowolnie się uśmiechnęła. Sama nie rozumiała czemu jego widok zawsze sprawiał, że czuła się... szczęśliwa.
- Rozumiem. W sumie... Sama mam podobnie. - Powiedziała cicho. Nie wiedziała co mogłaby jeszcze dodać w tym temacie, bo wszystko już chyba zostało powiedziane. Przynajmniej według niej. Dlatego też zamilknęła na chwilę nadal się w niego wpatrując. Wtedy zauważyła, że mina mu zrzedła. Czyżby... Czyżby Rzym jednak się przejmował tym co ona czuła? Sama nie mogła w to uwierzyć, więc szybko wybiła to sobie z głowy. Pomyślała, że pewnie coś sobie przypomniał i to dlatego. Patrzyła przez chwilę jak siadał na kamieniu i mierzwił swoje włosy. Ach. Ona zawsze kochała te jego włosy... Podeszła do niego wolno, bardzo wolno i niepewnie. Nie wiedząc tak naprawdę co ma ze sobą w takiej sytuacji zrobić. Nim się spostrzegła już miała dłoń wplecioną w jego włosy i mierzwiła mu je lekko. Układała je według swojego widzimisię. Uśmiechnęła się szeroko twierdząc, że tak mu ładnie. Nie wyjęła jednak dłoni z jego włosów i głaskała go lekko po głowie. Czuła się z tym odrobinę dziwnie, bo zazwyczaj to on ją tak głaskał. Ona zazwyczaj była uroczą istotką, którą trzeba było poklepać po główce. Zaśmiała się cicho, dźwięcznie. Widać było, że humor jej się polepszył. Cóż, aż sama się dziwiła, że po tylu latach siedzi sobie normalnie i rozmawia z Rzymem. Tym Rzymem, który tak ją skrzywdził, ale i którego tak mocno kochała. Gdy wymówił jej imię na policzkach ukazał się rumieniec. Za każdym razem, gdy z jego ust padało to słowo Galia czuła się strasznie szczęśliwa. Pragnęła by wymawiał je częściej. Spojrzała więc na niego z całkowita powagą.
- Pamiętam. Dosięgnął cię ten zaszczyt, że pamiętam. - Jak zwykle musiała wtrącić coś w swoim stylu. Tym razem jednak nie udało jej sie całkowicie udać, gdyż na ustach miała radosny uśmiech, tak rzadko widywany u Galii. - Bardzo lubiliście się bić. Czasami miałam ochotę obić was obu, żebyście wreszcie przestali. A wtedy... Zaprosiłam cię na obiad, pamiętasz? - Nadal się uśmiechała patrząc mu prosto w oczy i głaskając po głowie. Tak, pamiętała te czasy. Kilka razy sama także biła się z Rzymem. I wcale nie była dużo gorsza od niego. - Ale pamiętasz, że to nie było nasze pierwsze spotkanie, prawda? - Zapytała zadziornie, cóż, pewnie tego nie pamiętał. Ale ona pamiętała i to bardzo dobrze.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gaj Oliwny    Czw Lut 02, 2012 7:08 am

- Czy lubiliśmy? Ha! To była raczej kwestia naszego być, albo nie być. Chodź w sumie. Twój braciszek, kiedyś był całkiem całkiem... Przecież nawet mieliśmy razem sojusz.
Uśmiechnął się do niej, i trochę bezwiednie, a trochę świadomie przymilił się głową do jej dłoni. Tak.. Kiedyś bardzo lubił, jak Galia bawiła się jego włosami, nie ważne czy właśnie ruszał na bitwę, czy zwyczajnie spędzali ze sobą kolejne leniwe popołudnie. Zaśmiał się na sama myśl o wspomnieniach, dotyczących tych jakże barwnych chwil spędzanych z Galią i nawet trochę z jej bratem. Otworzył jednak szeroko, swoje oczy, kiedy powiedziała, iż nie było to wtedy ich pierwsze spotkanie.
- Eee... nie?
Wykrzywił usta w grymasie, ponieważ w jego głowie, właśnie to wołania na obiad było jego pierwszym spotkaniem z młodą siostrą Celta. Na szybko zaczął wertować w głownie wspomnienia by znaleźć inny dzień. Inną chwilę, w której mógł spotkać Galię.
- Em... Kiedy to było moja droga?
Uniósł brew w górę.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gaj Oliwny    

Powrót do góry Go down
 
Gaj Oliwny
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 ::  :: J e z i o r k a :: Wszelakie Inne-
Skocz do: