IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pokój pokojówek

Go down 
AutorWiadomość
Ukraina
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 21/11/2011
Skąd : Kijów

PisanieTemat: Pokój pokojówek   Pon Gru 05, 2011 9:01 am

Jest to pokój inny niż zwykle. Większy niż standardowy i z dodatkowym pomieszczeniem. Jedno pomieszczenie było oficjalne, tzw. dyżurka, czyli kanapa, fotele, stolik, telewizor, automat do kawy, wózki z wyposażeniem pokojówki, telefon łączący z recepcją, oraz tablica z numerami pokoi i lampkami, by widać było, który "pokój" wzywa pomocy. Ogółem cud miód i orzeszki w kolorach zachodzącego słońca, po to, by pensjonariusz, szary i zwykły, szukając pokojówki znalazł ją zwartą i gotową (no przynajmniej tak zakłada teoria). W praktyce zazwyczaj każda z trzech pokojówek znajdowała się w przybliżeniu wszędzie, poza tamtym miejscem. Ale, dopóki dyrekcja o tym nie wiedziała, to komu do szkodziło?

Drugie pomieszczenie, do którego przechodziło się z dyżurki, albo z innego skrzydła, było już zupełnie inne. Był to właściwy pokój pokojówek. Ten w którym rezydowały, spały i robiły inne rzeczy, o których wiedziały tylko one, i nieliczni wybrańcy. Łóżka, na ten moment trzy, stały ustawione niedaleko siebie, każde usłane inaczej, świadcząc o jego właścicielce. Na ścianach wisiały zdjęcia i rysunki, a poza tym duże lustro. Trzy komódki i szafa z wieszakami. Pośrodku stolik pełen słodyczy. Na lampie bujało się różowe boa - pozostałość ostatniej babskiej imprezy. Gdzieś jakieś stringi wystające z szuflady, stanik upchnięty pod kołdrę. Teoria kobiecego chaosu, według trzech pokojówek, które pilnowały porządku w prawie całym hotelu, OPRÓCZ własnego pokoju. W łazience również było interesująco. Panowała tam czystość, aczkolwiek jakby się uważniej przyjrzeć, to dostrzegło by się stojące za ubikacją butelki...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://peach-8d.deviantart.com
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój pokojówek   Pią Sty 13, 2012 2:43 pm

PORNO!


Po sesji na sofie w barze Tuni postanowiła zabrać Ukrainkę gdzieś gdzie będą mogły leżeć, gadać, zabawiać się długo i spokojnie. Miała taką ochotę na tą dziewczynę, że tylko jak weszły do pokoju od nowa zdjęła z niej ubranie. Nie było z tym problemu bo nie dopięły dokładnie ciuchów, a Tuni leciała przez Hotel w samym topie i pończochach. Od wejścia patrzyła na nią z pożądaniem, w
sposób jaki się poruszała, jakie stroiła minki...
-och... chodźże już tu!- pociągnęła ją na podłogę. Dłonią
zanurkowała w jej włosach rozpuszczając je, drugą posadziła
miedzy swoimi nogami tak że jej stopy łączyły się za pupą Ukrainki, a
ona sama obejmowała Tuni w pasie. Odchyliła się mocno do tyłu, wciąż
sunąc dłonią po jej karku, plecach. Czuła jeszcze jej pocałunki, jej piersi wciąż były lekko wilgotne od języka Ukrainki. Złapała ja mocno za pośladki rozrywając kabaretki. Wreszcie czuła jak od dotyku wilgotnieje jej łechtaczka.
- Ochhh
jesteś fenomenalna. Ach... Cała idealna- Wpiła się w jej wargi kując mocno kłami, chyba nawet lekko je nacięła, ale od razu zlizała krew
-W dodatku taka słodka...- mruknęła i przejechała językiem po jej ustach.

Powrót do góry Go down
Ukraina
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 21/11/2011
Skąd : Kijów

PisanieTemat: Re: Pokój pokojówek   Pią Sty 13, 2012 3:05 pm

Pomysł z przeniesieniem się wypadł równie nagle jak cała inicjatywa zbliżenia. Ile było pośpiechu w zebraniu rzeczy z podłogi, chociaż Katyusha i tak zapomniała wziąć swój czarny bucik na obcasie ze sobą, a drugi zgubiła po drodze, goniąc przez hol. Trzęsły jej się lekko dłonie, gdy ze śmiechem próbowała włożyć klucz do zamka. Jak upojona mocnym trunkiem, pijana z emocji, przyćpana chwilą.
Zamek w końcu ustąpił, i Ukrainka wreszcie mogła oprzeć się plecami o chłodne drzwi, otwierając je pupą. Uśmiechała się przy tym cały czas zalotnie w stronę towarzyszki, i zachęcała do wejścia. Zdążyła jeszcze przyciągnąć ją na moment do siebie, musnąć ustami usta, i odsunąć się, chichocząc cicho. Dalej już wszystko posypało się samo. Została pociągnięta na podłogę i utonęła w dotyku dłoni Tuni, które wodziły po niej jak po stronicach otwartej księgi i czytały z niej bez problemu.
Nie wiedzieć kiedy sama uniosła się, zrzuciła swoje górne części garderoby, które tak jej zawadzały i przylgnęła ustami do biustu dziewczyny, pieszcząc go giętkim językiem. Pomrukami wyrażała swoją aprobatę na pochwały. Starała się to fakt, a skoro druga strona była zadowolona, to tym bardziej dawało to satysfakcję. Było jej gorąco, płonęła, a emocje, rosnące z chwili na chwilę, koncentrowały się w kilku punktach jej ciała.
I znowu ich usta połączyły się w gorącym pocałunku. Czuła kły Tuni, raniące lekko jej wargi, ale nie przejęła się tym. Z niekrytą fascynacją dotknęła ich językiem i sama przygryzła lekko jej dolną wargę, po czym odsunęła się odrobinkę i oblizała uwodzicielsko swoje pełne, malinowe usta. Język odbywał swoją wędrówkę powoli, przykuwając spojrzenie. Z lewego kącika, w prawy, pozostawiając jaśniejący ślad.
Wyciągnęła dłoń i powiodła opuszkami palców po skroniach Kartaginy, przez powieki, nos, usta... szyją w dół, zatrzymując się na jej zgięciu i pieszczotliwie całując ten kuszący, uroczy dołeczek. Potem powędrowała dłonią przez jej piersi, na podbrzusze, tam się zatrzymując. Chciała by to Tunisia wykonała kolejny ruch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://peach-8d.deviantart.com
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój pokojówek   Sro Sty 18, 2012 9:14 am

Tak dobrze było czuć delikatne palce na cienkiej skórze szyi ze Tuni całkowicie odpłynęła odchylając głowę w tył. Zerkała spod na wpół przymkniętych powiek na usta Ukrainki i z zadowoleniem stwierdziła jak dużo mogą sobie nawzajem dać. Wyprostowała się zwinnie, wbijając wzrok w ciało Ukrainki i napawała się widokiem. Nie chciała nic mówić, co miało zostać powiedziane padło. Teraz jej usta miały przysłużyć się innym czynom. O wiele bardziej twórczym i koniecznym. Wiedziała, że szczęście Ukrainki będzie i jej szczęściem. A dla Tun dobry seks i szczytowanie było dobrem najwyższym. położyła się na plecach sadzając sobie Ukrainkę na brzuchu. Ugięła nogi tak żeby mogła sie o nie oprzeć. Układała ją tak jak chciała. Podciągnęła sie opierając głowę o skraj łóżka. Teraz widziała ja całą. Jedną ręką delikatnie pieściła sutek, co jakiś czas mocno go szczypiąc, aby znów lekko masować obolała brodawkę. Druga ręka płynęła po jej tali, brzuchu, paznokcie zostawiały małe czerwone ścieżki układające się w dziwne wiry i pętle. powoli kierował się do jej ud... masujac ich wewnętrzną ściankę delikatnie powoli. i nagle palce zanurkowały pod materiałem fig. Ocierając się gwałtownie o jej łechtaczkę. Tuni kochała na to patrzeć... na jej twarde piersi, na malująca się an twarzy rozkosz. Czuła na palcach jej mokre wargi. Rozchylała je lekko aby pogłębić penetrację... Czekałą na jęk, okrzyk, wrzask rozkoszy...
Powrót do góry Go down
Ukraina
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 21/11/2011
Skąd : Kijów

PisanieTemat: Re: Pokój pokojówek   Pon Sty 30, 2012 9:17 am

Tuni była taka śmiała w swoich czynach. Normalnie Ukrainka, speszona całą sytuacją wywinęła by się jakoś. Ale nie tym razem. Utonęła w ognistym spojrzeniu dziewczyny. Nie opierała się ruchom, poddawała się, czując jak fala gorąca rozlewa się co raz bardziej po każdej komórce jej ciała. Każdy kolejny dotyk, muśnięcie palcami, czy długa linia po drodze ostrych pazurków, powodowały, że drżała. Dreszcze niczym węże, splotami jej żył, pełzły po plecach, piersiach, ramionach. Ostatki zdrowego rozsądku wyszły chwilę wcześniej, trzaskając drzwiami zniesmaczone. Ona została, wpatrzona w swoją partnerkę i gotowa zwariować z tej przyjemności. Bezbronna, czując palce w swoich najczulszych miejscach, jęknęła, nie zdoławszy powstrzymać krępującego dźwięku przed ucieczką z gardła.
Poderwała lekko ciało do góry, łapiąc powietrze niczym ryba wyrzucona z wody. Szepty w ojczystym języku muskały ciszę, tak jak palce Ukrainki muskały piersi Tun. Wśród zrywów ciała słowa były zbędne, pomimo, że momentami same cisnęły się na usta. Czuła jak robi jej się mokro pod oczami z emocji. Zacisnęła powieki, by łza mogła przemknąć po rumianych policzkach i rozbić się na piersi. Katyusha zaciskała kurczowo uda, zablokowane ciałem partnerki, pomimo, że pragnęła więcej dzikiej pieszczoty. Jak zwierzę, dążyła do spełnienia swoich naturalnych instynktów. A Tuni musiała to wiedzieć, bo miała takie samo, dzikie spojrzenie, a jej ruchy tym bardziej utwierdzały w przekonaniu, że w tym momencie obie były jak zwierzęta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://peach-8d.deviantart.com
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój pokojówek   Pon Sty 30, 2012 9:40 am

Tuni uwielbiała ROZKOSZ. A rozkosz siedziała właśnie na jej brzuchu, piękna, nieziemsko pociągająca. Kiedy ujrzała łzę spływającą na pierś Katyushy zlizała ją jednym dzikim ruchem języka, potem zatoczyła nim kółeczko wokół sutka i mocno ścisnęła pierś. Tun nie lubiła ckliwych macanek, były miłe na początek. Teraz czuła pod palcami jak bardzo mokra i gotowa była Ukrainka. Przeturlała się, lądując na niej. Dziko zaczęła ssać je sutki. Mocno, zwierzęco bez opanowania. Przygryzała je, ciągnęła, ściskała, lizała...
Jej dłoń w tym samym czasie non stop masowała jej miękką skórę miedzy nogami. Nagle jej znalazła się na majteczkach. Palce Tuni sunęły po materiale fig, mocno uciskając łechtaczkę. Sama drżała, tak bardzo uwielbiała dawać przyjemność, jej piersi były coraz twardsze, między nogami czuła miły prąd dający nadzieję nieziemskiego wyładowania...
Tuni nie miała zamiaru oszczędzać Ukrainki, chciała żeby błagała ją o więcej...
-Dziś będziesz moja... i nie tylko dziś...- mruknęła jej do ucha sięgając po swój pejcz. Po chwili znów lizała jej skóre, obsypywała ja gwałtownymi pocałunkami zostawiającymi czerwone ślady. Nagle bez zastanowienia, odsunęła jej figi na bok i weszła w Ukrainkę twardą nasadą pejcza. Zrobiła to mocno, jednym pchnięciem, żeby po chwili przejść do miarowego uderzania. Język Tuni był teraz przy jej uchu, lekko dyszała i lizała jego płatek uspokajająco. Wiedziała, że to będzie długa noc.
Powrót do góry Go down
Ukraina
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 21/11/2011
Skąd : Kijów

PisanieTemat: Re: Pokój pokojówek   Wto Sty 31, 2012 5:41 am

Nie zauważyła pejcza. Jakimś cudem umknął jej uwadze, chociaż lustrowała wzrokiem Tun nie raz i nie dwa, i nie tylko dzisiaj. Przegapiła go, dlatego gdy znalazł się w niej, jęk uwiązł w jej gardle, na granicy uwolnienia, przeradzając się w cichy, krótki krzyk. Szoku i bólu. Masochizm leżał w jej naturze od dawna, w końcu aż do XX wieku, nie mogła powiedzieć o sobie "grzeczna dziewczynka". Słowianie, osmanie, jej własny brat, każdy ją brał jak chciał, nie pytając o zdanie. Ale ona przywykła do przedmiotowego traktowania, i nauczyła się czerpać z tego własną przyjemność.
Na jej twarzy pojawił się grymas bólu. Zmarszczyła brwi, uśmiechając się kątem. Uniosła ręce do góry i zaparła się o ramiona Kartaginy, wbijając jej bez oporu paznokcie w skórę. Mogła by być samolubna, ale nie chciała być jedyną zaspokojoną, dlatego ugięła nogę w kolanie, napierając na krocze kochanki. Kolejne pchnięcie twardej rączki pejcza pejcza sprawiło, pisnęła, podrywając gwałtownie głowę do góry, i uderzając nią następnie w podłogę. Słyszała swój własny jęk, chrapliwy oddech partnerki nad swoim uchem, i uderzanie linki pejcza o drewniane deski. Stuk, stuk... miarowo, dokładnie w tym rytmie, w jakim oddychała Ukrainka, pędząc jakby na przełaj. Czuła przyjemny ból, wariackie zawroty głowy, i drżenie własnego ciała. Coś się w niej budziło, coś co uśpiła dawno temu, chowając broń na dno szafy. Obróciła głowę na bok, chwytając zębami ucho dziewczyny i szarpiąc je lekko. Miotały nią emocje jak nigdy. A to wszystko była wina Tunisi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://peach-8d.deviantart.com
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój pokojówek   Wto Sty 31, 2012 5:57 am

-Właśnie tak... czujesz...- zwolniła lekko kiedy poczuła z jaką mocą Ukrainka wbija paznokcie w jej skórę. Lizała jej skórę pod uchem. Jej oddech był szybki lekko chrapliwy. Głos ciężki od pożądania, niski diabelsko seksowny. Drugą ręką błądziła po naprężonym ciele niewinnej Katyushy. Tak właśnie ja postrzegała. Niezwykle seksowną z ciała, niewinną i zawstydzoną wewnątrz. Nie umiała oprzeć się ani jej ciału ani jej duszy. Tak innej niż jej poprzednie kochanki i kochankowie. Tak mała w jej ramionach. Nagle poczuła jak Ukrainka zaczęła napierać nogą na jej łechtaczkę.
-Och... jednak nie jesteś taka niewinna jak sądziłam...- wydyszała jej do ucha znów przyspieszając ruchy pejcza. Wiła nim na boki, tak aby dotarł do każdej ścianki jej pochwy. Sama opadła lekko na nogę Ukrainki i zaczęła lekko bujać biodrami czując jak jej skóra drży od przyjemnego tarcia. W chwili kiedy poczuła jej zęby na uchu wiedziała, ze obudziła w Katyushy, dawno zamkniętą w podświadomości diablicę. Zdecydowanie lubiła ją w tej wersji. Kolanem przytrzymała pejcz i poruszała nim lekko na boki w jej wnętrzu. Dłońmi ścisnęła jej sutki mocno natarczywie. Paznokcie Ukrainki sprawiały rozkoszny ból, delikatnie ścierając skórę. Ich oddechy wymieszane w pędzącym uniesieniu były wybitnym tłem dla pojękiwań Tuni i stłumionych krzyków Ukrainki.
-Pragniesz mnie? Katyusho?!- wycharczała łapiąc jej piersi całymi dłońmi.
Powrót do góry Go down
Ukraina
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 21/11/2011
Skąd : Kijów

PisanieTemat: Re: Pokój pokojówek   Wto Sty 31, 2012 10:48 am

Słysząc pytanie, miała ochotę parsknąć śmiechem, czy odpowiedź nie była oczywista? - Tak...tak, tak! - zaczęła szeptem, a skończyła krzykiem. Każda część jej ciała, rwała się do Kartaginy. Czuła rozdzierający ból wewnątrz, mieszający się z dziką przyjemnością. Nie wiedziała, że jest zdolna do takich rzeczy z drugą kobietą. Chciała znaleźć jej usta i się w nie wpić. Utonąć w pocałunku bez reszty. Ale nie było to łatwe, zwłaszcza, że Kartaginie ta pozycja zdawała się być wygodna. Każdy kolejny ruch rękojeści narzędzia, każdy kolejny obrót, otarcie o wrażliwą skórę było męką. Męką i oczekiwaniem w napięciu na następny. Dlaczego? Bo chciała wciąż więcej. Jak narkoman na głodzie. Skosztowała tej przyjemności i nie mogła już o niej zapomnieć. Nie mogła także czekać, brutalnie wręcz, pociągnęła paznokciami w dół, po ramionach partnerki i przeniosła je szybko na jej szyję, ciągnąc w swoją stronę. Szaleństwo w jej oczach biło i przeszywało na wskroś. Wpiła się w usta Tun, tak jak nigdy wcześniej w niczyje inne. Uniosła biodra odrobinę w górę, nie mogąc znieść napięcia. Gładki jęk, zakończyła chrapliwym krzykiem, jakby okrągłą bombkę ze szkła, stłuc i pokazać od tamtej ostrej strony. Ciało tańczyło, chociaż samo o tym nie wiedziało. Nie był to wyszukany taniec, a zwykłe i naturalne ruchy prostej dziewczyny, która oddawała drugiej osobie wszystko co miała, całą siebie. Resztkami świadomości spoglądała w oczy Tuni spod półprzymkniętych powiek, wciąż mając jej twarz ujętą w swoje drobne dłonie, i wciąż całując ją zachłannie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://peach-8d.deviantart.com
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój pokojówek   Wto Sty 31, 2012 10:11 pm

Czuła, że to szybko nastąpi. Katyusha leżała pod ną mokra od rozkosznego potu, otulona zapachem swojej namiętności. Tuni zrozumiała, że dziś jest dawną Kartaginą, że dziś ma władzę nad nią. Zaskoczyła ją tak gwałtowna reakcja Ukrainki, jej wygięte w łuk ciało, wypchnięte w górę biodra, jej jęk, krzyk. To jak całowała jej usta, jakby chciała ją wessać. O ile tylko dałoby jej to większą przyjemność. Teraz leżała pod nią, prawie nieruchoma. Czasem jej ciałem wstrząsną dreszcz minionego już wyładowania. Katyusha była przewodnikiem namiętności którą Tuni zmieniała w prąd i puszczała w obieg. Oderwała od niej swoje usta i parzyła na jej rozpromienioną orgazmem twarz.
-To dopiero początek kochanie...- uniosła się nad nią i powoli zaczęła zjeżdżać językiem w dół, rękoma dokładnie ścierając z jej skóry pot. Ustami zatrzymała się na jej wzgórku łonowym i delikatnie go całowała patrząc Ukraince w oczy. Dopiero teraz powolutku wyjęła pejcz. Siedząc między jej nogami delikatnie i z namaszczeniem oblizała go. Po czym szybko wróciła do całowania jej krocza. Nagle gwałtownie chwyciła ja za wewnętrzną stronę ud i rozszerzyła mocno jej nogi.Jej język wirował na łechtaczce, powoli delikatnie, po czym nagle przygryzała ją wciągała do ust zaciskając na niej wargi. Palcem delikatnie masowała wargi sromowe. Katyusha była nie tyle wilgotna ile mokra. A Kartagina lubiła smak, mokrej skóry, ona tak jakby błagała o więcej... Dlatego też postanowiła jej dać wszystko co miała, cały swój kunszt. Raz jeszcze mocno rozszerzyła nogi Ukrainki i wcisnęła w jej pochwę swój język Twardy, ciepły wilgotny. Poruszała nim pieszcząc tylną ściankę na której znajdowała się kobiecy punkt G. Dłonie włożyła pod biodra Swojej seksualnej niewolnicy, a jej łydki zarzuciła na swoje ramiona. I tak trwała, pieszcząc ją językiem, ściskając biodra i wbijając paznokcie w skórę. Kartagina czuła się jakby była w raju.
Powrót do góry Go down
Ukraina
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 21/11/2011
Skąd : Kijów

PisanieTemat: Re: Pokój pokojówek   Sob Lut 04, 2012 2:53 pm

Błękitne, jasne oczy, przewróciły się pod powiekami, wpatrując w kochankę spod kurtyny rzęs. Głosy na moment ucichły, w nerwowym oczekiwaniu na następny ruch. Jedna wariacja dobiegła końca, można było przejść do kolejnej. Wystarczyło tylko, żeby pianista dał znak, przełożył jedynie kartkę. Na wstęp do następnej części nie musiała długo czekać. Słowa Kartaginy prześlizgnęły się gładko po szklanym licu ciszy. Dotyk zaczął zmieniać miejsce, szmer znikał gdzieś w dolnych częściach ciała. Skóra jeszcze najeżona, mięśnie wciąż napięte. Nie zdążyła się w pełni rozluźnić, bo Tun dotarła do kolejnego celu. Oswobodzenie z pejcza nie stało się ulgą, a przedsmakiem kolejnej tortury. Nie widziała zbyt wiele z tego co wyprawiała, bo jej własne piersi, przesłaniały większość świata. Kiedy poczuła język, otworzyła usta, łapiąc całe chałsty powietrza. Odgięła się biodrami do przodu, znów rozpoczynając melodię jęków. Pragnęła pochwycić Tuni jakoś przejąć inicjatywę, tylko nie bardzo wiedziała jak. Kontakty z drugą kobietą były jej kompletnie obce. Zdawała się w tej sytuacji stąpać jak we mgle. Kompletnie na ślepo.
Brakowało jej tchu dla tego co robiła partnerka. Sięgnęła dłonią po pierwszą lepszą rzecz jaką znalazła obok siebie na podłodze. Czyjaś bielizna. Nieważne. Zatkała sobie usta, by nie musieć już krzyczeć, i mieć czym zając pragnące także udziału w zabawie wargi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://peach-8d.deviantart.com
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój pokojówek   Pon Lut 06, 2012 2:17 am

Rozbawiła ja reakcja Katyushy. Dlaczego? Nie sądziła, że aż taki wpływ będzie miała na dziewczynę. Przesunęła wargami w górę, a język zastąpiła powolnym masażem kciukiem. Wspinała sie powoli do góry, delikatnie sypiąc lekkimi pocałunkami... w końcu dotarła do jej twarzy. Oparła rękę obok jej głowy, a kolana oparła obok jej talli. Wisiała tk nad nią patrząc jej w oczy. Dłoń wciąż leciutki, jakby piórko, muskała jej krocze. Wpatrywała się w nią. W jednej sekundzie złapała za wystający z jej ust materiał i pociągnęła w swoja stronę. Wystawiła swoje kiełki w stłumionym uśmiechu. Jej dłoń zaczęła błądzić po tali Katy, drugą wsparła w łokciu, żeby być bliżej jej twarzy.
-Oddasz mi moją bieliznę? - Wymruczała puszczając na sekundę materiał fig. Postanowiła dać jej chwilę wytchnienia i zobaczyć co zrobi mała Ukrainka, kiedy nagle dostanie pełne pole manewru, a ani język ani dłonie Tuni nie będą krępować jej ciała.
Powrót do góry Go down
Ukraina
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 21/11/2011
Skąd : Kijów

PisanieTemat: Re: Pokój pokojówek   Czw Lut 23, 2012 8:41 am

Nerwowe reakcje jej własnego ciała, przerażały ją. Nie myślała, tylko robiła. Nie czekała, a działała. Musiała się zatrzymać. Przymknęła oczy, łapiąc spokojniej oddech. - To twoje? - wykrztusiła z siebie, gdy wreszcie wyciągnęła z ust materiał. Przesunęła językiem po wargach, by je zwilżyć. Szaleństwo szumiało w głowie, buzowało adrenaliną w żyłach, i wprawiało całe ciało w spazmatyczne drżenie. Podparła się dłońmi i uniosła lekko, zastanawiając się co zrobić. Usta Tuni miała na tyle blisko, że mogła je bez problemu sięgnąć. Uwielbiała się całować, jednak na co dzień się z tym raczej kryła, uchodząc za istotkę niewinną, niemalże dziewiczą. Musnęła wargi partnerki, uśmiechając się. W głowie już zaczął się klarować jakiś plan. Powoli, jeszcze jedynie jego zarys, ale Ukrainka zaczęła wcielać go powoli już w życie. Uniosła nogi i oplotła nimi Kartaginę. Dla pewności, szepnęła jeszcze, cichym, zmysłowym głosem: "czegóż sobie ode mnie życzysz?"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://peach-8d.deviantart.com
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój pokojówek   Sob Mar 17, 2012 8:32 am

-Chcę Tylko widzieć Twoja rozkosz. Pragnę dać Ci co tylko mogę...-nie ruszała się wisząc nad nią. pozbywałą się powoli rezteg ubrania. Pejcz wił się miedzy ich nogami. Jej ręce luxno wspierały się o podłogę patrzyła na nią uśmiechając się zalotnie.
- Katyusho co siedzi w Twojej niewinnej główce?- pochyliła się i leciutko polizała jej ucho. przed chwilą było tak ostro szybko dziko... teraz nagle wszystko ustało było namiętnie, powietrze stało się ciężkie a ona lizała jej ucho czując gorąca skórę dziewczyny. Chciała coś jeszcze, ale obiecała sobie ze da jej możliwość wykazania się. Dłonią leciutko ścisnęła pierś Ukrainki, językiem wciąż mocząc koniuszek ucha.
Powrót do góry Go down
Ukraina
Ledwo co tknięta klawiatura
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 21/11/2011
Skąd : Kijów

PisanieTemat: Re: Pokój pokojówek   Pon Mar 19, 2012 10:47 am

- To miłe, że chcesz mi tyle dać - zamruczała z nową werwą, dzikiej kochanki, która nie wiedzieć skąd, nagle obudziła się z niewinnej rusałki. Spojrzenie nabrało większego wyrazu, źrenice zwężyły się, a oddech stał się bardziej wyrównany. Odzyskała panowanie nad ciałem. Kaskada długich włosów Tuni osunęła się na Ukrainkę, tworząc interesującą mozaikę z krótkimi, złotymi pasmami jej włosów. Smukłe palce wplotła w ciemne kosmyki włosów partnerki. Nie pozostała jednak bezczynna. Jej dłonie sunęły dalej i dalej, na kark, na ramiona, łopatki, talię, biodra... I tu się zatrzymały. - W mojej głowie są teraz rzeczy o które nikt by mnie nie podejrzewał, nawet mój anioł stróż. - uśmiechnęła się wyjątkowo... tajemniczo. - Powiedz mi kochana, a gdyby tak zmienić pozycję? - szepnęła wprost w jej usta, całując ją. Nie nacieszyła sie jednak pocałunkiem, bo oderwała się od jej ust, i obróciła sprawnie o sto osiemdziesiąt stopni. W ten sposób było łatwiej. Zaczęła dobierać się bezczelnie od czułego punktu Kartaginy. Jak na razie samymi wargami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://peach-8d.deviantart.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój pokojówek   

Powrót do góry Go down
 
Pokój pokojówek
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 ::  :: K o r y t a r z e-
Skocz do: